<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Literatura obyczajowa, romans &#8211; Zufi.pl</title>
	<atom:link href="https://zufi.pl/ksiazki/obycz-i-romans/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zufi.pl/ksiazki/obycz-i-romans/</link>
	<description>Z pasji do książek, z miłości do życia</description>
	<lastBuildDate>Sun, 28 Jun 2020 12:46:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.2</generator>

<image>
	<url>https://zufi.pl/wp-content/uploads/2023/03/logo-zufipl-300x300-1-150x150.png</url>
	<title>Literatura obyczajowa, romans &#8211; Zufi.pl</title>
	<link>https://zufi.pl/ksiazki/obycz-i-romans/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Wschodni płomień Patrycja Żurek — recenzja książki</title>
		<link>https://zufi.pl/wschodni-plomien-patrycja-zurek-recenzja-ksiazki/</link>
					<comments>https://zufi.pl/wschodni-plomien-patrycja-zurek-recenzja-ksiazki/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2020 19:37:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura obyczajowa, romans]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[romans]]></category>
		<category><![CDATA[wschodni płomień]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo Inanna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=2217</guid>

					<description><![CDATA[<p>Recenzja książki Wschodni płomień Patrycja Żurek Wschodni płomień to powieść zdecydowanie dla fanów lekkich i niewymagających lektur z wątkiem romantycznym. Nie potrafię powiedzieć, czy to na pewno dobre określenie, żeby&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/wschodni-plomien-patrycja-zurek-recenzja-ksiazki/">Wschodni płomień Patrycja Żurek — recenzja książki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Recenzja książki Wschodni płomień Patrycja Żurek</h3>
<p>Wschodni płomień to powieść zdecydowanie dla fanów lekkich i niewymagających lektur z wątkiem romantycznym. Nie potrafię powiedzieć, czy to na pewno dobre określenie, żeby ktoś przypadkiem nie poczuł się urażony. Napiszę jednak, że książka mimo iż nie jest w moich klimatach czytelniczych, nie jest zła. &#8222;Powiem&#8221; więcej — jest bardzo przyzwoicie napisana. Muszę przyznać, że styl autorki bardzo przypadł mi do gustu, ale sama historia już niekoniecznie.</p>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Sergiusz i Mei — on pół-Rosjanin, ona pół-Japonka — poznają się w szkole. Pierwsze spotkanie, jak nie ciężko się domyśleć nie należało do najlepszych. Z czasem jednak relacje między nimi ulegają zdecydowanej poprawie. Sergiusz i Mei zakochują się w sobie i za wszelką ceną pragną być ze sobą, bez względu na konsekwencje. Z powodu sytuacji, jaka miała miejsce w przypadku obu rodzin, postanawiają uciec. Niestety w ostatniej chwili ich plany ulegają rozpadowi. Szaleńczo zakochana Mei nie potrafi zrozumieć, co się stało, że Sergiusz nie stawił się w umówionym miejscu. Rozżalona sytuacją, mimo prób uzyskania jakichkolwiek informacji na temat ukochanego, daje się namówić ojcu na rozłąkę i wyjeżdża do Japonii.</p>
<p>Zrządzenie losu powoduje, że po 20 latach młodzi ponownie się spotykają. Ale czy uczucie, jakim się darzyli lata temu było nadal aktulane? Czy żal pielęgnowany wewnątrz pozwoli im się ponownie do siebie zbliżyć? Czy pomimo wyjaśnień i prób podjętych o nową lepszą miłość będą w stanie sobie wybaczyć?<br />
Aby się tego dowiedzieć, musicie zapoznać się z książką.</p>
<h4>Nadmiar goryczy i strachu</h4>
<p>Wschodni płomień nie należy do lektur wymagających, jednak w dużej mierze porusza bardzo istotne problemy dnia codziennego. Utrata osoby bliskiej, odtrącenie, niezrozumienie, strach, żal, smutek, złość, bezsilność i wiele innych emocji, z którymi mierzy się człowiek na co dzień. W przypadku tych dwoje, mogę śmiało napisać, iż jest to jedna wielka kumulacja uczuć, która w pewnym sensie doprowadza oboje do szaleństwa.</p>
<h4>Ale&#8230;</h4>
<p>Miłość, jaką darzą się bohaterowie jest silna, jednak oni sami wykreowani są na dość infantylne postacie, mimo wieku, w jakim byli. Ciągłe pytania o to, dlaczego jedna bądź druga strona tak szybko odpuściła i zaprzestała poszukiwań odpowiedzi na nurtujące ich kwestie, była dość dziecinna. Owszem, oboje przeszli w życiu wiele, gdybym miała wartościować, być może Sergiej był zdecydowanie bardziej doświadczony przez niesprzyjający los i ludzi. Problemy, z jakimi przyszło mu się mierzyć były poważne, jednak jego podejście do sprawy pozostawiało wiele do życzenia. Oczywiście nie wolno oczekiwać od każdego człowieka takich samych zachowań, pomimo to uważam, że chłopakowi przypadłby się raczej dobry psychiatra, aniżeli wymaganie od niego zrozumienia sytuacji, w jakiej się znalazł.</p>
<p>Z jednej strony człowiek chce rozumieć postępowanie innych, szuka racjonalnego uzasadnienia ku temu. Pewne sytuacje utrudniają tę analizę, zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z osobami, których samoocena jest bardzo niska. Siergiej pomimo że znajdował się w trudnej sytuacji psychicznej, radził sobie dobrze do momentu, kiedy przestał sobie radzić. Żałuję, że temat został troszkę pobieżnie potraktowany, bez skrupulatnej analizy choćby pewnych wzorców u osób w ten sposób zaburzonych.</p>
<h4>Podsumowanie</h4>
<p>Fanką książki nie zostałam, ponieważ historia nie do końca spełniła moich wymagań. Jeżeli autorzy poruszają trudne tematy w powieściach, oczekuję od nich odrobinę więcej. Uważam, że czasem lepiej jest napisać mniej, ale bardziej skupić się na wątkach ważnych, aniżeli rozbudowywać powieść i po macoszemu obchodzić się z tematami wymagającymi większej uwagi.</p>
<p>Dla fanów gatunku myślę, że może to być całkiem przyjemne w odbiorze czytanie.</p>
<hr />
<p>Nigdy nie wiem, w jaki sposób się zachować, kiedy recenzuję książki osób w pewnym sensie mi znanych. Nie obawiam się, że ludzie nie poradzą sobie z krytyką, która mam nadzieje w tym przypadku została dość dobrze uargumentowana. Zabrzmi to dość egoistyczne — boję się, że sama zatracę to, co dla mnie ważne pisząc opinie nie do końca zgodne z moimi przekonaniami. Doświadczenie i chyba zdecydowanie większa empatia do drugiego człowieka nauczyły mnie ubierać myśli w słowa bardziej przystępne. Kiedyś bym nie zostawiła suchej nitki na tej powieści. Dziś mam większą świadomość pisania, tworzenia. Wiem, jak czasochłonna i wartościowa potrafi być praca nad własnym warsztatem. Dlatego nie uzurpuję sobie prawa do wyrażania jedynych i słusznych opinii na temat książek. Cieszę się, że mam tę przewagę nad innymi, którzy swoje zdanie sprowadzają jedynie do krytyki, nie znajdując w nich niczego wartościowego.</p>
<p>Oczywiście zajęło mi mnóstwo czasu dojście do tego miejsca, w którym znajduję się w tej chwili. Praca z ludźmi oraz korzyści, jakie niosą ze sobą szczerość i chęć pomocy, dają niewyobrażalną satysfakcję, co automatycznie przekłada się na moje postrzegania autorów. Wierzę, że działa to w obie strony.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-n5hc" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="121301540"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/wschodni-plomien-patrycja-zurek-recenzja-ksiazki/">Wschodni płomień Patrycja Żurek — recenzja książki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/wschodni-plomien-patrycja-zurek-recenzja-ksiazki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>23</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kronika Strasznego Dworku — Ada Johnson</title>
		<link>https://zufi.pl/kronika-strasznego-dworku-ada-johnson/</link>
					<comments>https://zufi.pl/kronika-strasznego-dworku-ada-johnson/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Apr 2020 01:03:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komedia kryminalna]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura obyczajowa, romans]]></category>
		<category><![CDATA[ada johnson]]></category>
		<category><![CDATA[dobra książka]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[komedia kryminalna]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1967</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kronika Strasznego Dworku jako komedia kryminalna Czy Kronika Strasznego Dworku jest komedią kryminalną? Już pędzę z wyjaśnieniami. Otóż moim zdaniem jest, ale wszystko zależy, jakie macie podejście do tego typu&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/kronika-strasznego-dworku-ada-johnson/">Kronika Strasznego Dworku — Ada Johnson</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4><em>Kronika Strasznego Dworku</em> jako komedia kryminalna</h4>
<p>Czy <em>Kronika Strasznego Dworku</em> jest komedią kryminalną? Już pędzę z wyjaśnieniami.</p>
<p>Otóż moim zdaniem jest, ale wszystko zależy, jakie macie podejście do tego typu powieści. Jeżeli miałabym przyrównać tę książkę do innych tego rodzaju, to bliżej jej do obyczajówki, jeżeli jednak miałabym oceniać według własnych kategorii, uważam, że jak najbardziej tak. Mamy &#8222;trupa/nie trupa&#8221;, mamy &#8222;prawie trupa&#8221; razy kilka, mamy dużo gadania, jak to przy dziewuchach często ma miejsce, i mnóstwo dobrego humoru.<br />
Co mnie niezmiernie cieszy to lekkość, z jaką autorce przychodzi opowiadanie historii. Oczywiście w dalszym ciągu dużo się dzieje, i książka to bardziej jak skrupulatna kronika w kronice, ponieważ opisy są dość obszerne. Ada misternie opowiada każdy dzień niemalże ze szczegółami — kto, z kim, gdzie i dlaczego. Na początku faktycznie troszkę się niecierpliwiłam, ponieważ nie mogłam się doczekać tych wszystkich dziwnych i niepokojących zdarzeń, a historia, jak na złość, w żaden sposób nie chciała nabrać tempa. W pewnym momencie jednak tak bardzo się wkręciłam w opowieść, że nie byłam w stanie się od niej oderwać, i wcale nie miało to nic wspólnego z niewielką ilością czasu, jaka mi została na przeczytanie książki. W każdym razie, talent gawędziarza to Ada posiada — nie odczułam nigdzie wymuszonej z jej strony narracji.</p>
<h4>Rodzina, przyjaciele i bliscy znajomi</h4>
<p><em>Kronika Strasznego Dworku </em>to nie tylko dziewuchy na wakacjach, to również rodzina.<br />
Właściwie nigdy nie zapytałam Ady, co chciała czytelnikom przekazać, poza fajną i lekką rozrywką w postaci tej powieści. Mówi się, że autorzy często, nawet nieświadomie wplatają w swoje książki siebie samych. Tak właśnie  stało się w przypadku <em>Kroniki Strasznego Dworku</em>. Choćby nie wiem, jak bardzo autorka starała się ukryć swoje prawdziwe oblicze, nie jest w stanie tego zrobić, ponieważ książka aż kipi jej codziennym stylem bycia.</p>
<p>Być może nie o to chodziło, i jest duża szansa, że to ten moment, kiedy czytelnik odnajduje w książce coś więcej od tego, co sam autor chciał powiedzieć. Nie chciałabym umniejszać w żaden sposób temu wszystkiemu, co się wydarzyło w książce, ale moim zdaniem wątek kryminalny jest jedynie tłem całej historii. Najważniejsi są ludzie: rodzina, przyjaciele, znajomi, i ich relacje. Muszę przyznać, że to jeden z nielicznych momentów, gdzie człowiek aż pragnął być częścią tego wszystkiego.</p>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Główna bohaterka, Ada, ze względu na podobieństwo do dziedziczki rodu, otrzymuje w spadku piękną posiadłość. Wszystko wydaje się tak nieprawdopodobne, że sama Ada nie potrafi zrozumieć argumentów przemawiających na korzyść przejęcia przez nią schedy. Sami pomyślcie, kto &#8222;normalny&#8221; zgodziłby się przyjąć tak niesamowitą darowiznę od pani starszej, której się wydaje, że wszystko wie lepiej?<br />
Tak samo, jak w przypadku <em>Kalendarza z dziewuchami</em> mamy w powieści wyżej już wspomnianych przyjaciół i rodzinę, którzy swoją obecnością mają pomóc głównej bohaterce w podjęciu ważnej decyzji. Stanowią oni również pewnego rodzaju tarczę ochronną dla dość bojaźliwej dziewczyny. Im więcej ludzi i ruchu, tym lepiej dla niej samej i jej samopoczucia. Przecież, kto chciałby sam sprawdzać, czy w starym, acz wyremontowanym pałacyku straszy?</p>
<p>Drobiazgowy plan, niczym kolonijne turnusy w ośrodkach wypoczynkowych, stworzony przez główną bohaterkę, dają jej możliwość przyjęcia pod dach licznej gromady ludzi. Jedni przyjeżdżają, drudzy wyjeżdżają, aby zaraz w ich miejsce pojawili się następni, i tak w koło Macieju.<br />
Ada wraz z bliskimi miło spędza czas do momentu, aż uwaga wszystkich nie spocznie na dość dziwnych zdarzeniach, jakie mają miejsce na terenie posiadłości. Niebywałe przemieszczanie się obrazów, pojawiający się i równie szybko znikający intruzi i&#8230; nieszczęsne wypadki — to tylko nieliczne epizody, z którymi musieli radzić sobie domownicy.</p>
<h4>Podsumowanie</h4>
<p>Autorce udało się wykreować szereg żywych z krwi i kości bohaterów. Zaprezentowane w książce postacie, których nie sposób nie lubić, sprawiali wrażenie prawdziwych, co uważam jest ogromnym atutem. Nie doszukałam się również zgubionych czy zapomnianych wątków, które nie znalazłyby swojego zakończenia. Trafiłam na dwa momenty, gdzie postukałam się po głowie, myśląc: eeee&#8230;buja, nie możliwe — ale nic poza tym. Styl autorki też daje się poznać z tej lepszej strony, ponieważ powieść czyta się płynnie i dość szybko. Perypetie i zdarzenia dodatkowo są ubarwione dobrym poczuciem humoru, co nadawało książce lekkości w odbiorze.</p>
<p>Niesamowicie szybko zaprzyjaźniłam się z niektórymi postaciami. Szczególną uwagę zwróciłam na swoją imienniczkę Kasię, która jako kuchara (śmiech) nr 1, gotowała jak szalona. Znając Adę, tym razem mam na myśli autorkę, jestem w stanie uwierzyć, że Kasia faktycznie taka jest, niczym dzik w kartoflach (śmiech), orze, wyżywając się na przedmiotach, byle by nie na ludziach. Tak samo w powieści, ujście jej umiejętności i emocji miało miejsce w kuchni. Aczkolwiek pani autorko, przesadziła pani, bo ja rozumiem, że bohaterów było wielu i trzeba było nie lada umiejętności, aby wykarmić taką gromadę, ale żeby od razu wdawać się w szczegóły? Przysięgam, miewałam momenty, gdzie marzyłam o takim paszteciku czy pierogach — gdybym mogła, żarłabym z nimi wszystkimi.</p>
<p>Kolejną osobą, która przykuła moją uwagę, była Ania — ci, co mnie znają będą wiedzieli, dlaczego. Ania jest mistrzem poprawnej polszczyzny, który po stąpnięciu gołą stopą na klocek lego, nazywa rzeczy po imieniu (śmiech).</p>
<p>Oj, myślę, że mogłabym jeszcze tak długo wymieniać za co uwielbiam tę książkę, ale po co — przeczytajcie i przekonajcie się sami.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-zq4x" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="108833945"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/kronika-strasznego-dworku-ada-johnson/">Kronika Strasznego Dworku — Ada Johnson</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/kronika-strasznego-dworku-ada-johnson/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>34</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Recenzja książki — Kochankowie miasta Anna Stryjewska</title>
		<link>https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kochankowie-miasta-anna-stryjewska/</link>
					<comments>https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kochankowie-miasta-anna-stryjewska/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Mar 2020 20:02:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura obyczajowa, romans]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura współczesna]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[proza polska]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[relacje rodzinne]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[romans]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1911</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kochankowie miasta Akcja książki Kochankowie miasta rozpoczyna się w Łodzi podczas trwania II Wojny Światowej, pod okupacją niemiecką. Poznajemy historię Stefana i Racheli, którzy w dramatyczny sposób giną z nazistowskich&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kochankowie-miasta-anna-stryjewska/">Recenzja książki — Kochankowie miasta Anna Stryjewska</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Kochankowie miasta</h4>
<p>Akcja książki <em>Kochankowie miasta</em> rozpoczyna się w Łodzi podczas trwania II Wojny Światowej, pod okupacją niemiecką. Poznajemy historię Stefana i Racheli, którzy w dramatyczny sposób giną z nazistowskich rąk. Następnie historia przenosi się do lat współczesnych. Autorka przedstawia nam dwóch braci: Damiana — starszego z nich, robiącego podejrzane interesy, często żyjącego ponad stan, Tomka — rzetelnego, wrażliwego, uczciwego, właściciela biura nieruchomości. Pomimo ogromnych różnic charakteru między obojgiem, panowie decydują się wspólnie założyć firmę, do której dołącza bogaty Żyd, Aron. Niestety sprawy się komplikują, kiedy starszy z braci okazuje się zatracić wartości rodzinne i coraz bardziej zanurza się w swojej próżności.</p>
<h4>Kasa, kasa, kasą popędzana</h4>
<p>Znacie to powiedzenie: &#8222;jeżeli nie wiesz, o co chodzi, to chodzi o pieniądze&#8221;? Niestety w przypadku powieści <em>Kochankowie miasta</em> głównym powodem wszelkich niepowodzeń i przykrych zdarzeń są pieniądze. To one, jako główny wyznacznik bytności starszego z braci kierują na złą drogę. Damian nie potrafi żyć uczciwie, w łatwy sposób zdobyte pieniądze, na początku swojego dorosłego życia, spowodowały brak szacunku do ich wartości. Duża ich ilość, stała się wręcz celem, do jakiego dążył chłopak — nawet kosztem brata i najbliższej rodziny.</p>
<p>Nauki przekazane przez rodziców z kolei okazały się być bardzo ważne dla Tomasza, który ciężko pracował na każdy zarobiony pieniądz. Chłopak sam, własnymi rękami wyremontował stary dom, którego został właścicielem. W trudnych czasach pomagał innym, również rodzicom — towarzyszył im możliwie najczęściej, jak tylko był w stanie. Trwał przy ich boku, kiedy zdrowie wymagało szczególnej troski i uwagi. Był wdzięczny za wszystko, co dzięki nim osiągnął — kochał ich.</p>
<h4>Tajemnica sprzed lat</h4>
<p>Podczas jednego z długich, męczących dni w pracy, do biura nieruchomości Tomasza dociera starsza kobieta. Właścicielka dużej posiadłości ziemskiej szuka pomocy. Chce, aby ziemie, którymi dysponuje, zostały sprzedane, co być może pomogłoby jej w zapewnieniu sobie godziwych warunków do życia na starość. Kobieta nie ma siły zajmować się domem, nosić drewna i węgla, palić w piecu czy taszczyć wiadra wody ze studni.<br />
Lokalizacja okazuje się być idealnym miejscem na rozbudowę interesu, jaki zaplanowali bracia wraz z kolegą Aronem. Jednak ziemia, na której ma powstać inwestycja, posiada swoje tajemnice. Jakie? Aby się tego dowiedzieć, musicie sami zapoznać się z powieścią.</p>
<h4>Podsumowanie</h4>
<p>Jak już wspomniałam na Facebooku, autorka posiada bardzo dobry warsztat pisarski. Styl i język są obłędne, a opisy otoczenia i Łodzi, nadają realności zdarzeń. To jedna z tych twórczyń, którą chce się czytać, płynąć wręcz z nią słowo po słowie. Uważam, że pani Stryjewska ma bardzo dużą szansę na bycie rozpoznawalną wśród <em>Czytaczy</em>. Z czystym sumieniem mogę mieć swój udział w propagowaniu jej twórczości.</p>
<p>Nie twierdzę, że <em>Kochankowie miasta</em> to powieść górnolotna, ale zdecydowanie wykraczająca poza normy współczesnych pisarzy. Trzeba posiadać nie lada umiejętności, aby stworzyć tak, z jednej strony banalną, z drugiej zaś fajną w odbiorze historię. Książka może i jest niewymagająca, ale porusza bardzo ważne kwestie życia codziennego, jest przemyślana, a bohaterowie to nie wycięte z papieru postacie, to ludzie z krwi i kości. Może nie wszyscy uczą się na błędach, bo jednak naiwność Tomasza i jego łatwość w zakochiwaniu się, nie ukrywam, przyprawiły mnie o zgrzytanie zębami (śmiech). Oczywiście, jak to w tego typu książkach — wszystko dobrze się skończyło, jednak drobny zawód pozostał. Wiele do życzenia pozostawia też okładka — przyznaję, że gdyby nie <em>&#8222;book tour&#8221; —</em> nigdy bym za tę powieść nie sięgnęła.</p>
<p>Pomimo że nie są to zupełnie moje klimaty, ponieważ rzadko kiedy czytam romanse — jak nie w ogóle — uważam, że warto dać autorce szansę. Jeżeli mam być zupełnie szczera, marzy mi się thriller w jej wykonaniu. Już nawet jestem w stanie sobie wyobrazić jej opisy, które zapewne, jak w przypadku <em>Kochanków miasta</em>, odegrałyby kluczową rolę.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-xlr6" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="82599344"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kochankowie-miasta-anna-stryjewska/">Recenzja książki — Kochankowie miasta Anna Stryjewska</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kochankowie-miasta-anna-stryjewska/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>11</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Córka zegarmistrza Kate Morton</title>
		<link>https://zufi.pl/corka-zegarmistrza-kate-morton/</link>
					<comments>https://zufi.pl/corka-zegarmistrza-kate-morton/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Jun 2019 18:00:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura obyczajowa, romans]]></category>
		<category><![CDATA[dramat]]></category>
		<category><![CDATA[historia miłosna]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura współczesna]]></category>
		<category><![CDATA[piękna Anglia]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=987</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ojciec mówił na mnie Birdie, powtarzał, że jestem jego małym ptaszkiem. Dla wszystkich wokół byłam córką zegarmistrza. Edward nazywał mnie swoją muzą, przeznaczeniem. Ludzie zapamiętali mnie jako złodziejkę i oszustkę.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/corka-zegarmistrza-kate-morton/">Córka zegarmistrza Kate Morton</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p style="text-align: left;">Ojciec mówił na mnie Birdie, powtarzał, że jestem jego małym ptaszkiem. Dla wszystkich wokół byłam córką zegarmistrza. Edward nazywał mnie swoją muzą, przeznaczeniem. Ludzie zapamiętali mnie jako złodziejkę i oszustkę.</p>
<p style="text-align: left;">Nikt już nie pamięta mojego prawdziwego imienia. I nikt nie wie, co naprawdę stało się tamtego lata.</p>
</blockquote>
<h4 style="text-align: left;">Córka zegarmistrza przeplata przeszłość z teraźniejszością</h4>
<p style="text-align: left;">Elodie Winslow, córka zmarłej znanej i szanowanej wiolonczelistki, pracownica archiwum Stratton, Cadwell &amp; Co. w Londynie, znajduje szkicownik artysty i zdjęcie pięknej kobiety. Oszołomiona jej wdziękiem zaczyna zmagać się z dziwnymi uczuciami i chęcią poznania jej historii. Pośród szkiców znajduje również obraz domu, który wydaje się jej dziwnie znajomy. Od tego momentu &#8222;przepada&#8221;, pomimo znajomości zasad panujących w firmie, najpierw zabiera ukradkiem wizerunek kobiety, później cały szkicownik. Na własną rękę próbuje ustalić, kim byli: urokliwa kobieta ze zdjęcia oraz rzeczony artysta, i dom, który dla Elodie okazuje się być czymś więcej, jak zwykłym szkicem.</p>
<p style="text-align: left;">Zdarzenia w książce przeplatają się między rokiem 2017 a latami 60 IXX wieku. Autorka w umiejętny sposób opisuje historię z perspektywy kilku osób. Na początku wszystko wydaje się odrobinę zagmatwane, niejasne, ale z czasem zaczyna nabierać sensu.<br />
Młoda archiwistka powoli odkrywa, iż właścicielem szkicownika był Edward Radcliffe. Po dalszych poszukiwaniach dowiaduje się, że kobieta ze zdjęcia to Lily Millington, nie tylko modelka artysty, ale również jego muza. Elodie wytrwale próbuje sondować przeszłość. Za sprawą przyjaciółki wchodzi w posiadanie książki, dzięki której dowiaduje się czegoś więcej na temat samej piękności. Niestety jest to historia, która posiada przykre zakończenie dla samej Lily i młodego malarza.</p>
<h4 style="text-align: left;"> Piękno i brzydota świata</h4>
<p style="text-align: left;">Córka zegarmistrza jest moją pierwszą powieścią pani Morton, z jaką miałam przyjemność się zapoznać. Nie ukrywam, że okładka i tytuł wywarły na mnie ogromne wrażenie. Natomiast kiedy przeczytałam opis książki, wiedziałam, że będę musiała zaznajomić się z jej treścią.</p>
<p style="text-align: left;">Autorka w niesamowity sposób posługuje się językiem pisanym. Bardzo mocno przypadł mi do gustu jej styl. Do tego stopnia, iż nie potrafiłam przeczytać wszystkiego od razu. Dawkowałam sobie historię, zatracając się w niej coraz bardziej. Wątek miłosny, szczęścia i nieszczęścia w połączeniu z tajemniczością potęgowały chęć poznania losów bohaterów. Piękne opisy natury, ludzi, otoczenia, wyszukane słownictwo, na miarę dawnych czasów utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie jest to moja ostatnia książka tej autorki.</p>
<h4 style="text-align: left;">Reasumując</h4>
<p style="text-align: left;">Spotkałam się z różnymi opiniami na temat książki, że przekombinowana, za dużo opisów, za dużo postaci, że można się pogubić, wszystkiego za. Oczywiście nie zgadzam się z nimi. Uważam, że książka posiada w sobie piękno, którego często nam brakuje w życiu codziennym. Miłości, takiej na zabój, gdzie odkrywamy w człowieku człowieka, wydobywamy z jego wnętrza wszystko, co najlepsze. Nadziei, która pomimo całego zła wokoło pozwala przetrwać i uwierzyć, że po każdej burzy wychodzi słońce. Miejsca, które tak samo jak muzyka, czy smaki powodują nasze powroty do przeszłości, do wspomnień, tych miłych, wyjątkowych. Czas i jego ponadczasowość, czyli całe piękno uwiecznione za pomocą zdjęć, rysunków, obrazów, które pozwalają nam odkrywać czasy nam nieznane.</p>
<p style="text-align: left;">Uważam, że nieliczni potrafią cieszyć się tak drobnymi, pozornie nie mającymi znaczenia szczegółami naszego jestestwa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-flrr" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="61612777"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/corka-zegarmistrza-kate-morton/">Córka zegarmistrza Kate Morton</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/corka-zegarmistrza-kate-morton/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Graffiti Moon Cath Crowley</title>
		<link>https://zufi.pl/graffiti-moon-cath-crowley/</link>
					<comments>https://zufi.pl/graffiti-moon-cath-crowley/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Jun 2019 19:18:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura obyczajowa, romans]]></category>
		<category><![CDATA[historia miłosna]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura współczesna]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[relacje rodzinne]]></category>
		<category><![CDATA[romans]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=712</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czas wspomnień — Graffiti Moon Zdarza mi się wracać do przeszłości i zastanawiać, co by było gdyby. Gdybym była inna, powiedziała, czy zrobiła inaczej. Nie do końca jestem pewna dlaczego,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/graffiti-moon-cath-crowley/">Graffiti Moon Cath Crowley</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4 style="text-align: left;">Czas wspomnień — Graffiti Moon</h4>
<p style="text-align: left;">Zdarza mi się wracać do przeszłości i zastanawiać, co by było gdyby. Gdybym była inna, powiedziała, czy zrobiła inaczej.<br />
Nie do końca jestem pewna dlaczego, ale w pewnym sensie książka powodowała moje powroty do przeszłości.<br />
Dla mnie nie jest to zwykłe, młodzieżowe romansidło. Bohaterowie mają coś więcej do zaoferowania poza byciem bezmyślnymi dzieciakami, które ledwo ukończyły szkołę. Wręcz przeciwnie, są to zdolni, utalentowani młodzi artyści, którzy mają swój cel i marzenia, oraz którym nie brak odwagi, aby wyciągnąć po nie ręce.</p>
<h4 style="text-align: left;">Na odstresowanie</h4>
<p style="text-align: left;">Akcja dzieję się w jednym z australijskich miast, Melbourne. Grupka dzieciaków, wśród których każdy ma coś do zaoferowania światu. Mamy graficiarza, pisarza, przyszłą aktorkę przepowiadającą przyszłość oraz dziewczynę, dla której szkło nie ma żadnych tajemnic. Są również inni, może mniej uzdolnieni artystycznie, ale równie ważni, co ci pierwsi.<br />
Każda z postaci jest na swój sposób wyjątkowa, jedni potrafią pięknie posługiwać się opisami dot. własnych uczuć, wrażeń, drudzy natomiast w swej prostocie wywołują u czytelnika ogromną sympatię i uśmiech na twarzy.<br />
Nie jest to wysokich lotów literatura, ale pragnę zapewnić, iż jest dość przyzwoicie napisana. Bohaterowie to nie figury woskowe, lecz postacie mające swoje wady i zalety, kierujące się określonymi motywami oraz dążące do spełnienia swoich pragnień.</p>
<p style="text-align: left;">Chcę wierzyć, że w dzisiejszym świecie mamy mnóstwo młodych, zdolnych ludzi, którzy mimo różnym przeciwnościom losu, pragną robić to, co chcą, czy też lubią i nie jest to jedynie dłubanie w nosie, czy przesiadywanie z nim przed telefonem. Książka Cath Crowley Graffiti Moon pozwala mieć te nadzieję.</p>
<p><a href="https://www.bloglovin.com/blog/19992153/?claim=864zsrcvhp5">Follow my blog with Bloglovin</a></p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-pbxf" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="28037340"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/graffiti-moon-cath-crowley/">Graffiti Moon Cath Crowley</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/graffiti-moon-cath-crowley/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
