<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Lifestyle &#8211; Zufi.pl</title>
	<atom:link href="https://zufi.pl/lifestyle/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zufi.pl/lifestyle/</link>
	<description>Z pasji do książek, z miłości do życia</description>
	<lastBuildDate>Wed, 15 Mar 2023 17:09:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>

<image>
	<url>https://zufi.pl/wp-content/uploads/2023/03/logo-zufipl-300x300-1-150x150.png</url>
	<title>Lifestyle &#8211; Zufi.pl</title>
	<link>https://zufi.pl/lifestyle/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jak pomóc dziecku, które zbyt stresuje się szkołą? Czy to w ogóle możliwe?</title>
		<link>https://zufi.pl/jak-pomoc-dziecku-ktore-zbyt-stresuje-sie-szkola-czy-to-w-ogole-mozliwe/</link>
					<comments>https://zufi.pl/jak-pomoc-dziecku-ktore-zbyt-stresuje-sie-szkola-czy-to-w-ogole-mozliwe/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Jul 2020 13:09:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[jak radzić sobie ze stresem u dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[stres w szkole]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=2234</guid>

					<description><![CDATA[<p>Stres u dziecka Człowiek uczy się, jak radzić sobie ze stresem. Jednak niektórzy nawet jako osoby dorosłe zbyt mocno go odczuwają i zwyczajnie nie potrafią sobie poradzić nawet z małym&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/jak-pomoc-dziecku-ktore-zbyt-stresuje-sie-szkola-czy-to-w-ogole-mozliwe/">Jak pomóc dziecku, które zbyt stresuje się szkołą? Czy to w ogóle możliwe?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading">Stres u dziecka</h2>



<p><span style="font-weight: 400;">Człowiek uczy się</span><span style="font-weight: 400;">,</span><span style="font-weight: 400;"> jak radzić sobie ze stresem. Jednak niektórzy nawet jako osoby dorosłe zbyt mocno go odczuwają i zwyczajnie nie potrafią sobie poradzić nawet z małym uczuciem zdenerwowania. Zatem zapewne nie zadziwi Was fakt, że i dzieci stres odczuwają bardzo mocno. Choć wielu dorosłym się wydaje, że przecież dzieciaki nie mają problemów, niestety często bywa inaczej, a dziecięcy umysł nawet małe problemy zmienia w bardzo duże. Dlatego należy jak najwcześniej nauczyć dzieci radzenia sobie ze stresem i nigdy nie można bagatelizować problemu. W dzisiejszym poradniku przedstawimy Wam, jak pomóc dziecku, które zbyt stresuje się szkołą i zastanowimy się</span><span style="font-weight: 400;">,</span><span style="font-weight: 400;"> czy taka pomoc jest w ogóle możliwa.</span></p>



<h2 class="wp-block-heading"><b>Rozmowa to podstawa</b></h2>



<p><span style="font-weight: 400;">Rodzic zna, choć raczej powinniśmy napisać powinien znać, swoje dziecko najlepiej. Ale często tak nie jest. Niestety wielu opiekunów nie zauważa, że ich potomstwo zmaga się ze stresem i nie radzi sobie z nim. Zdarza się i tak, że dziecko pod skorupą obojętności czy nawet krnąbrności woła o pomoc. A przyczyną stresu jest szkoła. Choć dla nas dorosłych wydaje się, że to przecież błahy powód, to dla młodych ludzi taki problem niestety bywa nie do pokonania. Dlatego też każdy opiekun ma obowiązek obserwować zachowanie swojego dziecka i jeżeli zauważy, że stało się np. bardziej apatyczne, powinien szukać przyczyn takiego stanu rzeczy. Oczywiście rozmawiać należy zawsze i wszędzie. Młody człowiek musi wiedzieć, że może na Was liczyć. Nie należy też wywierać na nim zbyt dużej presji jeśli chodzi o oceny, owszem trzeba zachęcać do nauki, ale w razie niepowodzenia nie można go nadmiernie krytykować ani tym bardziej obrażać. Wiele dzieci czekając na </span><span style="color: #ff0000;"><a href="https://www.nowaera.pl/szkola-srednia-bez-tajemnic/wyniki-egzaminow" target="_blank" rel="noreferrer noopener"><span style="font-weight: 400;"><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0);color:#d96b88" class="has-inline-color">wyniki egzaminu 8 klas</mark></span></a></span><span style="font-weight: 400;"> bardzo się stresowało często uważając, że zły wynik to koniec świata, a przecież to nie prawda. Szkoła jest ważna, ale zdrowie psychiczne jest jeszcze ważniejsze. Zatem Wy jako rodzice musicie pamiętać, że ambicja nie może nigdy przesłaniać dobra Waszego potomstwa.</span></p>



<h2 class="wp-block-heading"><b>Czas na relaks</b></h2>



<p><span style="font-weight: 400;">Dziecko nie może chodzić do szkoły, następnie po powrocie tylko się uczyć. Musi mieć </span><span style="font-weight: 400;">też</span><span style="font-weight: 400;"> czas na zresetowanie się i wypoczynek. A więc o jego odstresowanie musicie zadbać </span><span style="font-weight: 400;">Wy</span><span style="font-weight: 400;">, znajdując takie rozrywki, które mu w tym pomogą. Warto </span><span style="font-weight: 400;">więc</span><span style="font-weight: 400;"> wyjść wspólnie do aqua parku, </span><span style="font-weight: 400;">lub</span><span style="font-weight: 400;"> wybrać się na spacer po lesie czy do kina.</span></p>



<p><span style="font-weight: 400;">Najlepiej urządzać wypady cał</span><span style="font-weight: 400;">ą</span><span style="font-weight: 400;"> rodziną, podczas których nie tylko będziecie świetnie się bawić, ale też w spokoju możecie porozmawiać.</span></p>



<h2 class="wp-block-heading"><b>Znajdź przyczynę i staraj się ją rozwiązać</b></h2>



<p><span style="font-weight: 400;">Czasami dziecko za wszelką cenę stara się zadowolić rodziców i jego psychika na tym cierpi. Właśnie dlatego należy pokazać swojemu potomkowi, że zawsze się go wspiera. Musi wiedzieć, że może liczyć na Waszą pomoc, niezależnie od sytuacji. Wiele młodych osób za bardzo przejmowało się wynikami egzaminów ósmych klas, ale nie dlatego, że nie dostaną się do wymarzonej szkoły, lecz dlatego, że mogą zawieść rodziców.</span></p>



<p>Wobec tego pamiętajcie, aby dawać oparcie swoim dzieciom w rozwiązywaniu ich problemów i dbajcie o ich prawidłowy rozwój psychiczny. Muszą one wiedzieć, że jeżeli coś im się nie uda, to zawsze jesteście by im pomóc i je wspierać. Owszem, niekiedy to nie wystarczy i wtedy potrzebna jest pomoc specjalisty.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><b>A może pomoc specjalisty?</b></h2>



<p><span style="font-weight: 400;">Każdy z nas przeżywa mniejsze i większe stresy,</span> <span style="font-weight: 400;">niestety</span><span style="font-weight: 400;"> czasami bardzo małe rzeczy rosną do </span><span style="font-weight: 400;">rangi tych dużych</span><span style="font-weight: 400;">, z którym</span><span style="font-weight: 400;">i</span><span style="font-weight: 400;"> niektórzy nie potrafią sobie poradzić. Dlatego też jeżeli już w dzieciństwie zauważycie, że Wasze dziecko </span><span style="font-weight: 400;">nie radzi sobie z oceną sytuacji</span><span style="font-weight: 400;"> i jest zwyczajnie nadwrażliwe, wtedy może niezbędna być pomoc specjalisty. Warto udać się do psychologa dziecięcego czy psychiatry. Nieraz bywa konieczne nie tylko wprowadzenie psychoterapii, ale także farmakoterapii, która pozwoli zniwelować problem.</span></p>



<p><span style="font-weight: 400;">Wspieranie dziecka to podstawa. Należy zawsze je motywować, ale nie oznacza to</span> <span style="font-weight: 400;">jednocześnie</span><span style="font-weight: 400;">, że można </span><span style="font-weight: 400;">na nie</span><span style="font-weight: 400;"> też wywierać nadmierną presję. Dzieci niezależnie od wieku muszą czuć w Was oparcie i wiedzieć, że są dla Was ważne. </span><span style="font-weight: 400;">Jednakowoż to na opiekunach spoczywa odpowiedzialność uświadomienia ich</span><span style="font-weight: 400;">, że określone zachowani</span><span style="font-weight: 400;">a</span> <span style="font-weight: 400;">niosą</span><span style="font-weight: 400;"> za sobą konsekwencje. Pamiętajcie też, żeby z nimi rozmawiać, bo rozmowa ma często największe znaczenie.</span></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Artykuł powstał ze współpracy z partnerem Nowa Era.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/jak-pomoc-dziecku-ktore-zbyt-stresuje-sie-szkola-czy-to-w-ogole-mozliwe/">Jak pomóc dziecku, które zbyt stresuje się szkołą? Czy to w ogóle możliwe?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/jak-pomoc-dziecku-ktore-zbyt-stresuje-sie-szkola-czy-to-w-ogole-mozliwe/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Biedni i brzydcy na celniku bogatych i ładnych</title>
		<link>https://zufi.pl/biedni-i-brzydcy-na-celniku-bogatych-i-ladnych/</link>
					<comments>https://zufi.pl/biedni-i-brzydcy-na-celniku-bogatych-i-ladnych/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 May 2020 18:04:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[bezdomni]]></category>
		<category><![CDATA[biedni i bogaci]]></category>
		<category><![CDATA[biedni na celowniku bogatych]]></category>
		<category><![CDATA[bogactwo]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie bezdomni]]></category>
		<category><![CDATA[TIK TOK]]></category>
		<category><![CDATA[ubóstwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=2127</guid>

					<description><![CDATA[<p>Biedni i brzydcy na celniku bogatych i ładnych W ostatnim czasie ma miejsce wysyp filmików, gdzie ludzie z kasą — za takich się przynajmniej uważają — ładnie uczesani i najedzeni,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/biedni-i-brzydcy-na-celniku-bogatych-i-ladnych/">Biedni i brzydcy na celniku bogatych i ładnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Biedni i brzydcy na celniku bogatych i ładnych</h4>
<p>W ostatnim czasie ma miejsce wysyp filmików, gdzie ludzie z kasą — za takich się przynajmniej uważają — ładnie uczesani i najedzeni, szukają biednych, bezdomnych, których testują pod względem&#8230; No właśnie — czego?<br />
Prawdomówności, chęci zweryfikowania ich resztek człowieczeństwa? Bo przecież tacy, co mieszkają na ulicy, to na własne życzenie, nie?&#8230; i zapewne pozbawieni są wszelkich odruchów dobroci, empatii. To kombinatorzy, złodzieje, alkoholicy i co tam jeszcze człowiek z dachem nad głową, z kasą i klasą może wymyślić czy tam sobie wyobrazić.</p>
<p>Muszę wam się przyznać, że wkurwia mnie to strasznie. Tak, strasznie, bo bardzo emocjonalnie do tego podchodzę.</p>
<h4>O co w tym wszystkim chodzi?</h4>
<p>Czy jest na sali ktoś, kto może mi wytłumaczyć, po co ci ludzie nagrywają tych biednych ludzi? Jaki mają w tym cel?<br />
Czy chodzi o przedstawienie, że pomimo wszelkich opinii człowiek bezdomny nie zatracił ludzkich odruchów?</p>
<p>Nie wiem jak wy, ale nienawidzę stereotypów i ich powielania, zwłaszcza w taki sposób. Ci, co nagrywają takie filmiki wcale im nie pomagają, jedynie testują za pomocą kija i marchewki.<br />
Masa ludzi to ogląda, niczym w kinie ckliwie popłakuje nad losem drugiego człowieka&#8230; Ale naprawdę nikt się nie zastanawia nad tym, czemu ma to służyć? Nie myślicie, że to, kurde, złe, ukazywanie bezdomnych w roli z góry założonego stereotypowego przegrywa, niegodnego zaufania człowieka, i jak osła &#8211; tresowania go za pomocą marchewki?</p>
<p>Ja prdle, nie wierzę, że w dzisiejszych czasach szczytem możliwości jest dorwanie bezdomnego, danie mu kasy, następnie postawienie go w beznadziejnej sytuacji i bierne przyglądanie się, co zrobi dalej&#8230; Czy okaże się &#8222;dobry&#8221;, bo wyda hajs, który mu właśnie spadł z nieba na dobry uczynek, czy go: zatrzyma, wyda, cokolwiek?</p>
<p>Widziałam różne odmiany tego rodzaju filmów. Niektórzy bezczelnie na koniec przedstawiają krótki brief, gdzie umieszczają statystyki: że na 10, którym wręczono pieniądze, tylko 5 postanowiło zatrzymać je dla siebie, co statystycznie daje świetny wynik.</p>
<h4>Ale po uj, ja się pytam!?</h4>
<p>Znawcy od social mediów twierdzą, że aby zaistnieć w świecie mediowym należy wzbudzać w czytelnikach/odbiorcach przede wszystkim emocje. Na tym właśnie robi się grubą kasę! Takie filmy to nic innego, jak &#8222;lajki&#8221;, nowi obserwujący i tysiące odbiorców, co przekłada się na zarobek.<br />
Ktoś zapyta: co ci do tego, że ktoś znalazł sposób na siebie?<br />
Odp. więc, że nic&#8230; Denerwują mnie jednak takie działania pod publikę, działania, które nie mają nic wspólnego z dobrocią, szczerością czy szczodrością.</p>
<p>Nie sądzicie, że zaszło to za daleko?</p>
<p>Dlaczego zarzucam komuś nieszczere intencje, a sama jednocześnie robię to samo?<br />
Bo mogę, mam prawo, a przede wszystkim dlatego, że nie zauważam w tym niczego dobrego.<br />
Co to za sztuka dać komuś pieniądze, zobaczyć, co z nimi zrobi, a później szczycić się tym w internetach, kiedy okaże się być dobrym człowiekiem. Zresztą, co to znaczy w takiej sytuacji bycie dobrym człowiekiem? Dlaczego ci, którzy są testowani mają spełniać oczekiwania tych przejedzonych wręcz?<br />
Czy nie wystarczy obdarzyć kogoś: jedzeniem, pieniędzmi, pomocą, i przejść nad tym do porządku dziennego?<br />
Najwidoczniej nie, skoro ludzie to oglądają i dopingują takim bezduchom.</p>
<p>Ciekawam bardzo, jak by to wyglądało, gdyby ci, co opiewają w dobrobytach, testowali równych sobie? Coś czuję, że niezłą mielibyśmy pożywkę z tego. Tymczasem jest jak jest — najczęściej bezbronni i najbardziej potrzebujący są najłatwiejszym łupem.<br />
<strong>Dotrwaliśmy czasów, gdzie bieda jest pozbawiona wszelkiej godności.</strong> Niczym małpy w cyrku, świadomie lub nie, jesteśmy poddawani naukom, które mają przynosić dochody, lub, co gorsza, sami kreujemy świat, w którym to inni robią za okazy, na których, nawet jeśli nie zarobimy, to poszczycimy się naszą wielkodusznością.</p>
<p><span style="color: #ff6600;"><strong>Może nie mam racji, może to nadinterpretacja z mojej strony&#8230; Ale jeżeli mam rację, niech to będzie diabelny głosik w waszej głowie, który poddaje w wątpliwość tego typu działania.</strong></span></p>
<h4>Abstrakcja</h4>
<p>Nie wiem, czy interesujecie się SM. W każdym razie, jakiś czas temu do sieci trafił raport wraz z wytycznymi dla TIK TOKa — popularnej aplikacji wśród dzieciaków. Mówił on m.in. o tym, że moderatorzy TIK TOKa mieli nagradzać lepszymi zasięgami nagrania bogatych i atrakcyjnych, jak tych mniej korzystniej wyglądających. Dodatkowo częściej mieli pomijać posty, gdzie widoczne są wszelkie objawy ubóstwa: nędzny wystrój wnętrz, krzywe zęby lub ich brak i wiele innych. Oczywiście wytyczne niby nigdy nie zostały wprowadzone w życie. Sam rzecznik tłumaczył to faktem, że miały one jedynie chronić biedniejszych przed szykanami innych.</p>
<p>Cóż, pozostawię to waszej ocenie, czy oby na pewno o to chodziło.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/biedni-i-brzydcy-na-celniku-bogatych-i-ladnych/">Biedni i brzydcy na celniku bogatych i ładnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/biedni-i-brzydcy-na-celniku-bogatych-i-ladnych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>23</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak to jest z tym przeklinaniem przy dzieciach?</title>
		<link>https://zufi.pl/jak-to-jest-z-tym-przeklinaniem-przy-dzieciach/</link>
					<comments>https://zufi.pl/jak-to-jest-z-tym-przeklinaniem-przy-dzieciach/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Apr 2020 22:33:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci i przekleństwa]]></category>
		<category><![CDATA[przekleństwa]]></category>
		<category><![CDATA[przekleństwa a dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[przeklinanie]]></category>
		<category><![CDATA[przeklinanie przy dzieciach]]></category>
		<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=2066</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przeklinam, przy dzieciach też mi się niestety zdarza Zacznę od kontrowersyjnego wyznania — tak, przeklinam, przy dzieciach też mi się zdarza. Nie, nie jestem z tego dumna, kiedy już mi&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/jak-to-jest-z-tym-przeklinaniem-przy-dzieciach/">Jak to jest z tym przeklinaniem przy dzieciach?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Przeklinam, przy dzieciach też mi się niestety zdarza</h4>
<p>Zacznę od kontrowersyjnego wyznania — tak, przeklinam, przy dzieciach też mi się zdarza. Nie, nie jestem z tego dumna, kiedy już mi się wymsknie, o ile tak to można nazwać, przepraszam i jak po spowiedzi, pokutuję, ale tylko przez chwilę. Czy uważam przeklinanie przy dzieciach za zło, które wymaga chłosty? Nie! Czy zgadzam się z opiniami, że przeklinanie przy dzieciach to znęcanie się nad nimi psychiczne? Zależy od sytuacji. Czy, jak to w wielu przypadkach ma miejsce, uważam, że&#8230; cytuję: &#8222;tylko patole przeklinają przy dzieciach&#8221;? Eee, może patologiczni na swój sposób jesteśmy, ale chyba posiadam inną wizję rodziny patologicznej, jak niektórzy, więc również — NIE! Czy tylko osoby niewykształcone, niekulturalne, z ograniczonym zasobem języka przeklinają? Nie! Czy chamstwo w postaci przeklinania powinno być akceptowalną normą społeczną? Też, nie!</p>
<h4>Dlaczego więc przeklinam?</h4>
<p>Cóż, w moim przypadku wygląda to odrobinę inaczej, jak w przypadku wielu maDek. Uważam, że każdy z nas jest inny, posiada inne doświadczenia życiowe, przez różnego rodzaju spaczenia, odmiennie również spogląda na kwestie rodzinne czy wychowawcze. Osobiście dzierżę doświadczenia bardzo druzgocące w tej kwestii, ponieważ w moim domu rodzinnym bardzo dużo się przeklinało. Były to przekleństwa nie tylko skierowane w eter, ale w dużej mierze do domowników. Nacechowane były one bardzo złymi emocjami — budziły strach, wstręt i odrazę. Pomimo tak przykrych doświadczeń, bardzo szybko zaczęłam przeklinać. Czy była to wina rodzinnego domu? Nie sądzę. Bardziej towarzystwo i chęć udowodnienia, chyba przede wszystkim sobie, że ma się coś do powiedzenia — im bardziej fikuśnie, tym lepiej. Owszem, trochę to trwało, zanim załapałam, że to tak nie działa, że wcale nie trzeba strzelać kurwami jak z karabinu, aby ktoś nas zauważył.</p>
<h4>Doświadczenie i dorosłe życie</h4>
<p>Dlaczego więc w dalszym ciągu przeklinam, mimo doświadczenia życiowego, jakie posiadam? Pomimo dorosłości, która, wydawać by się mogło, powinna naprowadzić mnie na właściwe tory? Przed udzieleniem odpowiedzi na to pytanie, zastanowiłabym się najpierw, czy one na pewno są właściwe?</p>
<p>Ja wiem, że do każdego syfu można dorobić sobie jakąś większą ideologię i nie trzeba być przy tym asem intelektu. Moje zdanie również nie będzie żadnym argumentem. Nie mam zamiaru wycierać się dobrym wytłumaczeniem, nie szukam też sobie podobnych. Wydaje mi się tylko, że nasze dzieci, bez względu na to, jak bardzo będziemy się starali zapobiec temu, któregoś pięknego dnia zaczną przeklinać. Wiem, że moja rola, jako matki winna polegać na edukacji dzieci, że jest wskazane unikanie wulgaryzmów w życiu codziennym. Zwłaszcza w miejscach publicznych należy pilnować swojego języka, co by nie odstręczać innych. Osobiście nie lubię, kiedy moje dzieci słuchają wulgaryzmów z ust innych osób. Dlaczego? Mam wrażenie, że moje wulgaryzmy, jeżeli już jakieś występują w ich towarzystwie, nie posiadają w sobie tyle złości. Kiedy już się dopuszczam przekleństw, posiadają one bardziej barwę śmieszności, czy inaczej, wydźwięk prześmiewczy.</p>
<p>Nigdy, ale to kategorycznie nigdy nie przeklinam do dzieci. I tak, to jest ten moment, kiedy własne doświadczenia prostują mnie jak strunę podczas nastrajania instrumentu. Wiem, jak to boli, jak niszczy, co dzieje się w głowie dzieciaka, który musi słuchać, że jest: wybierzcie sobie dowolne epitety, które w złości człowiek jest w stanie wypowiedzieć.</p>
<h4>Może jest z tego jakieś sensowne wyjście?</h4>
<p>Czuję, że muszę to powtórzyć, ponieważ często ludzie wyciągają z takich wpisów to, co chcą, a nie to, co autor chciał przekazać — w żadnym wypadku nie tłumaczę się przed nikim. Być może poddam w wątpliwość czyjeś zdanie, choć też jakoś szczególnie mi na tym nie zależy.</p>
<p>Idąc jednak dalej, czasami zastanawiam się, dlaczego ludzie tak często załamują nad tym ręce? Nie mam na myśli podobnych sobie, którym się wyrwie przekleństwo, powiedzą przepraszam i pójdą dalej, tylko takich, którzy wręcz aspirują do męczenników w tej kwestii. Przecież ta kurwa to też słowo, stworzone po to aby go używać, tak samo jak każde inne. Czy chodzi tylko o fakt używania go w obliczu dzieci? To jest ten moment potworności, który wymaga wręcz klęczenia na grochu? A czy nie wydaje wam się, że dzieci dzięki temu mają możliwość poznania was, jako ludzi, a nie tylko rodziców? A pewnie, że są inne metody poznawania rodziców, ale&#8230;</p>
<p>Przecież to tak samo, jak z płaczem. Na co dzień jesteśmy idealni, choć tylko wydaje nam się, że tak jest. Dzieci nas obserwują nieustannie i widzą nasze wszystkie niedoskonałości bardziej, bo dla nich wszystko jest bardziej. Dlatego też ponownie, jak byśmy nie próbowali ukryć naszego szlochu, nerwów czy stresu, one i tak to zauważą. Jesteśmy ludźmi, takimi samymi jak i one, zdarzają nam się lepsze czy gorsze dni. Uważam, że niepotrzebnie ludzie katują się z powodu chwilowej słabości, która to może objawić się siarczystą kurwą, nerwami czy nawet podniesionym głosem. Ja wiem, że tak nie wolno, każda matrona teraz podniesie krzyk, bo to przecież my jesteśmy tymi dorosłymi, a dzieci są tylko dziećmi i to my winniśmy świecić dobrym przykładem. Ale serio? Czy waszym zdaniem tworzenie wyidealizowanego świata nie jest równie szkodliwe, jak ta nieszczęsna kurwa?</p>
<p>Pozostawiam to waszej ocenie.</p>
<h4>Jaki z tego morał płynie?</h4>
<p>Żaden, bo to moje prawdy objawione, z którymi nikt się przecież nie musi zgadzać. Ale jeżeli macie jakieś uwagi, śmiało — lubię dyskutować.</p>
<p>Przecież ostatecznie to też jest pewnego rodzaju nauka, która jeżeli umiejętnie wykorzystana, może posłużyć na lata.</p>
<p>Tworząc ten wpis przeczytałam gdzieś, że przekleństwa są i będą częścią naszego świata, nie używa się wulgaryzmów w miejscach publicznych, tak samo jak nie wali się młotkiem w ścianę dla zabawy i bez powodu. Ale jeżeli jednak postanowimy umocować haczyk w ścianie, to nagle to walenie młotkiem ma cel i sens. Podobnie, jak przeklinanie, kiedy już jebiemy się w ten palec.</p>
<hr />
<p>Oznajmiam, że ten tekst nie miał na celu zmiany czyichkolwiek poglądów, nakłaniania do przeklinania, a już na pewno nie w obecności dzieci. Miał jedynie uzmysłowić czytelnikom, nie tylko matkom, że wszystkie dolegliwości współczesnego człowieka to nie koniec świata. Nie oczekuję, że ktoś mnie zrozumie, umoralniania też nie potrzebuję, chyba że będzie to normalna dyskusja człowieka z człowiekiem.<br />
Do tego wszystkiego dodam, że po napisaniu tego wpisu, skonsultowałam swoje wyobrażenia na temat odbioru MOICH przekleństw przez MOJE rodzone dzieci. Wizja nieznacznie różniła się od zakładanych wniosków, dzieci jedynie dodały, że nie lubią, kiedy przeklinam, co jakby jest w zupełności zrozumiałe. Gorzej, gdyby nie zauważali w tym niczego niewłaściwego — wtedy faktycznie zaczęłabym się martwić.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/jak-to-jest-z-tym-przeklinaniem-przy-dzieciach/">Jak to jest z tym przeklinaniem przy dzieciach?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/jak-to-jest-z-tym-przeklinaniem-przy-dzieciach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Trudne czasy wymagają trudnych decyzji</title>
		<link>https://zufi.pl/trudne-czasy-wymagaja-trudnych-decyzji/</link>
					<comments>https://zufi.pl/trudne-czasy-wymagaja-trudnych-decyzji/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Mar 2020 15:13:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[trudne czasy]]></category>
		<category><![CDATA[trudne czasy wymagają trudnych decyzji]]></category>
		<category><![CDATA[trudne decyzje]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1969</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trudne czasy wymagają trudnych decyzji Jest to wpis z serii: drogi pamiętniczku — więc nie uraczycie w nim żadnych mądrości, rad eksperckich, jedynie samo pierdololo, jakie w tej chwili mam&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/trudne-czasy-wymagaja-trudnych-decyzji/">Trudne czasy wymagają trudnych decyzji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Trudne czasy wymagają trudnych decyzji</h4>
<p>Jest to wpis z serii: drogi pamiętniczku — więc nie uraczycie w nim żadnych mądrości, rad eksperckich, jedynie samo pierdololo, jakie w tej chwili mam w głowie, które muszę z siebie wyrzucić, inaczej &#8222;umrę na śmierć&#8221;.</p>
<p>Trudne czasy i trudne decyzje — wszystko, co spada na nas nieoczekiwanie, robi spustoszenie wokół człowieka i w jego głowie. Ciężar i powaga sytuacji często wymagają podejmowania decyzji. Jakie one będą? Raczej nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Wszystko będzie zależało od nas, naszego charakteru, doświadczenia życiowego, naszych oczekiwań, obaw, i wszystkiego, co w danej chwili ma dla nas znaczenie.</p>
<h4>Co zrobić aby nie zwariować?</h4>
<p>Nie wiem, naprawdę. Żadne złote rady nie działają. Niektórzy siedzą w domach od raptem kilku dni, ja natomiast od kilku miesięcy. Tak, nie był to mój dobrowolny wybór. W naszej okolicy jest problem z pracą i właśnie teraz, kiedy mieliśmy w planach przeprowadzkę, wszystkie nasze zamiary ponownie runęły z powodu koronawirusa. Moglibyśmy zaryzykować, ale w czasach kiedy ludzie nie szanują swojego zdrowia, nie wspominając o cudzym, raczej marne na to szanse.</p>
<p>Więc co tu robić? Czytać mi się nie chce, oglądać filmów też nie — dopadła mnie beznadzieja i brak chęci na robienie czegokolwiek. Czaty ze znajomymi już też nie kręcą, jak na początku. Jedyne co czuję to przesyt. Przesyt informacji na temat beznadziejnej sytuacji, w szczególności we Włoszech, wieczne niezadowolenie i ignorancja jednych względem drugich.</p>
<h4>Trudne czasy wymagają trudnych decyzji — jak nad tym zapanować?</h4>
<p>Nie wiem, czy wymaganie od siebie niemożliwego w takiej sytuacji jest w ogóle możliwe. To nie trening, gdzie ciało doprowadzamy do granic wytrzymałości, gdzie zmęczenie jest tak silne, że płacz jest jego jedynym ukojeniem. Czy szczęście, które następuje później, jest poprawnym odwzorowaniem tego, co się będzie działo w mojej głowie po zakończeniu tych trudnych czasów? Uważam, że dbanie o spokojny umysł jest tak samo ważne, jak dbanie o ciało. Jednak o ile ciało jest się w stanie szybko zregenerować, to czy taki sam efekt uda się uzyskać z głową przepełnioną strachem czy obawami? Bardzo mocno chcę wierzyć, że trudne chwile w końcu miną, a decyzje podjęte w ich czasie, okażą się być słuszne. Martwi mnie jedynie przetrwanie i zapewne jak się domyślacie, nie mam na myśli przetrwania fizycznego.</p>
<p>Prawdopodobnie jestem samolubna — myślę o sobie i swoich potrzebach. Wierzcie mi jednak, to nie jeden z tych stanów, gdzie da się potrząsnąć człowiekiem i powiedzieć mu: weź się w garść. Jest to bardziej złożony problem i tym bardziej trudny, kiedy ma się kochających ludzi wokół.</p>
<p>Wiem, ja też nie odnajduję w tym sensu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/trudne-czasy-wymagaja-trudnych-decyzji/">Trudne czasy wymagają trudnych decyzji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/trudne-czasy-wymagaja-trudnych-decyzji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Z pasji do książek, z miłości do życia — motto mojego życia</title>
		<link>https://zufi.pl/z-pasji-do-ksiazek-z-milosci-do-zycia-motto-mojego-zycia/</link>
					<comments>https://zufi.pl/z-pasji-do-ksiazek-z-milosci-do-zycia-motto-mojego-zycia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Feb 2020 20:30:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[dlaczego]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[hobby]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[motto]]></category>
		<category><![CDATA[motto życia]]></category>
		<category><![CDATA[pasja]]></category>
		<category><![CDATA[życiowe motto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1875</guid>

					<description><![CDATA[<p>Motto mojego życia Z pasji do książek, z miłości do życia — motto, które mnie nie opuszcza przez ostatnie lata. Tak mniej więcej brzmi mój opis w &#8222;bio&#8221; strony. Myślę,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/z-pasji-do-ksiazek-z-milosci-do-zycia-motto-mojego-zycia/">Z pasji do książek, z miłości do życia — motto mojego życia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Motto mojego życia</h4>
<p>Z pasji do książek, z miłości do życia — motto, które mnie nie opuszcza przez ostatnie lata. Tak mniej więcej brzmi mój opis w &#8222;bio&#8221; strony.</p>
<p>Myślę, że chyba nie muszę tego jakoś szczególnie tłumaczyć. Moja pasja w stosunku do książek rozpoczęła się, jeszcze kiedy byłam dzieckiem. Tak, wiem, jak brzmią te ckliwe opowieści czytaczy, kiedy to jako małe dzieci zaczytywali się w króciutkich, słodkich bajeczkach. Niestety u mnie wygląda to podobnie. Książki na dobre zawitały w moim życiu zaraz po pierwszej klasie podstawówki, kiedy to otrzymałam swoją pierwszą bajkę za bardzo dobre wyniki w nauce.</p>
<p>I tak to się ciągnie do dzisiaj, oczywiście z różną intensywnością, bo bywało, że nie czytałam wcale. Na przykład podczas studiów, gdzie zdecydowanie czas miałam jedynie na spanie i czasem na jedzenie, bo reszta to była: nauka, praca i imprezy.</p>
<h4>Dlaczego książki?</h4>
<p>Jeszcze do niedawna, zupełnie nieświadoma swoich decyzji, odpowiedziałabym, że — dlaczego nie. Teraz jest zupełnie inaczej. Teraz wiem, że dziecięcy okres mojego życia był bardzo burzliwy. Jak na dzieciaka, który w jakiś sposób musiał sobie poradzić z otaczającym go światem, książki wówczas wydawały się najlepszym rozwiązaniem.</p>
<p>Tak więc wszystko zaczęło się od bajek i przez długie lata nic w tej kwestii się nie zmieniało. Później doszła fantastyka i mój ukochany do dzisiaj Władca Pierścieni. Wiele różnych powieści mam za sobą, jednak najchętniej zawsze wracałam do fantasy. To dzięki niej czułam się na tyle dobrze, że byłam w stanie funkcjonować wśród tej szarzyzny wokół mnie.</p>
<p>Musicie wiedzieć, że jestem ten chów, któremu się całe życie wmawiało: &#8222;- jakie depresje, jaka patologia? &#8211; za robotę byś się wzięła&#8221;. Tak to mniej więcej wyglądało jeszcze kilkanaście late temu. Żyłam w takim przekonaniu przez wiele lat, dopóki nie zdałam sobie sprawy, że powielam schematy, przed którymi kiedyś broniłam się z całych sił. W tej chwili mam świadomość swoich wad i decyzji, w szczególności, z czego one wynikają. Wiec, o ile kiedyś nieświadomie uciekałam w świat książek, tak teraz już nie muszę tego robić. Nie uciekam. Czytam, bo lubię, bo chcę, bo sprawia mi to przyjemność. W dalszym ciągu często jest to fantastyka, jednak równie dobrze odnajduję się w powieściach non-fiction, thrillerach, a nawet czasem obyczajówkach, koniecznie bez wątków miłosnych.</p>
<h4>Moje z miłości do życia</h4>
<p>Na to hasło przypada wiele składowych. W tej chwili skupię się jednak na tych, które w ostatnim czasie mają dla mnie ogromne znaczenie.</p>
<p>Zdecydowanie jest nim moje życie w Szkocji, dzieci i pasje.<br />
Tak, Szkocja zdecydowanie była jedną z lepszych decyzji, jaką podjęliśmy w życiu, mimo że nie zawsze bywało dobrze. Codziennie napotykamy na mniej lub bardziej przykre sytuacje, borykamy się z problemami dnia codziennego — jednak, kto tego nie doświadcza? Osobiście czuje się tutaj dobrze, nic mi nie dolega, widoki i ludzie są wspaniali, bardziej aniżeli się spodziewałam. Dzieciaki dodatkowo mają w końcu swoje cztery kąty, których w Polsce raczej nie bylibyśmy w stanie im zapewnić. Już nie wspomnę o nauce języków, które w tej chwili są jednymi z najważniejszych do przyswojenia. Czasami bywa, że jest mi trudno, myślę, że chciałabym wrócić do kraju, jednak przechodzi mi bardzo szybko — wystarczy, że poczytam o nowinkach w Polsce (śmiech).</p>
<p>Co oprócz książek należy do moich pasji? A no wszystko inne, czego akurat się chwycę. Uwielbiam np. fotografię — mam jej całe mnóstwo. Jedyne, co mnie trzyma przed opublikowaniem jej, jestem ja sama. Obawy, że nie będzie dobra, wystarczająca, bo to przecież czysta amatorszczyzna.<br />
Mam kilka blogów, do których chadzam czasem, aby właśnie taką amatorszczyznę pooglądać, poczytać o miejscach, w których jeszcze sama nie miałam okazji być. Co mi więc nie pozwala zabawić się w &#8222;jestę fotografę&#8221;? Chyba tylko moja głowa, która blokuje mi każdy możliwy pomysł, z jakim chciałabym wystąpić przed szerszą publiką. Zresztą, daleko nie trzeba szukać, nawet pisanie tego <span style="color: #ff0000;">bloga</span> to droga przez męki, która trwała kilkanaście lat, zanim się zdecydowałam w końcu go założyć.</p>
<h4>Motto mojego życia</h4>
<p>Książki, fotografia, filmy, podróże, piękne widoki i miejsca, to tylko kilka z pasji, jakie posiadam. Nie wszystkie jestem w stanie realizować na bieżąco, jednak cierpliwie dążę do tego, aby choć część z nich stała się namacalna.<br />
Najpiękniej jest, jednak kiedy moje hobby, staje się powoli zamiłowaniem moich dzieci czy całej rodziny.</p>
<p>Mam nadzieję, że każdy z was posiada takie motto, które odzwierciedla wasze pragnienia, pasje. Cieszę się, że małymi krokami prę do przodu, wam również tego życzę.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/z-pasji-do-ksiazek-z-milosci-do-zycia-motto-mojego-zycia/">Z pasji do książek, z miłości do życia — motto mojego życia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/z-pasji-do-ksiazek-z-milosci-do-zycia-motto-mojego-zycia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>10</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
