<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>thriller psychologiczny &#8211; Zufi.pl</title>
	<atom:link href="https://zufi.pl/tag/thriller-psychologiczny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zufi.pl/tag/thriller-psychologiczny/</link>
	<description>Z pasji do książek, z miłości do życia</description>
	<lastBuildDate>Fri, 22 May 2020 18:18:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>

<image>
	<url>https://zufi.pl/wp-content/uploads/2023/03/logo-zufipl-300x300-1-150x150.png</url>
	<title>thriller psychologiczny &#8211; Zufi.pl</title>
	<link>https://zufi.pl/tag/thriller-psychologiczny/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</title>
		<link>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/</link>
					<comments>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2020 11:04:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[dobry thriller]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka thriller]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo czarna owca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=2107</guid>

					<description><![CDATA[<p>Piętno Przemysław Piotrowski Oj, odrobinę zwlekałam z napisaniem opinii na temat tej książki. Dlaczego? Bo zaraz potem zabrałam się za kolejną książkę, która tak samo jak Piętno okazała się niezłym&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/">Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Piętno Przemysław Piotrowski</h3>
<p>Oj, odrobinę zwlekałam z napisaniem opinii na temat tej książki. Dlaczego? Bo zaraz potem zabrałam się za kolejną książkę, która tak samo jak Piętno okazała się niezłym czytaniem. Kułam żelazo&#8230;</p>
<p>Wracając jednak do thrillera napisanego przez Przemysława Piotrowskiego Piętno — cóż ja mogę wam o nim napisać? Na pewno, że jest to niezła książka, ale&#8230; od początku</p>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Igor Brudny, brudny dosłownie (jednak zdecydowanie nie na ciele, bardziej na umyśle) i w przenośni, jak sam Brudny Harry — glina z krwi i kości. Trudny, zamknięty w sobie, z przeszłością i zarazem bez niej, wyzbyty wszelkich emocji czy zdolności do okazywania jakichkolwiek uczuć. Wiedzie spokojne, na miarę własnych możliwości, życie. Ma dziewczynę, pracę, której jest kompletnie oddany, przyjaciółkę, której zdradził więcej niż by chciał, i cholernie wysokie ambicje.<br />
Już na początku powieści dowiadujemy się, że Brudny będzie musiał zmierzyć się z demonami przeszłości. Demonami, o których próbował zapomnieć, które wiele lat wcześniej przyczyniły się do tego, kim jest dzisiaj.</p>
<p>W tym miejscu przenosimy się do Zielonej Góry, miejsca, z którego przed laty Igor próbował się wydostać. Wspomnienia, jakie wiązały się z tym miejscem, wzbudzały w nim z jednej strony wstręt, z drugiej zaś strach — nawet jeśli na początku nie miał odwagi się do tego przyznać. Okazuje się więc, że warszawski twardy glina wcale taki twardy nie jest.<br />
Początkowe zdarzenia zmuszają go więc do wyjazdu do miasta, o którym najchętniej wolałby zapomnieć. Nie może jednak tego zrobić, ponieważ wie, że w tym właśnie miejscu doszło do makabrycznej zbrodni, o której dokonanie podejrzany jest mężczyzna łudząco podobny do niego.</p>
<p>Igor wie, że sprawa nie będzie należała do łatwych, zdaje sobie też sprawę, że może mieć ona związek z jego przeszłością i rodziną, której nigdy nie miał i poznawać nie miał zamiaru.</p>
<h3>Horror czy thriller, a może żadne z dwóch?</h3>
<p>Jeżeli czytacie czasem moje recenzje, zapewne wiecie, mam w zwyczaju oceniać książki według umiejętności tworzenia świata i samego stylu autora. Tak, można tego dokonać, nie znając jego wcześniejszych osiągnięć, ponieważ styl każdego autora jest niepodrabiany. Kiedy więc zasiadam do czytania i książka płynie, znaczy się, że źle być nie może, wręcz przeciwnie. Tak było w przypadku Piętna Piotrowskiego, gdzie już sam wstęp wywołał u mnie dość duże zaskoczenie. Poza świetnie przedstawioną historią, doborem słów, konstrukcją, książka faktycznie spełniała oczekiwania zakładane na początku. Ale, jak zapewne się domyślacie, im dalej w las, tym więcej drzew, korzeni, gałęzi, mchu&#8230; Co nie zawsze się przekłada na jakość powieści, chyba że autor faktycznie będzie potrafił sobie z tym poradzić.</p>
<p>Jak było w przypadku powieści Piętno? Postaram się wyjaśnić w miarę szybko, bez zbędnego rozpisywania.</p>
<h4>Mogło tak być</h4>
<p>Oczywiście zdarzenia przedstawione w książce miały prawo się wydarzyć, bo dlaczego by nie? Oczywiście, że autor momentami odpłynął za bardzo, bo kto mu zabroni? Jednak gdzieś tam, wysoko nad głową autora powinny wisieć lejce, który powstrzymywałby zapędy twórcy, najczęściej przed nim samym i jego wyobraźnią.</p>
<p>Piętno Przemysława Piotrowskiego to: i <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/plugawy-spisek-maxime-chattam/">thriller</a></span> i kryminał, zdecydowanie nie horror, choć świetny początek wskazywał zupełnie coś innego. Dlaczego więc się czepiam?<br />
Jak już wspomniałam powyżej, styl autora jest bardzo przyzwoity — chapeau bas panie autorze za umiejętności opisowe, zachęcające do czytania. Jednak idąc przez ten las, te wszystkie gałęzie, którymi dostałam po twarzy, korzenie, o które się nie raz potknęłam, były odrobinę irytujące.</p>
<h4>Bohaterowie i role niczym z Holiłudu</h4>
<p>To wszystko wina tych bohaterów, którzy byli za bardzo: albo idealni, albo nieidealni. Sam Brudny gra twardziela, który trafia do Zielonogórskiej policji, gdzie spotyka kolejnego dobrego glinę, Czarneckiego — świetnego pod każdym względem. Wszędzie eksperci lub aspirujący na takich. Zabrakło mi tej szarości, która wskazywałaby, że człowiek jest idealnie nieidealny&#8230; Tutaj jednak był albo świetny w tym, co robi, albo do dupy bez reszty. Jak się pogubił, zabłądził, to już na całego — skakał w przepaść bez linki asekuracyjnej.</p>
<p>Akcja, która również momentami wywoływała &#8222;uśmiech&#8221; na twarzy — poczynania bohaterów, dowolność ich reagowania na zdarzenia. Wisienką na torcie jest pan prokurator — kto czytał, ten wie, kto jeszcze nie czytał, się dowie, jak przeczyta — cóż ten mężczyzna wyrabiał. Niby taki świetny profesjonalista, który popłynął aż niemiło.<br />
I to zakończenie, które fajnie, że sugeruje, iż będzie działo się coś dalej, jednak typowa scena wzorowana amerykańskim filmem średniej klasy B, wywołała mieszane uczucia.</p>
<h3>Podsumowanie</h3>
<h4>Piętno Przemysław Piotrowski</h4>
<p>Autor świetnie oddaje klimat historii, zna się na rzeczy, potrafi pisać, tworzyć i świadomie prowadzić czytelnika, czasem wodzić go za nos. Intrygi, zdarzenia, a przede wszystkim emocje, które towarzyszą całej powieści są naprawdę świetnie zaprezentowane. Tematy poruszone w książce również ważne i bardzo na czasie. Nie ma znaczenia też, że na jakimś etapie można się domyślić, kto stoi za zbrodniami, bo nie to akurat jest ważne. Jednak te przesadzone, czasem wręcz skrajne motywy występujące w powieści, nie dawały mi zupełnego odczucia radości z czytania.</p>
<p>Ale jak to zawsze jest, to moje subiektywne zdanie. Wiem, że książka zbiera bardzo dobre opinie, co mnie w zasadzie nie dziwi, bo sama również ją polecam. Fakt, że mnie się w niej coś nie podobało, nie ma najmniejszego znaczenia.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div class="bb-widget" id="buybox-0kn2" data-bb-id="9552" data-bb-oid="105601951" ></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/">Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>36</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wybuchowy thriller psychologiczny. Fitzek i jego Przesyłka</title>
		<link>https://zufi.pl/wybuchowy-thriller-psychologiczny-fitzek-i-jego-przesylka/</link>
					<comments>https://zufi.pl/wybuchowy-thriller-psychologiczny-fitzek-i-jego-przesylka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Feb 2020 18:33:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[gwałt]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[morderca]]></category>
		<category><![CDATA[obłęd]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[thriller]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1901</guid>

					<description><![CDATA[<p>Seller wszech czasów, czyli thriller psychologiczny według Fitzka Wybuchowy thriller psychologiczny. Już na wstępnie okładka krzyczy do nas, że jest to książka skierowana do fanów Pasażera 23. Właściwie to nie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/wybuchowy-thriller-psychologiczny-fitzek-i-jego-przesylka/">Wybuchowy thriller psychologiczny. Fitzek i jego Przesyłka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Seller wszech czasów, czyli thriller psychologiczny według Fitzka</h4>
<p>Wybuchowy thriller psychologiczny. Już na wstępnie okładka krzyczy do nas, że jest to książka skierowana do fanów <em>Pasażera 23</em>. Właściwie to nie wiem, nie czytałam, więc nie wykluczam, że wszyscy ci, którzy czytali tę książkę, faktycznie również zachwycać się będą i <em>Przesyłką</em>. Może ja do tej elity nie należę i niestety nie rozumiem fenomenu twórczości pana autora, albo zwyczajnie z tą powieścią jest coś nie tak. Jak już wspomniałam wyżej, okładka zasypuje nas informacjami przemawiającymi na korzyść pisarza. Świadczą o tym ilości sprzedanych egzemplarzy w przeciągu siedmiu miesięcy. Kurcze, więc jako czytelnik faktycznie nie powinnam żałować zakupu.</p>
<p>Oczywiście ironizuję sobie, ponieważ nie od dzisiaj wiemy, że coś, co się dobrze sprzedaje, wcale nie musi być dobre w odbiorze. A na te wszystkie sellery duży wpływa mają ilości sprzedanych egzemplarzy. Więc jeżeli wydawnictwo faktycznie zainwestuje w dobrą reklamę, jest szansa, że książka dobrze się sprzeda.</p>
<h4>Thriller psychologiczny</h4>
<p>Thriller to może jest, może nawet psychologiczny, jednak ten cały twist, który zafundował autor na końcu powieści, nie był czymś, czym generalnie można by się zachwycać. Nie potrafię powiedzieć, czy moja niechęć wynika z faktu, że książka jest kiepsko napisana. Być może to zakończenie jest jak najbardziej ok, tylko ja w tej chwili nie potrafię tego docenić. W każdym razie, czytałam lepsze powieści.</p>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Emma Stein, znana pani psychiatra, żona i niedoszła matka, w pokoju hotelowym zostaje zgwałcona przez <em>&#8222;Fryzjera&#8221;</em> — mordercę, który dotychczas, zanim uśmiercił swoje ofiary, golił im głowy. W przypadku Emmy sytuacja wygląda zgoła inaczej — kobieta żyje. Nie wie, co prawda, co dokładnie się stało i w jaki sposób znalazła się na przystanku autobusowym. Jedyne czego jest pewna to, że została zgwałcona, pozbawiona swoich pięknych włosów i najważniejszego — dziecka, które poroniła tuż po napadzie.</p>
<p>Najchętniej rozłożyłabym tę historię na <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/przerwane-milczenie-charlotte-link/">czynniki pierwsze</a></span>, aby udowodnić wam słabą fabułę i błędy, które potwornie utrudniały czytanie książki. Myślę, jednak jeżeli przedstawię kilka cytatów, być może sami wyciągniecie odpowiednie wnioski i zdecydujecie, czy jest to lektura skierowana do was.</p>
<h4>Jest źle, jak bardzo, przekonacie się sami</h4>
<p>O ile obserwujecie mój profil na <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://www.facebook.com/zufiPL/">Facebooku</a></span>, widzieliście już zapewne screena, jakiego umieściłam zaraz po rozpoczęciu tej książki. Jeżeli jednak nie, przytoczę wam w tym miejscu kilka cytatów więcej.</p>
<p>Jest akcja, dzieje się, czekam pełna napięcia na ciąg dalszy, czytam więc:</p>
<blockquote><p>Za to usłyszała coś, co w ogóle nie było możliwe.<br />
Tuż przy uchu: chrząkanie.<br />
Mężczyzny.<br />
(&#8230;) Mężczyzna znów chrząknął, a potem, kiedy była już pewna, że zamarza od wewnątrz, poczuła ostrza.<br />
Niewidoczne w ciemności, ale aż nadto dobrze słyszalne tuż przed twarzą, ponieważ wibrowały.<br />
Srrrrrrr.</p></blockquote>
<p>I takim oto sposobem, zamiast głównej bohaterki, ja padłam trupem (śmiech). Później to nieszczęsne <em>&#8222;Srrrrrr&#8221;</em> pojawia się w książce jeszcze kilka razy. Dodatkowo poza zwyczajnymi błędami, literówkami, miałam wrażenie, że książka fatalnie została przetłumaczona. Zaczęłam się zastanawiać, czy Niemcy tak samo kiepsko piszą, jak kiepsko brzmi ich język (śmiech). Oczywiście wiem, że tak nie jest. Jednak składnia w tłumaczeniu na język polski pozostawia wiele do życzenia. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że niestety, ale tym razem to wina samego tłumaczenia i kiepskiej redakcji, aniżeli samego autora. Jednoznacznie stwierdzić tego nie mogę, ponieważ nie miałam możliwości zapoznania się z oryginałem książki.</p>
<blockquote><p>Dawniej, w czasach przed, Emma (&#8230;).</p></blockquote>
<p>Zupełnie nie rozumiałam, co to &#8222;<em>przed&#8221;</em> miało znaczyć, ponieważ nigdzie w książce nie zostało to wyjaśnione. Dopiero przy którymś razie, załapałam, że autorowi zapewne chodzi o zdarzenia sprzed napadu.</p>
<blockquote><p>A więc jestem dla niego taką klientką.<br />
Nie była już traktowaną jak córka przyjaciółką, lecz trudną klientką, której opowieść trzeba skrupulatnie sprawdzić.</p></blockquote>
<p>Tak, dobrze czytacie, to żadna pomyłka z mojej strony.</p>
<blockquote><p>Jeśli się nie myliła, wciąż wisiały tam na ścianie sanki, które Philipp kupił, kiedy się wprowadzili (&#8230;).<br />
Być może dzisiaj, kiedy sanki posłużą za środek transportu dla Samsona, wydatek się zwróci.</p></blockquote>
<p>Tak, jest to zdanie wyciągnięte z całkiem obszernego opisu, ale wymagało przedstawienia, w celu ukazania jego bezsensowności. Chwilkę wcześniej autor opisywał, jak Emma, w panice z trudem próbuje się ubrać, aby zawieźć zdychającego psa do weterynarza. Naprawdę nigdy nie zrozumiem, dlaczego bohaterzy w takich sytuacjach, zamiast skupić się na tym, co robią, rozprawiają na tematy zupełnie zbędne.</p>
<h4>To i wiele innych</h4>
<p><em>Przesyłka</em> niestety kryje w sobie całe mnóstwo innych błędów, których pozwólcie, nie będę przytaczała. Mnogość pomyłek spowodowała, że &#8222;wspaniały thriller psychologiczny&#8221; stracił na swoim uroku. Oczywiście nie neguję, że książka mimo wszystko w dalszym ciągu może się podobać.</p>
<p>Osobiście odradzam, dla mnie to była droga przez mękę. Czułam się, jakbym czytała te wszystkie memy, gdzie twórcy &#8222;nabijają się&#8221; z absurdalnego brzmienia języka niemieckiego.</p>
<p><a href="https://zufi.pl/wp-content/uploads/2020/02/motyl-po-niemiecku-mem-zufi.pl_.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-large wp-image-1903" src="https://zufi.pl/wp-content/uploads/2020/02/motyl-po-niemiecku-mem-zufi.pl_-284x1024.jpg" alt="" width="284" height="1024" srcset="https://zufi.pl/wp-content/uploads/2020/02/motyl-po-niemiecku-mem-zufi.pl_-284x1024.jpg 284w, https://zufi.pl/wp-content/uploads/2020/02/motyl-po-niemiecku-mem-zufi.pl_-83x300.jpg 83w, https://zufi.pl/wp-content/uploads/2020/02/motyl-po-niemiecku-mem-zufi.pl_.jpg 524w" sizes="(max-width: 284px) 100vw, 284px" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nie wiem, czy to przypadek, ale takie niestety miałam skojarzenia. Myślę, że daruję sobie kolejne powieści pana autora. A was zapraszam do dyskusji.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-yu8l" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="19199493"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/wybuchowy-thriller-psychologiczny-fitzek-i-jego-przesylka/">Wybuchowy thriller psychologiczny. Fitzek i jego Przesyłka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/wybuchowy-thriller-psychologiczny-fitzek-i-jego-przesylka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>11</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rana zadane przez życie. Recenzja książki W. Chmielarza</title>
		<link>https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/</link>
					<comments>https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Feb 2020 23:48:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[morderca]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[przemijanie]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[relacje rodzinne]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1836</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rana moja, twoja, nasza Powieść W. Chmielarza Rana ma w sobie coś, czego często brakuje mi w książkach. Dający do myślenia nienachalny ton, który zmusza czytelnika do wyciągnięcia odpowiednich wniosków.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/">Rana zadane przez życie. Recenzja książki W. Chmielarza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Rana moja, twoja, nasza</h4>
<p>Powieść W. Chmielarza Rana ma w sobie coś, czego często brakuje mi w książkach. Dający do myślenia nienachalny ton, który zmusza czytelnika do wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Czasem uwypukla pewne działania czy zdarzenia, jednak w dalszym ciągu nie podaje gotowych rozwiązań.</p>
<p>Rana jest dość, powiedziałabym, specyficzną książką, gdzie historia s<span class="text_exposed_show">nuje się spokojnie, powoli, a styl pisarza dodatkowo potęguje tę zwyczajowość i brzydotę zarazem w niej zawartą. Robi to jednak w taki sposób, że czytelnik się nie nudzi — chce dalej brnąć w to, co przygotował dla niego autor. Opowiada o ranach zadanych przez życie, bliskich, system. O ranach, które dotykają do żywego i jątrzą się latami.</span></p>
<p><span class="text_exposed_show">Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem, że trudne dzieciństwo nie jest wytłumaczeniem, tylko zobowiązuje do radzenia sobie w tym chorym, popieprzonym świecie. Ale czy na pewno tak jest?</span></p>
<h4>Ścieżka usiana trupami</h4>
<p>Pokusiłam się o stwierdzenie, że Rana to powieść usiana trupami — dosłownie i w przenośni. Ilekroć sama rano wstaję, pamiętam, co wydarzyło się dnia poprzedniego, jak i co miało miejsce lata temu. Historia w tej książce, w pewnych kwestiach jest dla mnie czymś, z czym osobiście mogłabym się utożsamiać. Myślę, że każdy znajdzie w niej cząstkę siebie — niekoniecznie dobrego, pochlebnego, czym mógłby się pochwalić. Wcale nie potrzeba lat, aby <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/">zabić człowieka</a></span> — czasem jedno słowo lub pojedynczy czyń, potrafi pozbawić cząstki jego samego. Najczęściej ze wszystkim musimy radzić sobie sami, nie umiemy nazwać tego, co się z nami dzieje i co tak naprawdę czujemy. Niczym w teatrze przywdziewamy maski i odgrywamy swoje role, najlepiej jak potrafimy. Zakończenia i tak zazwyczaj nie mają happy endów.</p>
<p>Zresztą, jak mówi klasyk — Ernest Hemingway:</p>
<blockquote><p>&#8230;wszystkie historie</p>
<p>kończą się śmiercią.</p>
<p>Jeśli ktoś to przed wami ukrywa,</p>
<p>nie jest dobrym narratorem.</p></blockquote>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Prywatna szkoła na warszawskim Mokotowie, właściciele, którzy w podejrzany sposób nabyli budynek, nauczyciele, którzy nie potrafią się przeciwstawić złu, i w końcu dzieci majętnych rodziców.<br />
Zapewne nie ja jedna spotkałam się z określeniem, że szkoły prywatne wychowują snobów i każdy, kto ukończył taką szkołę, wie o życiu tyle, ile byli w stanie mu przekazać rodzice. Podobnie przedstawiono to w książce, gdzie część dzieciaków stara się sprostać wymaganiom nauczycieli, jednak są się i tacy, którzy nie muszą robić nic, aby móc ukończyć prestiżową szkołę.</p>
<p>Nawet w tak hermetycznym środowisku dochodzi do niesnasek a czasem do tragedii. Kumulacja takich dramatów ma miejsce w szkole prowadzonej przez rodziców Karoliny, uczennicy tejże placówki.<br />
Najpierw pod kołami pociągu ginie Marysia, młoda, zdolna uczennica, pochodząca z ubogiej rodziny, która naukę w szkole zawdzięczała stypendium. Po jej śmierci jedynie nauczycielka, Ela, interesuje się motywami dziewczynki i przebiegiem tragedii. Niedługo później niestety i ona traci życie. Jedynymi osobami, które mogą rozwikłać zagadkę śmierci polonistki, jest uczeń, Gniewomir, chłopiec interesujący się makabrycznymi zbrodniami, na co dzień uważany za dziwaka, i Klementyna, nauczycielka matematyki, która również posiada swoje sekrety.</p>
<p>Oboje obawiają się o swoje życie, i o sekrety, które do tej pory wprawnie ukrywali. Postanawiają się zaangażować w rozwikłanie sprawy, tylko gdzie ich to zaprowadzi.</p>
<h4>Za dużo masakry w masakrze</h4>
<p>Nie jestem pewna, czy to poprawne określenie, ale według mojej opinii zakończenie powieści jest słabe. Miałam wrażenie — wymuszone. Taka zapchaj dziura, bo przecież jak już się zaczęło historię, wypadałoby ją skończyć. I niestety gdzieś to bogactwo ujęte na początku książki, traci na swej wartości.<br />
Nie znam twórczości autora. Jest to moje pierwsze z nim spotkanie i zapewne nie ostatnie. Żałuję jednak, że nie posunął się on dalej w tej opowieści, że nie przekroczył granicy, nie nadał większego znaczenia zwyczajnej historii, która przecież taką nie jest. Bo jeśli by tak wyciąć obecne zakończenie i nadać mu w zamian niewymuszony charakter — ludzie w dalszym ciągu by zrozumieli. Przecież nie wszystko musi być zawsze wyjaśniona do końca. Nie ma również, na potrzeby powieści tworzenia czegoś, co zupełnie do niej nie pasuje, bo tego się teraz wymaga.</p>
<p>Nie wiem, być może za bardzo popłynęłam w swojej ocenie. Być może źle, że oczekiwałam czegoś nieoczywistego w oczywistym świecie. Dla mnie książka zakończyła się w momencie, kiedy dwoje młodych ludzi spotyka się z człowiekiem, który w okrutny sposób utracił miłość swojego życia.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-k9vt" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="80924395"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/">Rana zadane przez życie. Recenzja książki W. Chmielarza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dobry thriller 2019 roku — recenzja książki Kasztanowy ludzik</title>
		<link>https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/</link>
					<comments>https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jan 2020 01:13:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[groza]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[morderca]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[thriller]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1626</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy Kasztanowy ludzik Sørena Sveistrup&#8217;a można zaliczyć do kategorii &#8222;dobry thriller&#8221;? Muszę przyznać, że wydawnictwo W.A.B. sporo zainwestowało w reklamę tej książki. Zdaję sobie sprawę z polityki działań marketingowych wydawców&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/">Dobry thriller 2019 roku — recenzja książki Kasztanowy ludzik</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy Kasztanowy ludzik Sørena Sveistrup&#8217;a można zaliczyć do kategorii &#8222;dobry thriller&#8221;?</h3>
<p>Muszę przyznać, że wydawnictwo W.A.B. sporo zainwestowało w reklamę tej książki. Zdaję sobie sprawę z polityki działań marketingowych wydawców i nie mam o to pretensji. Jak zapewne nie ciężko się domyśleć, obracam się w towarzystwie czytaczy i oglądaczy, więc siłą rzeczy nie byłam w stanie ustrzec się przed promocją. Niestety, dziwny ze mnie twór, w takich sytuacjach unikam konfrontacji z książką możliwie jak najdłużej.</p>
<p>Od razu na wstępnie chciałabym zaznaczyć, iż decyzja o przeczytaniu tej powieści wcześniej, aniżeli zakładałam na początku, była strzałem w dziesiątkę.<br />
Książka jest naprawdę bardzo dobra, i te wszystkie wywody na jej temat są jak najbardziej zasłużone. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie doczepiła się kilku mankamentów — mimo wszystko oceniam ją dość wysoko.</p>
<h4>Sveis&#8230;trup</h4>
<p>Panie autorze, cóż za wspaniała gra słów ma miejsce w pańskim nazwisku. Według google translatora sveis z norweskiego oznacza <em>spawanie</em>, a trup w języku polskim  — cóż, chyba nie muszę nikomu tłumaczyć. Jakby pominę fakt, że autor pochodzi z Danii, Dania, Norwegia — prawie to samo (śmiech).</p>
<ul>
<li>spawanie</li>
<li>łączenie</li>
<li>składanie</li>
</ul>
<p>Po przeczytaniu książki i zebraniu wszystkich informacji razem, słowna zabawa nabiera nowego, jeszcze bardziej ciekawego znaczenia. Nie, nie martwicie się proszę, że <em>Kasztanowy ludzik</em> to kolejny <em>Kolekcjoner kości</em> w reżyserii Philip&#8217;a Noycea, gdzie morderca rozczłonkowuje ciała ku &#8222;większej idei&#8221;. Owszem, i w tym przypadku mamy do czynienia z zabójcą, który bawi się ludzkim ciałem, nie przyświeca mu jednak żadna głębsza myśl. Poza sadystyczną chęcią znęcania się i doprowadzania tym samym swoje ofiary do obłędu, nie ma w tym głębszych przemyśleń.</p>
<p>Przy okazji, wracając jeszcze do <em>Kolekcjonera kośc</em>i. Spotkałam się z samymi pozytywnymi opiniami na temat książki. Osobiście historię znam jedynie z filmu, co jest pewnego rodzaju ujmą na mym honorze. A już tym bardziej, kiedy moim oczom ukazała się dość pokaźna kolekcja części, jaka występuje w serii. Do nadrobienia czym prędzej. Jeżeli ktoś z was czytał — dajcie znać w komentarzu — ciekawam waszego zdania.</p>
<h4>&#8222;Jeżeli znalazłeś kasztanowego ludzika, to znaczy, że jest już za późno&#8230;&#8221;</h4>
<p>Psychopata morduje matki małych dzieci. Kopenhaska policja ma niezły orzech do zgryzienia, ponieważ jedynym śladem, jakim dysponują, jest kasztanowy ludzik pozostawiony w pobliżu miejsca zbrodni.<br />
Sprawą zajmuję się młoda policjantka Thulin, która w życiu prywatnym jest również matką kilkuletniej dziewczynki. Do śledztwa zostaje przydzielony też były policjant oddelegowany z Europolu, Hess.</p>
<p>I jak to jest w zwyczaju, pracownicy docierają się powoli, czasami aż za bardzo. Historia się odrobinę dłuży, aby w końcu osiągnąć swój finalny szczyt, który jak się później okazuje, wcale nim nie jest. Powiedziałabym, że takie to uroki prowadzenia śledztw, aczkolwiek marne mam w tym doświadczenie. Chyba, że zaliczyć do nich można poszukiwania domowych klamotów. Początkowo położone w miejscu oczywistym, ulegają bliżej nieokreślonej sztuce znikania.</p>
<h4>W końcu dobry to thriller, czy nie?</h4>
<p>No w końcu, tak. Nie wycofuję swojego zdania. Jest kilka niedociągnięć, jak choćby te nudnawe zabawy w berka między, w teorii, współpracującymi ze sobą policjantami. Dorzuciłabym do tego wszystkiego niesamowitą opieszałość, zwłaszcza dowódcy jednostki, w której pracuje Thulin i Hess. Facet naprawdę działał mi na nerwy. Typowy buc dorobkiewicz, który nie zauważał rzeczy oczywistych, tak bardzo był skupiony na sobie i swojej karierze. Dodatkowo utrudniał pracę innym. Wszystkie sceny z nim związane nasuwały mi na myśl historię rodem z Holiłudu, gdzie jeden ślad świadczy o rozwiązanej sprawie.</p>
<p>Jednak pomimo tego wszystkiego, uważam, że powieść pana &#8222;Składacza trupów&#8221; jest warta uwagi. Całkiem fajnie skrojone postacie, które, poza szefem i paroma innymi dupkami, rozwijają się. Dodatkowo, kiedy by tak wyciąć te nudnawe przekomarzania Hessa i Thulin, fabuła jest całkiem wartka i trzyma w napięciu. Ostatnie strony to już w ogóle super sprawa, no dobra, poza akcją, kiedy Hessowi udaje się uciec — kolejny to Holiłud. Ale właściwie czego można oczekiwać od autora, który napisał pierwszą w swoim życiu książkę, a sam dodatkowo komponuje scenariusze do filmów?</p>
<p>Nie umniejszam jego staraniom i osiągnięciom. Powieść czyta się dobrze, szybko, trochę szablonowo, ale żadne wątki nie uciekają i nic nie zostało pominięte — tak sądzę. Wszak czytałam książkę jedynie do poduszki, ale ani razu nie zasnęłam, więc nie może być źle.</p>
<p>Odpowiadając zatem na pytanie zadanie w pierwszym akapicie, owszem, uważam, że <em>Kasztanowy ludzik</em> zasługuje na miano dobrego thrillera 2019 roku.</p>
<h4>To nie tylko historia mordercy</h4>
<p>Jako, że &#8222;recenzję&#8221; pisałam na raty, miałam chwilę na przemyślenia. Dzięki temu mogę wspomnieć o innych, dość istotnych, działających na korzyść, wniosków.</p>
<p>Otóż historia przedstawiona w <em>Kasztanowym ludziku </em>nie skupia się jedynie na bezwzględnym mordercy, który zabija kobiety. Mamy tutaj całkiem obszerne spektrum zachowań i uczuć ludzkich. Miłość, złość, momentami nienawiść, zrozumienie, strach, bezwzględność, naiwność, przebiegłość, szczerość, bliskość, współczucie — szereg ludzkich cech, które na co dzień, albo nas gubią i oddalają od siebie, albo wręcz przeciwnie, zbliżają. Dzięki temu wszystkiemu, pięknie czytamy z głównych bohaterów, którzy, jak już wspomniałam powyżej, to postacie napchane ludzkimi cechami.</p>
<p>Uważam, że to jeden z najlepszych atutów tej książki. Więc tak, Kasztanowy ludzik to zdecydowanie dobry <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/ksiazki/thriller/">thriller</a></span>.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-3v9t" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="86934939"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/">Dobry thriller 2019 roku — recenzja książki Kasztanowy ludzik</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak łatwo zabić człowieka?/ Pacjentka &#8211; Alex Michaelides</title>
		<link>https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/</link>
					<comments>https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Dec 2019 16:21:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[obłęd]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[relacje rodzinne]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[thriller]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1532</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak łatwo zabić człowieka? Złe dobrego początki Tak, mam pojęcie, jak brzmi powyższy akapit dla osób, którzy Pacjentkę mają już za sobą. Jednak nie mogłam zacząć inaczej, przede wszystkim ze&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/">Jak łatwo zabić człowieka?/ Pacjentka &#8211; Alex Michaelides</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4 style="text-align: left;">Jak łatwo zabić człowieka? Złe dobrego początki</h4>
<p style="text-align: left;">Tak, mam pojęcie, jak brzmi powyższy akapit dla osób, którzy Pacjentkę mają już za sobą. Jednak nie mogłam zacząć inaczej, przede wszystkim ze względu na fakt, iż sam wstęp tak bardzo mnie zniechęcił do lektury, że byłam bliska porzucenia jej. Cieszę się jednak, że nie odpuściłam i że ciekawość okazała się być silniejsza.</p>
<p style="text-align: left;">Jeśli chcecie wiedzieć, w jaki prosty sposób można zabić człowieka — dosłownie i w przenośni, zapraszam do przeczytania całego artykułu poniżej.</p>
<h4 style="text-align: left;">Przede wszystkim miłość</h4>
<p style="text-align: left;">Ceniona malarka Alicia Berenson i jej mąż Gabriel — fotograf, wiodą życie do pozazdroszczenia. Znani, rozchwytywani, szalenie utalentowani artyści, wspierający się wzajemnie w każdym najmniejszym przedsięwzięciu. Alicia w ciągu całej historii przedstawionej w książce, kilkukrotnie powtarzała, jak bardzo jest wdzięczna mężowi za jego upór i zapał. W sytuacjach, kiedy ona sama wielokrotnie wycofałaby się ze swoich planów, Gabriel zawsze stawał na wysokości zadania. Nie pozwalał jej rezygnować z siebie i swoich marzeń, pchając ją nieustannie w odpowiednim kierunku, dzięki czemu czuła się spełniona, jako malarka i jako żona. Nawet, kiedy wewnętrzne demony z lat dziecięcych, które wracały do niej w najmniej oczekiwanym momencie, nie mogły się równać z miłością, jaką otrzymywała od męża.</p>
<p style="text-align: left;">Radzili sobie z każdymi problemami, jakie napotykali na swej drodze — nic nie było w stanie ich powstrzymać. Ale czy na pewno? Czy to sielskie życie, jakie Alicia prowadziła u boku męża było prawdziwe, czy może jednak zwyczajną iluzją, w którą pragnęła wierzyć?</p>
<h4 style="text-align: left;">&#8222;Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono&#8221;</h4>
<p style="text-align: left;">Na pytanie, czy jestem normalna, odpowiem z pełną odpowiedzialnością, że nie. Czy będzie to kłamstwo, czy może zwyczajny żart, również — nie. Jestem w pełni świadoma swoich wad i braków. Nie wiem natomiast, jak bym się zachowała w ekstremalnych sytuacjach, które wymagałyby ode mnie trzeźwego, racjonalnego myślenia. Tego właśnie dotyczą słowa Szymborskiej, które idealnie oddają sens zdarzeń, jakie zostały zaprezentowane w książce <em>Pacjentka Alexa Michaelidesa</em>. Nikt z nas nie jest w stanie powiedzieć, co by zrobił gdyby — są to jedynie nasze domysły. Do czasu, kiedy nie zostaniemy poddani prawdziwej próbie. Takiemu właśnie testowi uległa Alicia, i z wielu względów oblała go z kretesem. Nie wolno nam tłumaczyć zbrodni, jakiej się dopuściła, ale aby móc wydawać jakiekolwiek osądy, należałoby dobrze poznać jej historię. Nie twierdzę, że pomimo faktów, jakie zostały zaprezentowane w powieści, miała prawo wziąć broń, skierować ją w stronę głowy męża i wielokrotnie pociągnąć za spust.</p>
<h4 style="text-align: left;">Artystyczna dusza zagubiona w świecie dorosłych</h4>
<p style="text-align: left;">Czytając książkę <em>Pacjentka</em> <em>Alexa Michaelidesa</em>, poznając powoli życie głównej bohaterki, momentami ciężko było mi odnaleźć sens historii. Oczywiście nie podlega dyskusji, że Alicia miała trudne dzieciństwo, które poniekąd ukształtowało ją na takiego człowieka, jakim była. Jednak nie potrafiłam zrozumieć wszystkiego, bazowałam jedynie na domysłach. Niewątpliwie dodaje to smaku powieści, ponieważ nie od razu jesteśmy w stanie zrozumieć tragedię, jaka rozgrywała się w głowie bohaterki.</p>
<p style="text-align: left;">Chyba każdy z nas chociaż raz w życiu z zawiązanymi oczami stał na krawędzi przepaści, gdzie każdy ruch, bez względu na to, w którą stronę, prowadził do katastrofy. A jeśliby dodać do tego wszystkiego kogoś, kto stoi za naszymi plecami i pcha nas ku rozpaczy? Nie wszyscy wstaną, otrzepią się i podążą ponownie przed siebie. Wielu zostanie gdzieś tam po drodze i nigdy nie zdoła się z niej wydostać. Właśnie w taki sposób określiłabym Alicie, która pomimo wielu podjętych prób wysupłania się z otchłani goryczy, zwyczajnie nie dała rady.</p>
<h4 style="text-align: left;">Mała nutka nadziei na lepsze jutro</h4>
<p style="text-align: left;">Na początku książki poznajemy psychoterapeutę, który powoli snuje opowieść na temat tego, jak nim został i dlaczego tak naprawdę zależało mu na &#8222;uratowaniu&#8221; Alici. Theo Faber, bo o nim mowa, jest kluczową postacią w całej historii. To dzięki niemu dowiadujemy się, jakim on sam jest człowiekiem, ale co najważniejsze — kim była Alicia zanim została zabójczynią męża.</p>
<p style="text-align: left;">Z pozoru normalny facet, który stosuje niekonwencjonalne sposoby na dojście do prawy. Ze względu na trudne dzieciństwo i apodyktycznego ojca, równie bardzo skrzywdzony, co główna bohaterka. Tłumaczy czytelnikom, że aby być dobrym psychiatrą, czy też psychoterapeutą trzeba mieć w sobie coś z wariata. Gdzie w pewnym momencie życia nie chodzi o pomaganie innym, ale sobie. Tworzenie otoczki, która ma za zadanie wspomóc pacjentów w zrozumieniu ich położenia, czy sposobu ich postępowania, jest swego rodzaju jednoczesną terapią dla samego terapeuty. Faber nie kryje się z tym, że jemu samemu taki sposób podejścia do tematu uratował życie. Ale czy na pewno?</p>
<h4 style="text-align: left;">Jak łatwo zabić człowieka?</h4>
<p style="text-align: left;">Zapewne zastanawiacie się, skąd pomysł na taki tytuł.</p>
<p style="text-align: left;">Myślę, że po części zgadzam się z Theo. Dzięki wywlekaniu na światło dzienne problemów innych, albo odsuwamy od siebie wszystko, co najgorsze, albo wręcz przeciwnie — utożsamiamy się z tym. W przypadku historii Alici nie mogłam wyzbyć się poczucia podobieństwa do siebie. Nie, nie mam na myśli czegoś namacalnego, widocznego z zewnątrz, ale — duchowego. Sama niejednokrotnie stosuję powiedzenie, że <em>coś mnie zabiło</em> i nie jest to oczywiście nic dosłownego, lecz ponownie — wewnętrznego. Sytuacje, kiedy coś doprowadza mnie do granicy wytrzymałości, po których nie wiem, czy zdołam się ponownie ponieść. Rozczarowanie i towarzyszący jemu ból i strach są tak namacalne, że aż parzą. Najgorzej jednak jest wtedy, gdy <em>zabija nas</em> osoba nam bliska, której powierzyliśmy całe swoje życie.</p>
<p style="text-align: left;">Więc, w jaki sposób można łatwo zabić człowieka? W każdy możliwy, to my sami wyznaczamy granicę naszej rozpaczy, linii, którą jeśli przekroczymy, może doprowadzić nas do miejsca, z którego nie będzie już odwrotu.</p>
<h4 style="text-align: left;">Podsumowanie</h4>
<p style="text-align: left;">Zdaję sobie sprawę, jak bardzo się rozpisałam. I właściwie gdybym miała jakoś skrócić ten wpis do kilku zdań, napisałabym, że książka jest warta polecenia. Uważam, że wskazane jest mieć ją na uwadze, ponieważ jest to jeden z lepszych debiutów, z jakimi miałam do tej pory do czynienia.<br />
Rozpad na czynniki pierwsze, w tym przypadku miały miejsce jedynie ze względu na fakt, że chyba zwyczajnie lubię brodzić w &#8222;ludzkim umyśle&#8221;. Pragnę wiedzieć, skąd w ludziach tyle tego wszystkiego, co ukazują nam na co dzień, zwłaszcza te negatywne &#8222;uniesienia&#8221;.</p>
<p style="text-align: left;">Wracając jednak do samej treści książki, mogę powiedzieć, że nie jest przewidywalna tylko do pewnego momentu, który de facto jest tuż przez zakończeniem powieści. Więc owszem, autorowi udało się zachować nutę intrygi do samego końca. Opisy i sam pomysł również uważam za udane. Obawiałam się jedynie narracji pierwszoosobowej, zupełnie niepotrzebnie, ponieważ świetnie się sprawdziła, jak w przypadku innej tego typu powieści. Gdybyście chcieli wiedzieć, co to za książka — zapraszam <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/randka-louise-jensen/">tutaj</a></span>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-j1ds" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="68558816"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/">Jak łatwo zabić człowieka?/ Pacjentka &#8211; Alex Michaelides</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
