<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Thriller &#8211; Zufi.pl</title>
	<atom:link href="https://zufi.pl/ksiazki/thriller/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zufi.pl/ksiazki/thriller/</link>
	<description>Z pasji do książek, z miłości do życia</description>
	<lastBuildDate>Wed, 17 Jun 2020 21:19:50 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>

<image>
	<url>https://zufi.pl/wp-content/uploads/2023/03/logo-zufipl-300x300-1-150x150.png</url>
	<title>Thriller &#8211; Zufi.pl</title>
	<link>https://zufi.pl/ksiazki/thriller/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Recenzja książki Kompleks Boga — Piotr Rozmus</title>
		<link>https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kompleks-boga-piotr-rozmus/</link>
					<comments>https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kompleks-boga-piotr-rozmus/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2020 21:18:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Horror]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[kompleks boga]]></category>
		<category><![CDATA[kompleks boga książka]]></category>
		<category><![CDATA[kompleks boga Piotr Rozmus]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki kompleks boga]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo Videograf]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=2174</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kompleks Boga — recenzja Wyobraź sobie, że gdzieś tam w świecie jest osoba, która zna twoje najskrytsze sekrety. Człowiek, który od lat cię obserwuje, wie o tobie niemalże wszystko. A&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kompleks-boga-piotr-rozmus/">Recenzja książki Kompleks Boga — Piotr Rozmus</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kompleks Boga — recenzja</h3>
<p>Wyobraź sobie, że gdzieś tam w świecie jest osoba, która zna twoje najskrytsze sekrety. Człowiek, który od lat cię obserwuje, wie o tobie niemalże wszystko. A wiedzę, którą posiada ma zamiar wykorzystać do własnych celów. Celów, które w żadnym stopniu nie będą miały dobrego, ani początku, ani zakończenia.</p>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Cztery z pozoru nieznane sobie osoby po kolei trafiają do miejsca umieszczonego gdzieś pod ziemią. Każda z nich ma coś do ukrycia. Dwoje z nich posiada poważne przewinienia na sumieniu, kolejne dwie zabłądziły. Pogubiły się w ocenie własnego życia dopuszczając się karygodnych czynów. Były to działania w żaden sposób niezagrażających życiu innym, przynajmniej nie w taki sposób, jak dwie pierwsze.</p>
<p>Każda z nich w odpowiedniej kolejności umieszczana jest w celi, gdzie znajduje Pismo Święte z wyznaczonym fragmentem odpowiadającym ich przewinieniom.</p>
<h4>Psychika człowieka do ciągła niewiadoma</h4>
<div class="text_exposed_show">
<p>Kompleks Boga to w pewnym sensie bardzo emocjonująca książka, gdzie autor w bardzo trafny sposób rozprawia się z psychiką bohaterów i kata. To rozmowa ich i nasza nad tym, co dobre i złe. To dywagacje pomiędzy naszymi pragnieniami a losem, który potrafi być zawrotny i momentami bardzo okrutny.</p>
<p>Sokrates mówił:</p>
<blockquote><p>&#8222;Niech słowa, zanim opuszczą twe usta, przeją przez trzy sita. Pierwszym sitem niechaj będzie konieczność. Czy to, co chcesz powiedzieć, jest konieczne?<br />
Drugim dobro. Czy twe słowa służą dobru?<br />
Trzecim prawda. Czy to, co mówisz, jest prawdziwe? Czy twój język nie skalało kłamstwo?&#8221;.</p></blockquote>
<p>Dużo w niej mamy opisów zbrodni, z którymi moim zdaniem autor średnio sobie poradził. Być może nie chciał się wdawać w zbytnie szczegóły, ale&#8230; Spalenie człowieka żywcem to wyzwanie i potrzeba naprawdę wysokiej temperatury i czasu, aby tego dokonać przy okazji nie puszczając z dymem całej chaty &#8211; ot, taki to przykład.</p>
<h4>Na zakończenie</h4>
<p>Uważam, że to całkiem przyzwoite czytanie. Powieść pana Piotra zakupiłam tuż po premierze, jednak odrobinę trwało, zanim znalazłam na nią czas. Akcja książki dzieje się w moim ukochanym Szczecinie <span class="_5mfr"><span class="_6qdm"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></span> i to był właściwie główny powód, dla którego sięgnęłam po tę książkę.<span class="text_exposed_show"><br />
Opowiada o człowieku obłąkanym, chorym, człowieku, który popełnił zbrodnię, jednak nie do końca z własnej winy. Pokutował przez wiele lat, niestety popadając w coraz większy obłęd, co doprowadziło do jeszcze straszniejszych zdarzeń. </span></p>
<p>Polecam wam tę lekturę. Uważam, że poza oczywistościami, jakie można spotkać w tego typu powieściach, jest w niej dużo interesujących wątków. Bo wariatem ponoć jest każdy, ale jak to się dzieje, że ktoś staje się nim bardziej od innych w dalszym ciągu jest bardziej ciekawe od tego, jak sam fakt nim bycie.</p>
<p>Kompleks Boga to horror, który uderza swoją prawdziwością między oczy i nie pozwala o sobie zapomnieć. To historia, gdzie choroba psychiczna naprzemiennie z osobowością wieloraką utwierdza nas w przekonaniu, że psychika człowieka w dalszym ciągu jest czymś wartym studiowania.</p>
<hr />
<p>Więcej książek z serii Thriller znajdziecie <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/ksiazki/thriller/">tutaj</a></span>.</p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kompleks-boga-piotr-rozmus/">Recenzja książki Kompleks Boga — Piotr Rozmus</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kompleks-boga-piotr-rozmus/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>17</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</title>
		<link>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/</link>
					<comments>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2020 11:04:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[dobry thriller]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka thriller]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo czarna owca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=2107</guid>

					<description><![CDATA[<p>Piętno Przemysław Piotrowski Oj, odrobinę zwlekałam z napisaniem opinii na temat tej książki. Dlaczego? Bo zaraz potem zabrałam się za kolejną książkę, która tak samo jak Piętno okazała się niezłym&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/">Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Piętno Przemysław Piotrowski</h3>
<p>Oj, odrobinę zwlekałam z napisaniem opinii na temat tej książki. Dlaczego? Bo zaraz potem zabrałam się za kolejną książkę, która tak samo jak Piętno okazała się niezłym czytaniem. Kułam żelazo&#8230;</p>
<p>Wracając jednak do thrillera napisanego przez Przemysława Piotrowskiego Piętno — cóż ja mogę wam o nim napisać? Na pewno, że jest to niezła książka, ale&#8230; od początku</p>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Igor Brudny, brudny dosłownie (jednak zdecydowanie nie na ciele, bardziej na umyśle) i w przenośni, jak sam Brudny Harry — glina z krwi i kości. Trudny, zamknięty w sobie, z przeszłością i zarazem bez niej, wyzbyty wszelkich emocji czy zdolności do okazywania jakichkolwiek uczuć. Wiedzie spokojne, na miarę własnych możliwości, życie. Ma dziewczynę, pracę, której jest kompletnie oddany, przyjaciółkę, której zdradził więcej niż by chciał, i cholernie wysokie ambicje.<br />
Już na początku powieści dowiadujemy się, że Brudny będzie musiał zmierzyć się z demonami przeszłości. Demonami, o których próbował zapomnieć, które wiele lat wcześniej przyczyniły się do tego, kim jest dzisiaj.</p>
<p>W tym miejscu przenosimy się do Zielonej Góry, miejsca, z którego przed laty Igor próbował się wydostać. Wspomnienia, jakie wiązały się z tym miejscem, wzbudzały w nim z jednej strony wstręt, z drugiej zaś strach — nawet jeśli na początku nie miał odwagi się do tego przyznać. Okazuje się więc, że warszawski twardy glina wcale taki twardy nie jest.<br />
Początkowe zdarzenia zmuszają go więc do wyjazdu do miasta, o którym najchętniej wolałby zapomnieć. Nie może jednak tego zrobić, ponieważ wie, że w tym właśnie miejscu doszło do makabrycznej zbrodni, o której dokonanie podejrzany jest mężczyzna łudząco podobny do niego.</p>
<p>Igor wie, że sprawa nie będzie należała do łatwych, zdaje sobie też sprawę, że może mieć ona związek z jego przeszłością i rodziną, której nigdy nie miał i poznawać nie miał zamiaru.</p>
<h3>Horror czy thriller, a może żadne z dwóch?</h3>
<p>Jeżeli czytacie czasem moje recenzje, zapewne wiecie, mam w zwyczaju oceniać książki według umiejętności tworzenia świata i samego stylu autora. Tak, można tego dokonać, nie znając jego wcześniejszych osiągnięć, ponieważ styl każdego autora jest niepodrabiany. Kiedy więc zasiadam do czytania i książka płynie, znaczy się, że źle być nie może, wręcz przeciwnie. Tak było w przypadku Piętna Piotrowskiego, gdzie już sam wstęp wywołał u mnie dość duże zaskoczenie. Poza świetnie przedstawioną historią, doborem słów, konstrukcją, książka faktycznie spełniała oczekiwania zakładane na początku. Ale, jak zapewne się domyślacie, im dalej w las, tym więcej drzew, korzeni, gałęzi, mchu&#8230; Co nie zawsze się przekłada na jakość powieści, chyba że autor faktycznie będzie potrafił sobie z tym poradzić.</p>
<p>Jak było w przypadku powieści Piętno? Postaram się wyjaśnić w miarę szybko, bez zbędnego rozpisywania.</p>
<h4>Mogło tak być</h4>
<p>Oczywiście zdarzenia przedstawione w książce miały prawo się wydarzyć, bo dlaczego by nie? Oczywiście, że autor momentami odpłynął za bardzo, bo kto mu zabroni? Jednak gdzieś tam, wysoko nad głową autora powinny wisieć lejce, który powstrzymywałby zapędy twórcy, najczęściej przed nim samym i jego wyobraźnią.</p>
<p>Piętno Przemysława Piotrowskiego to: i <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/plugawy-spisek-maxime-chattam/">thriller</a></span> i kryminał, zdecydowanie nie horror, choć świetny początek wskazywał zupełnie coś innego. Dlaczego więc się czepiam?<br />
Jak już wspomniałam powyżej, styl autora jest bardzo przyzwoity — chapeau bas panie autorze za umiejętności opisowe, zachęcające do czytania. Jednak idąc przez ten las, te wszystkie gałęzie, którymi dostałam po twarzy, korzenie, o które się nie raz potknęłam, były odrobinę irytujące.</p>
<h4>Bohaterowie i role niczym z Holiłudu</h4>
<p>To wszystko wina tych bohaterów, którzy byli za bardzo: albo idealni, albo nieidealni. Sam Brudny gra twardziela, który trafia do Zielonogórskiej policji, gdzie spotyka kolejnego dobrego glinę, Czarneckiego — świetnego pod każdym względem. Wszędzie eksperci lub aspirujący na takich. Zabrakło mi tej szarości, która wskazywałaby, że człowiek jest idealnie nieidealny&#8230; Tutaj jednak był albo świetny w tym, co robi, albo do dupy bez reszty. Jak się pogubił, zabłądził, to już na całego — skakał w przepaść bez linki asekuracyjnej.</p>
<p>Akcja, która również momentami wywoływała &#8222;uśmiech&#8221; na twarzy — poczynania bohaterów, dowolność ich reagowania na zdarzenia. Wisienką na torcie jest pan prokurator — kto czytał, ten wie, kto jeszcze nie czytał, się dowie, jak przeczyta — cóż ten mężczyzna wyrabiał. Niby taki świetny profesjonalista, który popłynął aż niemiło.<br />
I to zakończenie, które fajnie, że sugeruje, iż będzie działo się coś dalej, jednak typowa scena wzorowana amerykańskim filmem średniej klasy B, wywołała mieszane uczucia.</p>
<h3>Podsumowanie</h3>
<h4>Piętno Przemysław Piotrowski</h4>
<p>Autor świetnie oddaje klimat historii, zna się na rzeczy, potrafi pisać, tworzyć i świadomie prowadzić czytelnika, czasem wodzić go za nos. Intrygi, zdarzenia, a przede wszystkim emocje, które towarzyszą całej powieści są naprawdę świetnie zaprezentowane. Tematy poruszone w książce również ważne i bardzo na czasie. Nie ma znaczenia też, że na jakimś etapie można się domyślić, kto stoi za zbrodniami, bo nie to akurat jest ważne. Jednak te przesadzone, czasem wręcz skrajne motywy występujące w powieści, nie dawały mi zupełnego odczucia radości z czytania.</p>
<p>Ale jak to zawsze jest, to moje subiektywne zdanie. Wiem, że książka zbiera bardzo dobre opinie, co mnie w zasadzie nie dziwi, bo sama również ją polecam. Fakt, że mnie się w niej coś nie podobało, nie ma najmniejszego znaczenia.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div class="bb-widget" id="buybox-0kn2" data-bb-id="9552" data-bb-oid="105601951" ></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/">Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>36</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wybuchowy thriller psychologiczny. Fitzek i jego Przesyłka</title>
		<link>https://zufi.pl/wybuchowy-thriller-psychologiczny-fitzek-i-jego-przesylka/</link>
					<comments>https://zufi.pl/wybuchowy-thriller-psychologiczny-fitzek-i-jego-przesylka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Feb 2020 18:33:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[gwałt]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[morderca]]></category>
		<category><![CDATA[obłęd]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[thriller]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1901</guid>

					<description><![CDATA[<p>Seller wszech czasów, czyli thriller psychologiczny według Fitzka Wybuchowy thriller psychologiczny. Już na wstępnie okładka krzyczy do nas, że jest to książka skierowana do fanów Pasażera 23. Właściwie to nie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/wybuchowy-thriller-psychologiczny-fitzek-i-jego-przesylka/">Wybuchowy thriller psychologiczny. Fitzek i jego Przesyłka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Seller wszech czasów, czyli thriller psychologiczny według Fitzka</h4>
<p>Wybuchowy thriller psychologiczny. Już na wstępnie okładka krzyczy do nas, że jest to książka skierowana do fanów <em>Pasażera 23</em>. Właściwie to nie wiem, nie czytałam, więc nie wykluczam, że wszyscy ci, którzy czytali tę książkę, faktycznie również zachwycać się będą i <em>Przesyłką</em>. Może ja do tej elity nie należę i niestety nie rozumiem fenomenu twórczości pana autora, albo zwyczajnie z tą powieścią jest coś nie tak. Jak już wspomniałam wyżej, okładka zasypuje nas informacjami przemawiającymi na korzyść pisarza. Świadczą o tym ilości sprzedanych egzemplarzy w przeciągu siedmiu miesięcy. Kurcze, więc jako czytelnik faktycznie nie powinnam żałować zakupu.</p>
<p>Oczywiście ironizuję sobie, ponieważ nie od dzisiaj wiemy, że coś, co się dobrze sprzedaje, wcale nie musi być dobre w odbiorze. A na te wszystkie sellery duży wpływa mają ilości sprzedanych egzemplarzy. Więc jeżeli wydawnictwo faktycznie zainwestuje w dobrą reklamę, jest szansa, że książka dobrze się sprzeda.</p>
<h4>Thriller psychologiczny</h4>
<p>Thriller to może jest, może nawet psychologiczny, jednak ten cały twist, który zafundował autor na końcu powieści, nie był czymś, czym generalnie można by się zachwycać. Nie potrafię powiedzieć, czy moja niechęć wynika z faktu, że książka jest kiepsko napisana. Być może to zakończenie jest jak najbardziej ok, tylko ja w tej chwili nie potrafię tego docenić. W każdym razie, czytałam lepsze powieści.</p>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Emma Stein, znana pani psychiatra, żona i niedoszła matka, w pokoju hotelowym zostaje zgwałcona przez <em>&#8222;Fryzjera&#8221;</em> — mordercę, który dotychczas, zanim uśmiercił swoje ofiary, golił im głowy. W przypadku Emmy sytuacja wygląda zgoła inaczej — kobieta żyje. Nie wie, co prawda, co dokładnie się stało i w jaki sposób znalazła się na przystanku autobusowym. Jedyne czego jest pewna to, że została zgwałcona, pozbawiona swoich pięknych włosów i najważniejszego — dziecka, które poroniła tuż po napadzie.</p>
<p>Najchętniej rozłożyłabym tę historię na <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/przerwane-milczenie-charlotte-link/">czynniki pierwsze</a></span>, aby udowodnić wam słabą fabułę i błędy, które potwornie utrudniały czytanie książki. Myślę, jednak jeżeli przedstawię kilka cytatów, być może sami wyciągniecie odpowiednie wnioski i zdecydujecie, czy jest to lektura skierowana do was.</p>
<h4>Jest źle, jak bardzo, przekonacie się sami</h4>
<p>O ile obserwujecie mój profil na <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://www.facebook.com/zufiPL/">Facebooku</a></span>, widzieliście już zapewne screena, jakiego umieściłam zaraz po rozpoczęciu tej książki. Jeżeli jednak nie, przytoczę wam w tym miejscu kilka cytatów więcej.</p>
<p>Jest akcja, dzieje się, czekam pełna napięcia na ciąg dalszy, czytam więc:</p>
<blockquote><p>Za to usłyszała coś, co w ogóle nie było możliwe.<br />
Tuż przy uchu: chrząkanie.<br />
Mężczyzny.<br />
(&#8230;) Mężczyzna znów chrząknął, a potem, kiedy była już pewna, że zamarza od wewnątrz, poczuła ostrza.<br />
Niewidoczne w ciemności, ale aż nadto dobrze słyszalne tuż przed twarzą, ponieważ wibrowały.<br />
Srrrrrrr.</p></blockquote>
<p>I takim oto sposobem, zamiast głównej bohaterki, ja padłam trupem (śmiech). Później to nieszczęsne <em>&#8222;Srrrrrr&#8221;</em> pojawia się w książce jeszcze kilka razy. Dodatkowo poza zwyczajnymi błędami, literówkami, miałam wrażenie, że książka fatalnie została przetłumaczona. Zaczęłam się zastanawiać, czy Niemcy tak samo kiepsko piszą, jak kiepsko brzmi ich język (śmiech). Oczywiście wiem, że tak nie jest. Jednak składnia w tłumaczeniu na język polski pozostawia wiele do życzenia. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że niestety, ale tym razem to wina samego tłumaczenia i kiepskiej redakcji, aniżeli samego autora. Jednoznacznie stwierdzić tego nie mogę, ponieważ nie miałam możliwości zapoznania się z oryginałem książki.</p>
<blockquote><p>Dawniej, w czasach przed, Emma (&#8230;).</p></blockquote>
<p>Zupełnie nie rozumiałam, co to &#8222;<em>przed&#8221;</em> miało znaczyć, ponieważ nigdzie w książce nie zostało to wyjaśnione. Dopiero przy którymś razie, załapałam, że autorowi zapewne chodzi o zdarzenia sprzed napadu.</p>
<blockquote><p>A więc jestem dla niego taką klientką.<br />
Nie była już traktowaną jak córka przyjaciółką, lecz trudną klientką, której opowieść trzeba skrupulatnie sprawdzić.</p></blockquote>
<p>Tak, dobrze czytacie, to żadna pomyłka z mojej strony.</p>
<blockquote><p>Jeśli się nie myliła, wciąż wisiały tam na ścianie sanki, które Philipp kupił, kiedy się wprowadzili (&#8230;).<br />
Być może dzisiaj, kiedy sanki posłużą za środek transportu dla Samsona, wydatek się zwróci.</p></blockquote>
<p>Tak, jest to zdanie wyciągnięte z całkiem obszernego opisu, ale wymagało przedstawienia, w celu ukazania jego bezsensowności. Chwilkę wcześniej autor opisywał, jak Emma, w panice z trudem próbuje się ubrać, aby zawieźć zdychającego psa do weterynarza. Naprawdę nigdy nie zrozumiem, dlaczego bohaterzy w takich sytuacjach, zamiast skupić się na tym, co robią, rozprawiają na tematy zupełnie zbędne.</p>
<h4>To i wiele innych</h4>
<p><em>Przesyłka</em> niestety kryje w sobie całe mnóstwo innych błędów, których pozwólcie, nie będę przytaczała. Mnogość pomyłek spowodowała, że &#8222;wspaniały thriller psychologiczny&#8221; stracił na swoim uroku. Oczywiście nie neguję, że książka mimo wszystko w dalszym ciągu może się podobać.</p>
<p>Osobiście odradzam, dla mnie to była droga przez mękę. Czułam się, jakbym czytała te wszystkie memy, gdzie twórcy &#8222;nabijają się&#8221; z absurdalnego brzmienia języka niemieckiego.</p>
<p><a href="https://zufi.pl/wp-content/uploads/2020/02/motyl-po-niemiecku-mem-zufi.pl_.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-large wp-image-1903" src="https://zufi.pl/wp-content/uploads/2020/02/motyl-po-niemiecku-mem-zufi.pl_-284x1024.jpg" alt="" width="284" height="1024" srcset="https://zufi.pl/wp-content/uploads/2020/02/motyl-po-niemiecku-mem-zufi.pl_-284x1024.jpg 284w, https://zufi.pl/wp-content/uploads/2020/02/motyl-po-niemiecku-mem-zufi.pl_-83x300.jpg 83w, https://zufi.pl/wp-content/uploads/2020/02/motyl-po-niemiecku-mem-zufi.pl_.jpg 524w" sizes="(max-width: 284px) 100vw, 284px" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nie wiem, czy to przypadek, ale takie niestety miałam skojarzenia. Myślę, że daruję sobie kolejne powieści pana autora. A was zapraszam do dyskusji.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-yu8l" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="19199493"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/wybuchowy-thriller-psychologiczny-fitzek-i-jego-przesylka/">Wybuchowy thriller psychologiczny. Fitzek i jego Przesyłka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/wybuchowy-thriller-psychologiczny-fitzek-i-jego-przesylka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>11</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dobry thriller 2019 roku — recenzja książki Kasztanowy ludzik</title>
		<link>https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/</link>
					<comments>https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jan 2020 01:13:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[groza]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[morderca]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[thriller]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1626</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy Kasztanowy ludzik Sørena Sveistrup&#8217;a można zaliczyć do kategorii &#8222;dobry thriller&#8221;? Muszę przyznać, że wydawnictwo W.A.B. sporo zainwestowało w reklamę tej książki. Zdaję sobie sprawę z polityki działań marketingowych wydawców&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/">Dobry thriller 2019 roku — recenzja książki Kasztanowy ludzik</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy Kasztanowy ludzik Sørena Sveistrup&#8217;a można zaliczyć do kategorii &#8222;dobry thriller&#8221;?</h3>
<p>Muszę przyznać, że wydawnictwo W.A.B. sporo zainwestowało w reklamę tej książki. Zdaję sobie sprawę z polityki działań marketingowych wydawców i nie mam o to pretensji. Jak zapewne nie ciężko się domyśleć, obracam się w towarzystwie czytaczy i oglądaczy, więc siłą rzeczy nie byłam w stanie ustrzec się przed promocją. Niestety, dziwny ze mnie twór, w takich sytuacjach unikam konfrontacji z książką możliwie jak najdłużej.</p>
<p>Od razu na wstępnie chciałabym zaznaczyć, iż decyzja o przeczytaniu tej powieści wcześniej, aniżeli zakładałam na początku, była strzałem w dziesiątkę.<br />
Książka jest naprawdę bardzo dobra, i te wszystkie wywody na jej temat są jak najbardziej zasłużone. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie doczepiła się kilku mankamentów — mimo wszystko oceniam ją dość wysoko.</p>
<h4>Sveis&#8230;trup</h4>
<p>Panie autorze, cóż za wspaniała gra słów ma miejsce w pańskim nazwisku. Według google translatora sveis z norweskiego oznacza <em>spawanie</em>, a trup w języku polskim  — cóż, chyba nie muszę nikomu tłumaczyć. Jakby pominę fakt, że autor pochodzi z Danii, Dania, Norwegia — prawie to samo (śmiech).</p>
<ul>
<li>spawanie</li>
<li>łączenie</li>
<li>składanie</li>
</ul>
<p>Po przeczytaniu książki i zebraniu wszystkich informacji razem, słowna zabawa nabiera nowego, jeszcze bardziej ciekawego znaczenia. Nie, nie martwicie się proszę, że <em>Kasztanowy ludzik</em> to kolejny <em>Kolekcjoner kości</em> w reżyserii Philip&#8217;a Noycea, gdzie morderca rozczłonkowuje ciała ku &#8222;większej idei&#8221;. Owszem, i w tym przypadku mamy do czynienia z zabójcą, który bawi się ludzkim ciałem, nie przyświeca mu jednak żadna głębsza myśl. Poza sadystyczną chęcią znęcania się i doprowadzania tym samym swoje ofiary do obłędu, nie ma w tym głębszych przemyśleń.</p>
<p>Przy okazji, wracając jeszcze do <em>Kolekcjonera kośc</em>i. Spotkałam się z samymi pozytywnymi opiniami na temat książki. Osobiście historię znam jedynie z filmu, co jest pewnego rodzaju ujmą na mym honorze. A już tym bardziej, kiedy moim oczom ukazała się dość pokaźna kolekcja części, jaka występuje w serii. Do nadrobienia czym prędzej. Jeżeli ktoś z was czytał — dajcie znać w komentarzu — ciekawam waszego zdania.</p>
<h4>&#8222;Jeżeli znalazłeś kasztanowego ludzika, to znaczy, że jest już za późno&#8230;&#8221;</h4>
<p>Psychopata morduje matki małych dzieci. Kopenhaska policja ma niezły orzech do zgryzienia, ponieważ jedynym śladem, jakim dysponują, jest kasztanowy ludzik pozostawiony w pobliżu miejsca zbrodni.<br />
Sprawą zajmuję się młoda policjantka Thulin, która w życiu prywatnym jest również matką kilkuletniej dziewczynki. Do śledztwa zostaje przydzielony też były policjant oddelegowany z Europolu, Hess.</p>
<p>I jak to jest w zwyczaju, pracownicy docierają się powoli, czasami aż za bardzo. Historia się odrobinę dłuży, aby w końcu osiągnąć swój finalny szczyt, który jak się później okazuje, wcale nim nie jest. Powiedziałabym, że takie to uroki prowadzenia śledztw, aczkolwiek marne mam w tym doświadczenie. Chyba, że zaliczyć do nich można poszukiwania domowych klamotów. Początkowo położone w miejscu oczywistym, ulegają bliżej nieokreślonej sztuce znikania.</p>
<h4>W końcu dobry to thriller, czy nie?</h4>
<p>No w końcu, tak. Nie wycofuję swojego zdania. Jest kilka niedociągnięć, jak choćby te nudnawe zabawy w berka między, w teorii, współpracującymi ze sobą policjantami. Dorzuciłabym do tego wszystkiego niesamowitą opieszałość, zwłaszcza dowódcy jednostki, w której pracuje Thulin i Hess. Facet naprawdę działał mi na nerwy. Typowy buc dorobkiewicz, który nie zauważał rzeczy oczywistych, tak bardzo był skupiony na sobie i swojej karierze. Dodatkowo utrudniał pracę innym. Wszystkie sceny z nim związane nasuwały mi na myśl historię rodem z Holiłudu, gdzie jeden ślad świadczy o rozwiązanej sprawie.</p>
<p>Jednak pomimo tego wszystkiego, uważam, że powieść pana &#8222;Składacza trupów&#8221; jest warta uwagi. Całkiem fajnie skrojone postacie, które, poza szefem i paroma innymi dupkami, rozwijają się. Dodatkowo, kiedy by tak wyciąć te nudnawe przekomarzania Hessa i Thulin, fabuła jest całkiem wartka i trzyma w napięciu. Ostatnie strony to już w ogóle super sprawa, no dobra, poza akcją, kiedy Hessowi udaje się uciec — kolejny to Holiłud. Ale właściwie czego można oczekiwać od autora, który napisał pierwszą w swoim życiu książkę, a sam dodatkowo komponuje scenariusze do filmów?</p>
<p>Nie umniejszam jego staraniom i osiągnięciom. Powieść czyta się dobrze, szybko, trochę szablonowo, ale żadne wątki nie uciekają i nic nie zostało pominięte — tak sądzę. Wszak czytałam książkę jedynie do poduszki, ale ani razu nie zasnęłam, więc nie może być źle.</p>
<p>Odpowiadając zatem na pytanie zadanie w pierwszym akapicie, owszem, uważam, że <em>Kasztanowy ludzik</em> zasługuje na miano dobrego thrillera 2019 roku.</p>
<h4>To nie tylko historia mordercy</h4>
<p>Jako, że &#8222;recenzję&#8221; pisałam na raty, miałam chwilę na przemyślenia. Dzięki temu mogę wspomnieć o innych, dość istotnych, działających na korzyść, wniosków.</p>
<p>Otóż historia przedstawiona w <em>Kasztanowym ludziku </em>nie skupia się jedynie na bezwzględnym mordercy, który zabija kobiety. Mamy tutaj całkiem obszerne spektrum zachowań i uczuć ludzkich. Miłość, złość, momentami nienawiść, zrozumienie, strach, bezwzględność, naiwność, przebiegłość, szczerość, bliskość, współczucie — szereg ludzkich cech, które na co dzień, albo nas gubią i oddalają od siebie, albo wręcz przeciwnie, zbliżają. Dzięki temu wszystkiemu, pięknie czytamy z głównych bohaterów, którzy, jak już wspomniałam powyżej, to postacie napchane ludzkimi cechami.</p>
<p>Uważam, że to jeden z najlepszych atutów tej książki. Więc tak, Kasztanowy ludzik to zdecydowanie dobry <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/ksiazki/thriller/">thriller</a></span>.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-3v9t" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="86934939"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/">Dobry thriller 2019 roku — recenzja książki Kasztanowy ludzik</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak łatwo zabić człowieka?/ Pacjentka &#8211; Alex Michaelides</title>
		<link>https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/</link>
					<comments>https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Dec 2019 16:21:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[obłęd]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[relacje rodzinne]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[thriller]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1532</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak łatwo zabić człowieka? Złe dobrego początki Tak, mam pojęcie, jak brzmi powyższy akapit dla osób, którzy Pacjentkę mają już za sobą. Jednak nie mogłam zacząć inaczej, przede wszystkim ze&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/">Jak łatwo zabić człowieka?/ Pacjentka &#8211; Alex Michaelides</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4 style="text-align: left;">Jak łatwo zabić człowieka? Złe dobrego początki</h4>
<p style="text-align: left;">Tak, mam pojęcie, jak brzmi powyższy akapit dla osób, którzy Pacjentkę mają już za sobą. Jednak nie mogłam zacząć inaczej, przede wszystkim ze względu na fakt, iż sam wstęp tak bardzo mnie zniechęcił do lektury, że byłam bliska porzucenia jej. Cieszę się jednak, że nie odpuściłam i że ciekawość okazała się być silniejsza.</p>
<p style="text-align: left;">Jeśli chcecie wiedzieć, w jaki prosty sposób można zabić człowieka — dosłownie i w przenośni, zapraszam do przeczytania całego artykułu poniżej.</p>
<h4 style="text-align: left;">Przede wszystkim miłość</h4>
<p style="text-align: left;">Ceniona malarka Alicia Berenson i jej mąż Gabriel — fotograf, wiodą życie do pozazdroszczenia. Znani, rozchwytywani, szalenie utalentowani artyści, wspierający się wzajemnie w każdym najmniejszym przedsięwzięciu. Alicia w ciągu całej historii przedstawionej w książce, kilkukrotnie powtarzała, jak bardzo jest wdzięczna mężowi za jego upór i zapał. W sytuacjach, kiedy ona sama wielokrotnie wycofałaby się ze swoich planów, Gabriel zawsze stawał na wysokości zadania. Nie pozwalał jej rezygnować z siebie i swoich marzeń, pchając ją nieustannie w odpowiednim kierunku, dzięki czemu czuła się spełniona, jako malarka i jako żona. Nawet, kiedy wewnętrzne demony z lat dziecięcych, które wracały do niej w najmniej oczekiwanym momencie, nie mogły się równać z miłością, jaką otrzymywała od męża.</p>
<p style="text-align: left;">Radzili sobie z każdymi problemami, jakie napotykali na swej drodze — nic nie było w stanie ich powstrzymać. Ale czy na pewno? Czy to sielskie życie, jakie Alicia prowadziła u boku męża było prawdziwe, czy może jednak zwyczajną iluzją, w którą pragnęła wierzyć?</p>
<h4 style="text-align: left;">&#8222;Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono&#8221;</h4>
<p style="text-align: left;">Na pytanie, czy jestem normalna, odpowiem z pełną odpowiedzialnością, że nie. Czy będzie to kłamstwo, czy może zwyczajny żart, również — nie. Jestem w pełni świadoma swoich wad i braków. Nie wiem natomiast, jak bym się zachowała w ekstremalnych sytuacjach, które wymagałyby ode mnie trzeźwego, racjonalnego myślenia. Tego właśnie dotyczą słowa Szymborskiej, które idealnie oddają sens zdarzeń, jakie zostały zaprezentowane w książce <em>Pacjentka Alexa Michaelidesa</em>. Nikt z nas nie jest w stanie powiedzieć, co by zrobił gdyby — są to jedynie nasze domysły. Do czasu, kiedy nie zostaniemy poddani prawdziwej próbie. Takiemu właśnie testowi uległa Alicia, i z wielu względów oblała go z kretesem. Nie wolno nam tłumaczyć zbrodni, jakiej się dopuściła, ale aby móc wydawać jakiekolwiek osądy, należałoby dobrze poznać jej historię. Nie twierdzę, że pomimo faktów, jakie zostały zaprezentowane w powieści, miała prawo wziąć broń, skierować ją w stronę głowy męża i wielokrotnie pociągnąć za spust.</p>
<h4 style="text-align: left;">Artystyczna dusza zagubiona w świecie dorosłych</h4>
<p style="text-align: left;">Czytając książkę <em>Pacjentka</em> <em>Alexa Michaelidesa</em>, poznając powoli życie głównej bohaterki, momentami ciężko było mi odnaleźć sens historii. Oczywiście nie podlega dyskusji, że Alicia miała trudne dzieciństwo, które poniekąd ukształtowało ją na takiego człowieka, jakim była. Jednak nie potrafiłam zrozumieć wszystkiego, bazowałam jedynie na domysłach. Niewątpliwie dodaje to smaku powieści, ponieważ nie od razu jesteśmy w stanie zrozumieć tragedię, jaka rozgrywała się w głowie bohaterki.</p>
<p style="text-align: left;">Chyba każdy z nas chociaż raz w życiu z zawiązanymi oczami stał na krawędzi przepaści, gdzie każdy ruch, bez względu na to, w którą stronę, prowadził do katastrofy. A jeśliby dodać do tego wszystkiego kogoś, kto stoi za naszymi plecami i pcha nas ku rozpaczy? Nie wszyscy wstaną, otrzepią się i podążą ponownie przed siebie. Wielu zostanie gdzieś tam po drodze i nigdy nie zdoła się z niej wydostać. Właśnie w taki sposób określiłabym Alicie, która pomimo wielu podjętych prób wysupłania się z otchłani goryczy, zwyczajnie nie dała rady.</p>
<h4 style="text-align: left;">Mała nutka nadziei na lepsze jutro</h4>
<p style="text-align: left;">Na początku książki poznajemy psychoterapeutę, który powoli snuje opowieść na temat tego, jak nim został i dlaczego tak naprawdę zależało mu na &#8222;uratowaniu&#8221; Alici. Theo Faber, bo o nim mowa, jest kluczową postacią w całej historii. To dzięki niemu dowiadujemy się, jakim on sam jest człowiekiem, ale co najważniejsze — kim była Alicia zanim została zabójczynią męża.</p>
<p style="text-align: left;">Z pozoru normalny facet, który stosuje niekonwencjonalne sposoby na dojście do prawy. Ze względu na trudne dzieciństwo i apodyktycznego ojca, równie bardzo skrzywdzony, co główna bohaterka. Tłumaczy czytelnikom, że aby być dobrym psychiatrą, czy też psychoterapeutą trzeba mieć w sobie coś z wariata. Gdzie w pewnym momencie życia nie chodzi o pomaganie innym, ale sobie. Tworzenie otoczki, która ma za zadanie wspomóc pacjentów w zrozumieniu ich położenia, czy sposobu ich postępowania, jest swego rodzaju jednoczesną terapią dla samego terapeuty. Faber nie kryje się z tym, że jemu samemu taki sposób podejścia do tematu uratował życie. Ale czy na pewno?</p>
<h4 style="text-align: left;">Jak łatwo zabić człowieka?</h4>
<p style="text-align: left;">Zapewne zastanawiacie się, skąd pomysł na taki tytuł.</p>
<p style="text-align: left;">Myślę, że po części zgadzam się z Theo. Dzięki wywlekaniu na światło dzienne problemów innych, albo odsuwamy od siebie wszystko, co najgorsze, albo wręcz przeciwnie — utożsamiamy się z tym. W przypadku historii Alici nie mogłam wyzbyć się poczucia podobieństwa do siebie. Nie, nie mam na myśli czegoś namacalnego, widocznego z zewnątrz, ale — duchowego. Sama niejednokrotnie stosuję powiedzenie, że <em>coś mnie zabiło</em> i nie jest to oczywiście nic dosłownego, lecz ponownie — wewnętrznego. Sytuacje, kiedy coś doprowadza mnie do granicy wytrzymałości, po których nie wiem, czy zdołam się ponownie ponieść. Rozczarowanie i towarzyszący jemu ból i strach są tak namacalne, że aż parzą. Najgorzej jednak jest wtedy, gdy <em>zabija nas</em> osoba nam bliska, której powierzyliśmy całe swoje życie.</p>
<p style="text-align: left;">Więc, w jaki sposób można łatwo zabić człowieka? W każdy możliwy, to my sami wyznaczamy granicę naszej rozpaczy, linii, którą jeśli przekroczymy, może doprowadzić nas do miejsca, z którego nie będzie już odwrotu.</p>
<h4 style="text-align: left;">Podsumowanie</h4>
<p style="text-align: left;">Zdaję sobie sprawę, jak bardzo się rozpisałam. I właściwie gdybym miała jakoś skrócić ten wpis do kilku zdań, napisałabym, że książka jest warta polecenia. Uważam, że wskazane jest mieć ją na uwadze, ponieważ jest to jeden z lepszych debiutów, z jakimi miałam do tej pory do czynienia.<br />
Rozpad na czynniki pierwsze, w tym przypadku miały miejsce jedynie ze względu na fakt, że chyba zwyczajnie lubię brodzić w &#8222;ludzkim umyśle&#8221;. Pragnę wiedzieć, skąd w ludziach tyle tego wszystkiego, co ukazują nam na co dzień, zwłaszcza te negatywne &#8222;uniesienia&#8221;.</p>
<p style="text-align: left;">Wracając jednak do samej treści książki, mogę powiedzieć, że nie jest przewidywalna tylko do pewnego momentu, który de facto jest tuż przez zakończeniem powieści. Więc owszem, autorowi udało się zachować nutę intrygi do samego końca. Opisy i sam pomysł również uważam za udane. Obawiałam się jedynie narracji pierwszoosobowej, zupełnie niepotrzebnie, ponieważ świetnie się sprawdziła, jak w przypadku innej tego typu powieści. Gdybyście chcieli wiedzieć, co to za książka — zapraszam <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/randka-louise-jensen/">tutaj</a></span>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-j1ds" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="68558816"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/">Jak łatwo zabić człowieka?/ Pacjentka &#8211; Alex Michaelides</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
