<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kryminał &#8211; Zufi.pl</title>
	<atom:link href="https://zufi.pl/tag/kryminal/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zufi.pl/tag/kryminal/</link>
	<description>Z pasji do książek, z miłości do życia</description>
	<lastBuildDate>Fri, 22 May 2020 18:18:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>

<image>
	<url>https://zufi.pl/wp-content/uploads/2023/03/logo-zufipl-300x300-1-150x150.png</url>
	<title>kryminał &#8211; Zufi.pl</title>
	<link>https://zufi.pl/tag/kryminal/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</title>
		<link>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/</link>
					<comments>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2020 11:04:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[dobry thriller]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka thriller]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo czarna owca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=2107</guid>

					<description><![CDATA[<p>Piętno Przemysław Piotrowski Oj, odrobinę zwlekałam z napisaniem opinii na temat tej książki. Dlaczego? Bo zaraz potem zabrałam się za kolejną książkę, która tak samo jak Piętno okazała się niezłym&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/">Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Piętno Przemysław Piotrowski</h3>
<p>Oj, odrobinę zwlekałam z napisaniem opinii na temat tej książki. Dlaczego? Bo zaraz potem zabrałam się za kolejną książkę, która tak samo jak Piętno okazała się niezłym czytaniem. Kułam żelazo&#8230;</p>
<p>Wracając jednak do thrillera napisanego przez Przemysława Piotrowskiego Piętno — cóż ja mogę wam o nim napisać? Na pewno, że jest to niezła książka, ale&#8230; od początku</p>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Igor Brudny, brudny dosłownie (jednak zdecydowanie nie na ciele, bardziej na umyśle) i w przenośni, jak sam Brudny Harry — glina z krwi i kości. Trudny, zamknięty w sobie, z przeszłością i zarazem bez niej, wyzbyty wszelkich emocji czy zdolności do okazywania jakichkolwiek uczuć. Wiedzie spokojne, na miarę własnych możliwości, życie. Ma dziewczynę, pracę, której jest kompletnie oddany, przyjaciółkę, której zdradził więcej niż by chciał, i cholernie wysokie ambicje.<br />
Już na początku powieści dowiadujemy się, że Brudny będzie musiał zmierzyć się z demonami przeszłości. Demonami, o których próbował zapomnieć, które wiele lat wcześniej przyczyniły się do tego, kim jest dzisiaj.</p>
<p>W tym miejscu przenosimy się do Zielonej Góry, miejsca, z którego przed laty Igor próbował się wydostać. Wspomnienia, jakie wiązały się z tym miejscem, wzbudzały w nim z jednej strony wstręt, z drugiej zaś strach — nawet jeśli na początku nie miał odwagi się do tego przyznać. Okazuje się więc, że warszawski twardy glina wcale taki twardy nie jest.<br />
Początkowe zdarzenia zmuszają go więc do wyjazdu do miasta, o którym najchętniej wolałby zapomnieć. Nie może jednak tego zrobić, ponieważ wie, że w tym właśnie miejscu doszło do makabrycznej zbrodni, o której dokonanie podejrzany jest mężczyzna łudząco podobny do niego.</p>
<p>Igor wie, że sprawa nie będzie należała do łatwych, zdaje sobie też sprawę, że może mieć ona związek z jego przeszłością i rodziną, której nigdy nie miał i poznawać nie miał zamiaru.</p>
<h3>Horror czy thriller, a może żadne z dwóch?</h3>
<p>Jeżeli czytacie czasem moje recenzje, zapewne wiecie, mam w zwyczaju oceniać książki według umiejętności tworzenia świata i samego stylu autora. Tak, można tego dokonać, nie znając jego wcześniejszych osiągnięć, ponieważ styl każdego autora jest niepodrabiany. Kiedy więc zasiadam do czytania i książka płynie, znaczy się, że źle być nie może, wręcz przeciwnie. Tak było w przypadku Piętna Piotrowskiego, gdzie już sam wstęp wywołał u mnie dość duże zaskoczenie. Poza świetnie przedstawioną historią, doborem słów, konstrukcją, książka faktycznie spełniała oczekiwania zakładane na początku. Ale, jak zapewne się domyślacie, im dalej w las, tym więcej drzew, korzeni, gałęzi, mchu&#8230; Co nie zawsze się przekłada na jakość powieści, chyba że autor faktycznie będzie potrafił sobie z tym poradzić.</p>
<p>Jak było w przypadku powieści Piętno? Postaram się wyjaśnić w miarę szybko, bez zbędnego rozpisywania.</p>
<h4>Mogło tak być</h4>
<p>Oczywiście zdarzenia przedstawione w książce miały prawo się wydarzyć, bo dlaczego by nie? Oczywiście, że autor momentami odpłynął za bardzo, bo kto mu zabroni? Jednak gdzieś tam, wysoko nad głową autora powinny wisieć lejce, który powstrzymywałby zapędy twórcy, najczęściej przed nim samym i jego wyobraźnią.</p>
<p>Piętno Przemysława Piotrowskiego to: i <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/plugawy-spisek-maxime-chattam/">thriller</a></span> i kryminał, zdecydowanie nie horror, choć świetny początek wskazywał zupełnie coś innego. Dlaczego więc się czepiam?<br />
Jak już wspomniałam powyżej, styl autora jest bardzo przyzwoity — chapeau bas panie autorze za umiejętności opisowe, zachęcające do czytania. Jednak idąc przez ten las, te wszystkie gałęzie, którymi dostałam po twarzy, korzenie, o które się nie raz potknęłam, były odrobinę irytujące.</p>
<h4>Bohaterowie i role niczym z Holiłudu</h4>
<p>To wszystko wina tych bohaterów, którzy byli za bardzo: albo idealni, albo nieidealni. Sam Brudny gra twardziela, który trafia do Zielonogórskiej policji, gdzie spotyka kolejnego dobrego glinę, Czarneckiego — świetnego pod każdym względem. Wszędzie eksperci lub aspirujący na takich. Zabrakło mi tej szarości, która wskazywałaby, że człowiek jest idealnie nieidealny&#8230; Tutaj jednak był albo świetny w tym, co robi, albo do dupy bez reszty. Jak się pogubił, zabłądził, to już na całego — skakał w przepaść bez linki asekuracyjnej.</p>
<p>Akcja, która również momentami wywoływała &#8222;uśmiech&#8221; na twarzy — poczynania bohaterów, dowolność ich reagowania na zdarzenia. Wisienką na torcie jest pan prokurator — kto czytał, ten wie, kto jeszcze nie czytał, się dowie, jak przeczyta — cóż ten mężczyzna wyrabiał. Niby taki świetny profesjonalista, który popłynął aż niemiło.<br />
I to zakończenie, które fajnie, że sugeruje, iż będzie działo się coś dalej, jednak typowa scena wzorowana amerykańskim filmem średniej klasy B, wywołała mieszane uczucia.</p>
<h3>Podsumowanie</h3>
<h4>Piętno Przemysław Piotrowski</h4>
<p>Autor świetnie oddaje klimat historii, zna się na rzeczy, potrafi pisać, tworzyć i świadomie prowadzić czytelnika, czasem wodzić go za nos. Intrygi, zdarzenia, a przede wszystkim emocje, które towarzyszą całej powieści są naprawdę świetnie zaprezentowane. Tematy poruszone w książce również ważne i bardzo na czasie. Nie ma znaczenia też, że na jakimś etapie można się domyślić, kto stoi za zbrodniami, bo nie to akurat jest ważne. Jednak te przesadzone, czasem wręcz skrajne motywy występujące w powieści, nie dawały mi zupełnego odczucia radości z czytania.</p>
<p>Ale jak to zawsze jest, to moje subiektywne zdanie. Wiem, że książka zbiera bardzo dobre opinie, co mnie w zasadzie nie dziwi, bo sama również ją polecam. Fakt, że mnie się w niej coś nie podobało, nie ma najmniejszego znaczenia.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div class="bb-widget" id="buybox-0kn2" data-bb-id="9552" data-bb-oid="105601951" ></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/">Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>36</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Darknet i handel ludźmi trwa — książka Powódź P. Fleszar</title>
		<link>https://zufi.pl/darknet-i-handel-ludzmi-trwa-ksiazka-powodz-p-fleszar/</link>
					<comments>https://zufi.pl/darknet-i-handel-ludzmi-trwa-ksiazka-powodz-p-fleszar/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Apr 2020 12:36:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=2098</guid>

					<description><![CDATA[<p>Paweł Fleszar Powódź Paweł Fleszar i jego Powódź poruszają tematy ważne i szczerze mówiąc ciekawe z mojego punktu widzenia. Osobiście dużo czytałam na temat samego darknetu, w szczególności na temat:&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/darknet-i-handel-ludzmi-trwa-ksiazka-powodz-p-fleszar/">Darknet i handel ludźmi trwa — książka Powódź P. Fleszar</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Paweł Fleszar Powódź</h4>
<p>Paweł Fleszar i jego Powódź poruszają tematy ważne i szczerze mówiąc ciekawe z mojego punktu widzenia. Osobiście dużo czytałam na temat samego darknetu, w szczególności na temat: pedofilii, gwałtów, handlu ludźmi i zabijaniem na życzenie. Związane z tym na szeroką skalę porwania, czy innego rodzaju szemrane procedery stanowią dość istotny problem w wielu krajach świata. Głównym celem jest oczywiście zarobek i show, jaki towarzyszy tworzeniu wszelkiego rodzaju filmów z dark web&#8217;em związanych.</p>
<p>Wstęp do książki na moment skupia się właśnie wokół darknetu i handlem ludźmi. Krótki opis rodem z filmu <em>Taken</em>, gdzie w główną rolę ojca poszukującego córki wciela się Liam Nesson. Film opowiada historię porwanej dziewczyny z przeznaczeniem na handel. Ojciec samodzielnie wyrusza na poszukiwania córki (więcej postaram się napisać w osobnym wpisie). W każdym razie, autor w krótkim artykule z gazety prezentuje nam skalę problemu. Dość nietypowe zagranie i chyba jeszcze nie spotkałam się z książką, która by w ten sposób zaczynała swoją opowieść.</p>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Kuba, przyjaciel Krisa z dziecięcych i młodzieńczych lat, wyskakuje z okna swojego mieszkania w Krakowie. Kris, który ma stały kontakt z Kuby ojcem, nie może uwierzyć w to, co się stało. Postanawia pojechać do Krakowa, najpierw z ojcem przyjaciela, później sam, aby móc dowiedzieć się, co lub kto odpowiada za śmierć kumpla.<br />
I od tego momentu można powiedzieć, że książka rozkręca się na dobre i powoli snuje swoją historię, aż nie dowiemy się, kto za tym wszystkim stoi.</p>
<p>Mogłabym w tym miejscu się rozpisać bardziej, a nawet chciałabym, jednak z uwagi na fakt, że powieść jest dość krótka, nie mogę sobie na to pozwolić.</p>
<h4>Nigdy nie jest tak dobrze, aby nie mogło być lepiej</h4>
<p>Poza skromnym gronem, nie lubię czytać opinii innych osób na temat książek, które zamierzam przeczytać. Z reguły wprawia mnie to w nastój, który nie zawsze później się sprawdza podczas czytania. Zazwyczaj sam opis na okładce jest dla mnie wystarczający, aby podjąć decyzję, czy jest to coś, z czym chciałabym się zapoznać.<br />
W przypadku tej powieści zaznajomiłam się z opiniami, ale dopiero po przeczytaniu książki. Mogę napisać jedno, utwierdziły mnie one w przekonaniu, że autor faktycznie mógł postarać się odrobinę bardziej. Nie chcę aby zabrzmiało to zbyt obcesowo, ale czułam bardzo duży niedosyt. Temat moim zdaniem potraktowany po macoszemu. Same zdarzenia, z jakimi Kris musiał się mierzyć w niektórych przypadkach, też średnio realne, ale w jakimś stopniu na pewno możliwe. Wszystkiego za mało — historia i temat aż się prosiły aby wydusić z nich coś więcej.</p>
<p>Być może moja chęć poszerzenia wiedzy związana z główną fabułą powieści potęguje moje rozczarowanie? Nie wiem, wiem na pewno, że te 200 stron, to zdecydowanie za mało, jak na moje oczekiwania (śmiech).</p>
<p>Cóż, mimo małych niedoskonałości, uważam że Powódź pana Pawła zasługuje na uwagę. Świadczą o tym, chociażby styl autora i umiejętności opisowe, przede wszystkim otoczenia. Pisarz świetnie poradził sobie z relacją powodzi, jaka wtedy dokuczała mieszkańcom Krakowa, jak i samego miasta. Czułam się jakbym z Krisem wędrowała z punktu A do punktu B, co, uczciwie pisząc, jest wymagane w książkach. Żałuję jedynie, że główny wątek książki nie został dopracowany, ponieważ uważam, jest to świetny materiał na bardzo dobrą lekturę.</p>
<p><strong> Paweł Fleszar — Powódź to publikacja, która jest szansa, że w jakimiś stopniu zainteresuje czytelników do dalszego poszerzania świadomości problemów w niej zawartych. </strong></p>
<hr />
<p>Grafika: Kasia Kowalska<br />
Źródło zdjęcia: <span style="color: #0000ff;"><a style="color: #0000ff;" href="https://www.national-geographic.pl/fotografia/wawel-84">National Geographic</a><br />
<span style="color: #000000;">Kraków, powódź — 18 maja 2010 roku</span></span></p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div class="bb-widget" id="buybox-dcak" data-bb-id="9552" data-bb-oid="94587732" ></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/darknet-i-handel-ludzmi-trwa-ksiazka-powodz-p-fleszar/">Darknet i handel ludźmi trwa — książka Powódź P. Fleszar</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/darknet-i-handel-ludzmi-trwa-ksiazka-powodz-p-fleszar/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>17</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rana zadane przez życie. Recenzja książki W. Chmielarza</title>
		<link>https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/</link>
					<comments>https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Feb 2020 23:48:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[morderca]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[przemijanie]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[relacje rodzinne]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1836</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rana moja, twoja, nasza Powieść W. Chmielarza Rana ma w sobie coś, czego często brakuje mi w książkach. Dający do myślenia nienachalny ton, który zmusza czytelnika do wyciągnięcia odpowiednich wniosków.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/">Rana zadane przez życie. Recenzja książki W. Chmielarza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Rana moja, twoja, nasza</h4>
<p>Powieść W. Chmielarza Rana ma w sobie coś, czego często brakuje mi w książkach. Dający do myślenia nienachalny ton, który zmusza czytelnika do wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Czasem uwypukla pewne działania czy zdarzenia, jednak w dalszym ciągu nie podaje gotowych rozwiązań.</p>
<p>Rana jest dość, powiedziałabym, specyficzną książką, gdzie historia s<span class="text_exposed_show">nuje się spokojnie, powoli, a styl pisarza dodatkowo potęguje tę zwyczajowość i brzydotę zarazem w niej zawartą. Robi to jednak w taki sposób, że czytelnik się nie nudzi — chce dalej brnąć w to, co przygotował dla niego autor. Opowiada o ranach zadanych przez życie, bliskich, system. O ranach, które dotykają do żywego i jątrzą się latami.</span></p>
<p><span class="text_exposed_show">Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem, że trudne dzieciństwo nie jest wytłumaczeniem, tylko zobowiązuje do radzenia sobie w tym chorym, popieprzonym świecie. Ale czy na pewno tak jest?</span></p>
<h4>Ścieżka usiana trupami</h4>
<p>Pokusiłam się o stwierdzenie, że Rana to powieść usiana trupami — dosłownie i w przenośni. Ilekroć sama rano wstaję, pamiętam, co wydarzyło się dnia poprzedniego, jak i co miało miejsce lata temu. Historia w tej książce, w pewnych kwestiach jest dla mnie czymś, z czym osobiście mogłabym się utożsamiać. Myślę, że każdy znajdzie w niej cząstkę siebie — niekoniecznie dobrego, pochlebnego, czym mógłby się pochwalić. Wcale nie potrzeba lat, aby <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/">zabić człowieka</a></span> — czasem jedno słowo lub pojedynczy czyń, potrafi pozbawić cząstki jego samego. Najczęściej ze wszystkim musimy radzić sobie sami, nie umiemy nazwać tego, co się z nami dzieje i co tak naprawdę czujemy. Niczym w teatrze przywdziewamy maski i odgrywamy swoje role, najlepiej jak potrafimy. Zakończenia i tak zazwyczaj nie mają happy endów.</p>
<p>Zresztą, jak mówi klasyk — Ernest Hemingway:</p>
<blockquote><p>&#8230;wszystkie historie</p>
<p>kończą się śmiercią.</p>
<p>Jeśli ktoś to przed wami ukrywa,</p>
<p>nie jest dobrym narratorem.</p></blockquote>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Prywatna szkoła na warszawskim Mokotowie, właściciele, którzy w podejrzany sposób nabyli budynek, nauczyciele, którzy nie potrafią się przeciwstawić złu, i w końcu dzieci majętnych rodziców.<br />
Zapewne nie ja jedna spotkałam się z określeniem, że szkoły prywatne wychowują snobów i każdy, kto ukończył taką szkołę, wie o życiu tyle, ile byli w stanie mu przekazać rodzice. Podobnie przedstawiono to w książce, gdzie część dzieciaków stara się sprostać wymaganiom nauczycieli, jednak są się i tacy, którzy nie muszą robić nic, aby móc ukończyć prestiżową szkołę.</p>
<p>Nawet w tak hermetycznym środowisku dochodzi do niesnasek a czasem do tragedii. Kumulacja takich dramatów ma miejsce w szkole prowadzonej przez rodziców Karoliny, uczennicy tejże placówki.<br />
Najpierw pod kołami pociągu ginie Marysia, młoda, zdolna uczennica, pochodząca z ubogiej rodziny, która naukę w szkole zawdzięczała stypendium. Po jej śmierci jedynie nauczycielka, Ela, interesuje się motywami dziewczynki i przebiegiem tragedii. Niedługo później niestety i ona traci życie. Jedynymi osobami, które mogą rozwikłać zagadkę śmierci polonistki, jest uczeń, Gniewomir, chłopiec interesujący się makabrycznymi zbrodniami, na co dzień uważany za dziwaka, i Klementyna, nauczycielka matematyki, która również posiada swoje sekrety.</p>
<p>Oboje obawiają się o swoje życie, i o sekrety, które do tej pory wprawnie ukrywali. Postanawiają się zaangażować w rozwikłanie sprawy, tylko gdzie ich to zaprowadzi.</p>
<h4>Za dużo masakry w masakrze</h4>
<p>Nie jestem pewna, czy to poprawne określenie, ale według mojej opinii zakończenie powieści jest słabe. Miałam wrażenie — wymuszone. Taka zapchaj dziura, bo przecież jak już się zaczęło historię, wypadałoby ją skończyć. I niestety gdzieś to bogactwo ujęte na początku książki, traci na swej wartości.<br />
Nie znam twórczości autora. Jest to moje pierwsze z nim spotkanie i zapewne nie ostatnie. Żałuję jednak, że nie posunął się on dalej w tej opowieści, że nie przekroczył granicy, nie nadał większego znaczenia zwyczajnej historii, która przecież taką nie jest. Bo jeśli by tak wyciąć obecne zakończenie i nadać mu w zamian niewymuszony charakter — ludzie w dalszym ciągu by zrozumieli. Przecież nie wszystko musi być zawsze wyjaśniona do końca. Nie ma również, na potrzeby powieści tworzenia czegoś, co zupełnie do niej nie pasuje, bo tego się teraz wymaga.</p>
<p>Nie wiem, być może za bardzo popłynęłam w swojej ocenie. Być może źle, że oczekiwałam czegoś nieoczywistego w oczywistym świecie. Dla mnie książka zakończyła się w momencie, kiedy dwoje młodych ludzi spotyka się z człowiekiem, który w okrutny sposób utracił miłość swojego życia.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-k9vt" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="80924395"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/">Rana zadane przez życie. Recenzja książki W. Chmielarza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dobry thriller 2019 roku — recenzja książki Kasztanowy ludzik</title>
		<link>https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/</link>
					<comments>https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jan 2020 01:13:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[groza]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[morderca]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[thriller]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1626</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy Kasztanowy ludzik Sørena Sveistrup&#8217;a można zaliczyć do kategorii &#8222;dobry thriller&#8221;? Muszę przyznać, że wydawnictwo W.A.B. sporo zainwestowało w reklamę tej książki. Zdaję sobie sprawę z polityki działań marketingowych wydawców&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/">Dobry thriller 2019 roku — recenzja książki Kasztanowy ludzik</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy Kasztanowy ludzik Sørena Sveistrup&#8217;a można zaliczyć do kategorii &#8222;dobry thriller&#8221;?</h3>
<p>Muszę przyznać, że wydawnictwo W.A.B. sporo zainwestowało w reklamę tej książki. Zdaję sobie sprawę z polityki działań marketingowych wydawców i nie mam o to pretensji. Jak zapewne nie ciężko się domyśleć, obracam się w towarzystwie czytaczy i oglądaczy, więc siłą rzeczy nie byłam w stanie ustrzec się przed promocją. Niestety, dziwny ze mnie twór, w takich sytuacjach unikam konfrontacji z książką możliwie jak najdłużej.</p>
<p>Od razu na wstępnie chciałabym zaznaczyć, iż decyzja o przeczytaniu tej powieści wcześniej, aniżeli zakładałam na początku, była strzałem w dziesiątkę.<br />
Książka jest naprawdę bardzo dobra, i te wszystkie wywody na jej temat są jak najbardziej zasłużone. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie doczepiła się kilku mankamentów — mimo wszystko oceniam ją dość wysoko.</p>
<h4>Sveis&#8230;trup</h4>
<p>Panie autorze, cóż za wspaniała gra słów ma miejsce w pańskim nazwisku. Według google translatora sveis z norweskiego oznacza <em>spawanie</em>, a trup w języku polskim  — cóż, chyba nie muszę nikomu tłumaczyć. Jakby pominę fakt, że autor pochodzi z Danii, Dania, Norwegia — prawie to samo (śmiech).</p>
<ul>
<li>spawanie</li>
<li>łączenie</li>
<li>składanie</li>
</ul>
<p>Po przeczytaniu książki i zebraniu wszystkich informacji razem, słowna zabawa nabiera nowego, jeszcze bardziej ciekawego znaczenia. Nie, nie martwicie się proszę, że <em>Kasztanowy ludzik</em> to kolejny <em>Kolekcjoner kości</em> w reżyserii Philip&#8217;a Noycea, gdzie morderca rozczłonkowuje ciała ku &#8222;większej idei&#8221;. Owszem, i w tym przypadku mamy do czynienia z zabójcą, który bawi się ludzkim ciałem, nie przyświeca mu jednak żadna głębsza myśl. Poza sadystyczną chęcią znęcania się i doprowadzania tym samym swoje ofiary do obłędu, nie ma w tym głębszych przemyśleń.</p>
<p>Przy okazji, wracając jeszcze do <em>Kolekcjonera kośc</em>i. Spotkałam się z samymi pozytywnymi opiniami na temat książki. Osobiście historię znam jedynie z filmu, co jest pewnego rodzaju ujmą na mym honorze. A już tym bardziej, kiedy moim oczom ukazała się dość pokaźna kolekcja części, jaka występuje w serii. Do nadrobienia czym prędzej. Jeżeli ktoś z was czytał — dajcie znać w komentarzu — ciekawam waszego zdania.</p>
<h4>&#8222;Jeżeli znalazłeś kasztanowego ludzika, to znaczy, że jest już za późno&#8230;&#8221;</h4>
<p>Psychopata morduje matki małych dzieci. Kopenhaska policja ma niezły orzech do zgryzienia, ponieważ jedynym śladem, jakim dysponują, jest kasztanowy ludzik pozostawiony w pobliżu miejsca zbrodni.<br />
Sprawą zajmuję się młoda policjantka Thulin, która w życiu prywatnym jest również matką kilkuletniej dziewczynki. Do śledztwa zostaje przydzielony też były policjant oddelegowany z Europolu, Hess.</p>
<p>I jak to jest w zwyczaju, pracownicy docierają się powoli, czasami aż za bardzo. Historia się odrobinę dłuży, aby w końcu osiągnąć swój finalny szczyt, który jak się później okazuje, wcale nim nie jest. Powiedziałabym, że takie to uroki prowadzenia śledztw, aczkolwiek marne mam w tym doświadczenie. Chyba, że zaliczyć do nich można poszukiwania domowych klamotów. Początkowo położone w miejscu oczywistym, ulegają bliżej nieokreślonej sztuce znikania.</p>
<h4>W końcu dobry to thriller, czy nie?</h4>
<p>No w końcu, tak. Nie wycofuję swojego zdania. Jest kilka niedociągnięć, jak choćby te nudnawe zabawy w berka między, w teorii, współpracującymi ze sobą policjantami. Dorzuciłabym do tego wszystkiego niesamowitą opieszałość, zwłaszcza dowódcy jednostki, w której pracuje Thulin i Hess. Facet naprawdę działał mi na nerwy. Typowy buc dorobkiewicz, który nie zauważał rzeczy oczywistych, tak bardzo był skupiony na sobie i swojej karierze. Dodatkowo utrudniał pracę innym. Wszystkie sceny z nim związane nasuwały mi na myśl historię rodem z Holiłudu, gdzie jeden ślad świadczy o rozwiązanej sprawie.</p>
<p>Jednak pomimo tego wszystkiego, uważam, że powieść pana &#8222;Składacza trupów&#8221; jest warta uwagi. Całkiem fajnie skrojone postacie, które, poza szefem i paroma innymi dupkami, rozwijają się. Dodatkowo, kiedy by tak wyciąć te nudnawe przekomarzania Hessa i Thulin, fabuła jest całkiem wartka i trzyma w napięciu. Ostatnie strony to już w ogóle super sprawa, no dobra, poza akcją, kiedy Hessowi udaje się uciec — kolejny to Holiłud. Ale właściwie czego można oczekiwać od autora, który napisał pierwszą w swoim życiu książkę, a sam dodatkowo komponuje scenariusze do filmów?</p>
<p>Nie umniejszam jego staraniom i osiągnięciom. Powieść czyta się dobrze, szybko, trochę szablonowo, ale żadne wątki nie uciekają i nic nie zostało pominięte — tak sądzę. Wszak czytałam książkę jedynie do poduszki, ale ani razu nie zasnęłam, więc nie może być źle.</p>
<p>Odpowiadając zatem na pytanie zadanie w pierwszym akapicie, owszem, uważam, że <em>Kasztanowy ludzik</em> zasługuje na miano dobrego thrillera 2019 roku.</p>
<h4>To nie tylko historia mordercy</h4>
<p>Jako, że &#8222;recenzję&#8221; pisałam na raty, miałam chwilę na przemyślenia. Dzięki temu mogę wspomnieć o innych, dość istotnych, działających na korzyść, wniosków.</p>
<p>Otóż historia przedstawiona w <em>Kasztanowym ludziku </em>nie skupia się jedynie na bezwzględnym mordercy, który zabija kobiety. Mamy tutaj całkiem obszerne spektrum zachowań i uczuć ludzkich. Miłość, złość, momentami nienawiść, zrozumienie, strach, bezwzględność, naiwność, przebiegłość, szczerość, bliskość, współczucie — szereg ludzkich cech, które na co dzień, albo nas gubią i oddalają od siebie, albo wręcz przeciwnie, zbliżają. Dzięki temu wszystkiemu, pięknie czytamy z głównych bohaterów, którzy, jak już wspomniałam powyżej, to postacie napchane ludzkimi cechami.</p>
<p>Uważam, że to jeden z najlepszych atutów tej książki. Więc tak, Kasztanowy ludzik to zdecydowanie dobry <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/ksiazki/thriller/">thriller</a></span>.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-3v9t" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="86934939"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/">Dobry thriller 2019 roku — recenzja książki Kasztanowy ludzik</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/dobry-thriller-2019-roku-recenzja-ksiazki-kasztanowy-ludzik/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czarci krąg Iwona Banach</title>
		<link>https://zufi.pl/czarci-krag-iwona-banach/</link>
					<comments>https://zufi.pl/czarci-krag-iwona-banach/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Nov 2019 22:58:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komedia kryminalna]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[groza]]></category>
		<category><![CDATA[komedia]]></category>
		<category><![CDATA[komedia kryminalna]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[relacje rodzinne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1223</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czarci krąg Iwona Banach — mieszanka komedii i kryminału z domieszką czarnego humoru Hanka jest detektywem z biura matrymonialnego. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie na zadanie specjalne. Szefowa chce, aby jej&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/czarci-krag-iwona-banach/">Czarci krąg Iwona Banach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4 style="text-align: left;">Czarci krąg Iwona Banach — mieszanka komedii i kryminału z domieszką czarnego humoru</h4>
<p style="text-align: left;">Hanka jest detektywem z biura matrymonialnego. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie na zadanie specjalne. Szefowa chce, aby jej uzdolniona, właściwie jedyna pani detektyw dokonała analizy pewnego jegomościa, który zainteresowany jest jej matką. Mężczyzna to majętny elegancki właściciel dużej posiadłości ziemskiej wraz z wytwornym pałacem w jej centrum.<br />
Niestety Hanka nie jest zadowolona, ponieważ ów pan zamieszkuje nieopodal rodzinnej wsi dziewczyny, gdzie w dalszym ciągu mieszkają jej babki. Drugi powód to dwoje młodych świeżaków (proszę nie mylić tymi z Biedronki), których Hanka ma przyuczyć i rzetelnie przygotować do pracy w zawodzie. Zimna krew i pełen profesjonalizm pomagają jej przezwyciężyć wszelkie obawy i strach przed uciążliwymi paniami starszymi. Ostatecznie godzi się na pracę w swojej rodzinnej miejscowości.</p>
<h4 style="text-align: left;">Zabawa dopiero się zaczyna</h4>
<p style="text-align: left;">Wampiry, wybuchająca krowa, czarci krąg i trupy, to tylko nieliczne dolegliwości małego Zagubina.<br />
Nie można zapominać o równie niebywałej grupie bohaterów powieści. Wyolbrzymione zachowanie mieszkańców miasteczka idealnie odwzorowuje realia małomiasteczkowego życia. Wszyscy wiedzą wszystko — kto z kim, dlaczego, za co, po co. Albo się nienawidzą albo kochają, co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że albo wspólnie piją wino marki wino na ławce w parku, albo leją się po gębach. Choć niewykluczone, że po kilku głębszych również czasem potrafią oklepać czyjeś lico bez względu na powód.</p>
<h4 style="text-align: left;">Nic nie jest takie, na jakie wygląda</h4>
<p style="text-align: left;">Niestety nie wszystko idzie zgodnie z wyobrażeniami bohaterów. Jak się coś psuje, to koncertowo. O ile w książkach tego typu, gdzie akcja skupia się wokół miasteczka i okolicy, wydarzenia wydają się wręcz niebywałe, tak tutaj z podszyciem humorystycznym jest to jak najbardziej do przyjęcia. Autorka w fantastyczny sposób kieruje historią, pokazuje nam też, jak potężne potrafią być plotki, w jaki sposób powstają i rozprzestrzeniają się niczym szarańcza pośród ludzi.</p>
<h4 style="text-align: left;">Świetnie, lekko, płynnie i z humorem</h4>
<p style="text-align: left;">Powieść Czarci krąg Iwony Banach to bardzo przyjemna lektura, skierowana zdecydowanie do starszych czytelników. Autorka z humorem prezentuje zdarzenia z Zagubina. Historia sama w sobie może i średnio zabawna, bo któż by śmiał żartować ze śmierci, wątki poboczne jednak dostarczają wyśmienitej zabawy.<br />
Można zgadywać &#8211; kto i dlaczego, i nawet jeśli w pewnym momencie już wydaje się nam, że znamy odpowiedź, wszystko ulega zmianie o 180 stopni.</p>
<p style="text-align: left;">Kiedy dwa dni temu napisałam autorce, że przymierzam się do &#8222;recenzji&#8221; Czarciego kręgu — wystraszyła się. Zupełnie nie rozumiem dlaczego, tak samo, jak nie rozumiem tak słabych statystyk na LC. Książka jest świetnie napisanym komedio-kryminałem. Nie wiem, skąd takie skąpe oceny, może dlatego, że inaczej się czyta tę powieść a inaczej słucha. Po publicznym wyrażeniu zachwytu nią, osoba, od której pożyczyłam audiobooka, wręczyła mi książkę, aby pięknie się komponowała pośród innych na półce (to ta przesyłka, przez którą się poryczałam, kiedy ją otrzymałam). I zupełnie szczerze, dumnie będę ją prezentowała na swoich regałach i polecała pozostałym czytelnikom.</p>
<p>Gdybyście byli zainteresowani innymi pełnymi humoru powieściami — znajdziecie je w moich poprzednich wpisach. Z ostatnimi, z jakimi miałam do czynienia, to książki Olgi Rudnickiej: <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/granat-poprosze-olga-rudnicka/">Granat poproszę!</a></span> i <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/zycie-na-wynos/">Życie na wynos</a></span>.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-wq8m" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="24714282"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/czarci-krag-iwona-banach/">Czarci krąg Iwona Banach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/czarci-krag-iwona-banach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
