<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>polski autor &#8211; Zufi.pl</title>
	<atom:link href="https://zufi.pl/tag/polski-autor/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zufi.pl/tag/polski-autor/</link>
	<description>Z pasji do książek, z miłości do życia</description>
	<lastBuildDate>Fri, 22 May 2020 18:18:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>

<image>
	<url>https://zufi.pl/wp-content/uploads/2023/03/logo-zufipl-300x300-1-150x150.png</url>
	<title>polski autor &#8211; Zufi.pl</title>
	<link>https://zufi.pl/tag/polski-autor/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</title>
		<link>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/</link>
					<comments>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2020 11:04:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[dobry thriller]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka thriller]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo czarna owca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=2107</guid>

					<description><![CDATA[<p>Piętno Przemysław Piotrowski Oj, odrobinę zwlekałam z napisaniem opinii na temat tej książki. Dlaczego? Bo zaraz potem zabrałam się za kolejną książkę, która tak samo jak Piętno okazała się niezłym&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/">Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Piętno Przemysław Piotrowski</h3>
<p>Oj, odrobinę zwlekałam z napisaniem opinii na temat tej książki. Dlaczego? Bo zaraz potem zabrałam się za kolejną książkę, która tak samo jak Piętno okazała się niezłym czytaniem. Kułam żelazo&#8230;</p>
<p>Wracając jednak do thrillera napisanego przez Przemysława Piotrowskiego Piętno — cóż ja mogę wam o nim napisać? Na pewno, że jest to niezła książka, ale&#8230; od początku</p>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Igor Brudny, brudny dosłownie (jednak zdecydowanie nie na ciele, bardziej na umyśle) i w przenośni, jak sam Brudny Harry — glina z krwi i kości. Trudny, zamknięty w sobie, z przeszłością i zarazem bez niej, wyzbyty wszelkich emocji czy zdolności do okazywania jakichkolwiek uczuć. Wiedzie spokojne, na miarę własnych możliwości, życie. Ma dziewczynę, pracę, której jest kompletnie oddany, przyjaciółkę, której zdradził więcej niż by chciał, i cholernie wysokie ambicje.<br />
Już na początku powieści dowiadujemy się, że Brudny będzie musiał zmierzyć się z demonami przeszłości. Demonami, o których próbował zapomnieć, które wiele lat wcześniej przyczyniły się do tego, kim jest dzisiaj.</p>
<p>W tym miejscu przenosimy się do Zielonej Góry, miejsca, z którego przed laty Igor próbował się wydostać. Wspomnienia, jakie wiązały się z tym miejscem, wzbudzały w nim z jednej strony wstręt, z drugiej zaś strach — nawet jeśli na początku nie miał odwagi się do tego przyznać. Okazuje się więc, że warszawski twardy glina wcale taki twardy nie jest.<br />
Początkowe zdarzenia zmuszają go więc do wyjazdu do miasta, o którym najchętniej wolałby zapomnieć. Nie może jednak tego zrobić, ponieważ wie, że w tym właśnie miejscu doszło do makabrycznej zbrodni, o której dokonanie podejrzany jest mężczyzna łudząco podobny do niego.</p>
<p>Igor wie, że sprawa nie będzie należała do łatwych, zdaje sobie też sprawę, że może mieć ona związek z jego przeszłością i rodziną, której nigdy nie miał i poznawać nie miał zamiaru.</p>
<h3>Horror czy thriller, a może żadne z dwóch?</h3>
<p>Jeżeli czytacie czasem moje recenzje, zapewne wiecie, mam w zwyczaju oceniać książki według umiejętności tworzenia świata i samego stylu autora. Tak, można tego dokonać, nie znając jego wcześniejszych osiągnięć, ponieważ styl każdego autora jest niepodrabiany. Kiedy więc zasiadam do czytania i książka płynie, znaczy się, że źle być nie może, wręcz przeciwnie. Tak było w przypadku Piętna Piotrowskiego, gdzie już sam wstęp wywołał u mnie dość duże zaskoczenie. Poza świetnie przedstawioną historią, doborem słów, konstrukcją, książka faktycznie spełniała oczekiwania zakładane na początku. Ale, jak zapewne się domyślacie, im dalej w las, tym więcej drzew, korzeni, gałęzi, mchu&#8230; Co nie zawsze się przekłada na jakość powieści, chyba że autor faktycznie będzie potrafił sobie z tym poradzić.</p>
<p>Jak było w przypadku powieści Piętno? Postaram się wyjaśnić w miarę szybko, bez zbędnego rozpisywania.</p>
<h4>Mogło tak być</h4>
<p>Oczywiście zdarzenia przedstawione w książce miały prawo się wydarzyć, bo dlaczego by nie? Oczywiście, że autor momentami odpłynął za bardzo, bo kto mu zabroni? Jednak gdzieś tam, wysoko nad głową autora powinny wisieć lejce, który powstrzymywałby zapędy twórcy, najczęściej przed nim samym i jego wyobraźnią.</p>
<p>Piętno Przemysława Piotrowskiego to: i <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/plugawy-spisek-maxime-chattam/">thriller</a></span> i kryminał, zdecydowanie nie horror, choć świetny początek wskazywał zupełnie coś innego. Dlaczego więc się czepiam?<br />
Jak już wspomniałam powyżej, styl autora jest bardzo przyzwoity — chapeau bas panie autorze za umiejętności opisowe, zachęcające do czytania. Jednak idąc przez ten las, te wszystkie gałęzie, którymi dostałam po twarzy, korzenie, o które się nie raz potknęłam, były odrobinę irytujące.</p>
<h4>Bohaterowie i role niczym z Holiłudu</h4>
<p>To wszystko wina tych bohaterów, którzy byli za bardzo: albo idealni, albo nieidealni. Sam Brudny gra twardziela, który trafia do Zielonogórskiej policji, gdzie spotyka kolejnego dobrego glinę, Czarneckiego — świetnego pod każdym względem. Wszędzie eksperci lub aspirujący na takich. Zabrakło mi tej szarości, która wskazywałaby, że człowiek jest idealnie nieidealny&#8230; Tutaj jednak był albo świetny w tym, co robi, albo do dupy bez reszty. Jak się pogubił, zabłądził, to już na całego — skakał w przepaść bez linki asekuracyjnej.</p>
<p>Akcja, która również momentami wywoływała &#8222;uśmiech&#8221; na twarzy — poczynania bohaterów, dowolność ich reagowania na zdarzenia. Wisienką na torcie jest pan prokurator — kto czytał, ten wie, kto jeszcze nie czytał, się dowie, jak przeczyta — cóż ten mężczyzna wyrabiał. Niby taki świetny profesjonalista, który popłynął aż niemiło.<br />
I to zakończenie, które fajnie, że sugeruje, iż będzie działo się coś dalej, jednak typowa scena wzorowana amerykańskim filmem średniej klasy B, wywołała mieszane uczucia.</p>
<h3>Podsumowanie</h3>
<h4>Piętno Przemysław Piotrowski</h4>
<p>Autor świetnie oddaje klimat historii, zna się na rzeczy, potrafi pisać, tworzyć i świadomie prowadzić czytelnika, czasem wodzić go za nos. Intrygi, zdarzenia, a przede wszystkim emocje, które towarzyszą całej powieści są naprawdę świetnie zaprezentowane. Tematy poruszone w książce również ważne i bardzo na czasie. Nie ma znaczenia też, że na jakimś etapie można się domyślić, kto stoi za zbrodniami, bo nie to akurat jest ważne. Jednak te przesadzone, czasem wręcz skrajne motywy występujące w powieści, nie dawały mi zupełnego odczucia radości z czytania.</p>
<p>Ale jak to zawsze jest, to moje subiektywne zdanie. Wiem, że książka zbiera bardzo dobre opinie, co mnie w zasadzie nie dziwi, bo sama również ją polecam. Fakt, że mnie się w niej coś nie podobało, nie ma najmniejszego znaczenia.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div class="bb-widget" id="buybox-0kn2" data-bb-id="9552" data-bb-oid="105601951" ></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/">Demony z przeszłości — recenzja książki Piętno P. Piotrowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/demony-z-przeszlosci-recenzja-ksiazki-pietno-p-piotrowski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>36</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Darknet i handel ludźmi trwa — książka Powódź P. Fleszar</title>
		<link>https://zufi.pl/darknet-i-handel-ludzmi-trwa-ksiazka-powodz-p-fleszar/</link>
					<comments>https://zufi.pl/darknet-i-handel-ludzmi-trwa-ksiazka-powodz-p-fleszar/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Apr 2020 12:36:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=2098</guid>

					<description><![CDATA[<p>Paweł Fleszar Powódź Paweł Fleszar i jego Powódź poruszają tematy ważne i szczerze mówiąc ciekawe z mojego punktu widzenia. Osobiście dużo czytałam na temat samego darknetu, w szczególności na temat:&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/darknet-i-handel-ludzmi-trwa-ksiazka-powodz-p-fleszar/">Darknet i handel ludźmi trwa — książka Powódź P. Fleszar</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Paweł Fleszar Powódź</h4>
<p>Paweł Fleszar i jego Powódź poruszają tematy ważne i szczerze mówiąc ciekawe z mojego punktu widzenia. Osobiście dużo czytałam na temat samego darknetu, w szczególności na temat: pedofilii, gwałtów, handlu ludźmi i zabijaniem na życzenie. Związane z tym na szeroką skalę porwania, czy innego rodzaju szemrane procedery stanowią dość istotny problem w wielu krajach świata. Głównym celem jest oczywiście zarobek i show, jaki towarzyszy tworzeniu wszelkiego rodzaju filmów z dark web&#8217;em związanych.</p>
<p>Wstęp do książki na moment skupia się właśnie wokół darknetu i handlem ludźmi. Krótki opis rodem z filmu <em>Taken</em>, gdzie w główną rolę ojca poszukującego córki wciela się Liam Nesson. Film opowiada historię porwanej dziewczyny z przeznaczeniem na handel. Ojciec samodzielnie wyrusza na poszukiwania córki (więcej postaram się napisać w osobnym wpisie). W każdym razie, autor w krótkim artykule z gazety prezentuje nam skalę problemu. Dość nietypowe zagranie i chyba jeszcze nie spotkałam się z książką, która by w ten sposób zaczynała swoją opowieść.</p>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Kuba, przyjaciel Krisa z dziecięcych i młodzieńczych lat, wyskakuje z okna swojego mieszkania w Krakowie. Kris, który ma stały kontakt z Kuby ojcem, nie może uwierzyć w to, co się stało. Postanawia pojechać do Krakowa, najpierw z ojcem przyjaciela, później sam, aby móc dowiedzieć się, co lub kto odpowiada za śmierć kumpla.<br />
I od tego momentu można powiedzieć, że książka rozkręca się na dobre i powoli snuje swoją historię, aż nie dowiemy się, kto za tym wszystkim stoi.</p>
<p>Mogłabym w tym miejscu się rozpisać bardziej, a nawet chciałabym, jednak z uwagi na fakt, że powieść jest dość krótka, nie mogę sobie na to pozwolić.</p>
<h4>Nigdy nie jest tak dobrze, aby nie mogło być lepiej</h4>
<p>Poza skromnym gronem, nie lubię czytać opinii innych osób na temat książek, które zamierzam przeczytać. Z reguły wprawia mnie to w nastój, który nie zawsze później się sprawdza podczas czytania. Zazwyczaj sam opis na okładce jest dla mnie wystarczający, aby podjąć decyzję, czy jest to coś, z czym chciałabym się zapoznać.<br />
W przypadku tej powieści zaznajomiłam się z opiniami, ale dopiero po przeczytaniu książki. Mogę napisać jedno, utwierdziły mnie one w przekonaniu, że autor faktycznie mógł postarać się odrobinę bardziej. Nie chcę aby zabrzmiało to zbyt obcesowo, ale czułam bardzo duży niedosyt. Temat moim zdaniem potraktowany po macoszemu. Same zdarzenia, z jakimi Kris musiał się mierzyć w niektórych przypadkach, też średnio realne, ale w jakimś stopniu na pewno możliwe. Wszystkiego za mało — historia i temat aż się prosiły aby wydusić z nich coś więcej.</p>
<p>Być może moja chęć poszerzenia wiedzy związana z główną fabułą powieści potęguje moje rozczarowanie? Nie wiem, wiem na pewno, że te 200 stron, to zdecydowanie za mało, jak na moje oczekiwania (śmiech).</p>
<p>Cóż, mimo małych niedoskonałości, uważam że Powódź pana Pawła zasługuje na uwagę. Świadczą o tym, chociażby styl autora i umiejętności opisowe, przede wszystkim otoczenia. Pisarz świetnie poradził sobie z relacją powodzi, jaka wtedy dokuczała mieszkańcom Krakowa, jak i samego miasta. Czułam się jakbym z Krisem wędrowała z punktu A do punktu B, co, uczciwie pisząc, jest wymagane w książkach. Żałuję jedynie, że główny wątek książki nie został dopracowany, ponieważ uważam, jest to świetny materiał na bardzo dobrą lekturę.</p>
<p><strong> Paweł Fleszar — Powódź to publikacja, która jest szansa, że w jakimiś stopniu zainteresuje czytelników do dalszego poszerzania świadomości problemów w niej zawartych. </strong></p>
<hr />
<p>Grafika: Kasia Kowalska<br />
Źródło zdjęcia: <span style="color: #0000ff;"><a style="color: #0000ff;" href="https://www.national-geographic.pl/fotografia/wawel-84">National Geographic</a><br />
<span style="color: #000000;">Kraków, powódź — 18 maja 2010 roku</span></span></p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div class="bb-widget" id="buybox-dcak" data-bb-id="9552" data-bb-oid="94587732" ></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/darknet-i-handel-ludzmi-trwa-ksiazka-powodz-p-fleszar/">Darknet i handel ludźmi trwa — książka Powódź P. Fleszar</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/darknet-i-handel-ludzmi-trwa-ksiazka-powodz-p-fleszar/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>17</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Recenzja książki — Kochankowie miasta Anna Stryjewska</title>
		<link>https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kochankowie-miasta-anna-stryjewska/</link>
					<comments>https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kochankowie-miasta-anna-stryjewska/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Mar 2020 20:02:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura obyczajowa, romans]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura współczesna]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[proza polska]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[relacje rodzinne]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[romans]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1911</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kochankowie miasta Akcja książki Kochankowie miasta rozpoczyna się w Łodzi podczas trwania II Wojny Światowej, pod okupacją niemiecką. Poznajemy historię Stefana i Racheli, którzy w dramatyczny sposób giną z nazistowskich&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kochankowie-miasta-anna-stryjewska/">Recenzja książki — Kochankowie miasta Anna Stryjewska</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Kochankowie miasta</h4>
<p>Akcja książki <em>Kochankowie miasta</em> rozpoczyna się w Łodzi podczas trwania II Wojny Światowej, pod okupacją niemiecką. Poznajemy historię Stefana i Racheli, którzy w dramatyczny sposób giną z nazistowskich rąk. Następnie historia przenosi się do lat współczesnych. Autorka przedstawia nam dwóch braci: Damiana — starszego z nich, robiącego podejrzane interesy, często żyjącego ponad stan, Tomka — rzetelnego, wrażliwego, uczciwego, właściciela biura nieruchomości. Pomimo ogromnych różnic charakteru między obojgiem, panowie decydują się wspólnie założyć firmę, do której dołącza bogaty Żyd, Aron. Niestety sprawy się komplikują, kiedy starszy z braci okazuje się zatracić wartości rodzinne i coraz bardziej zanurza się w swojej próżności.</p>
<h4>Kasa, kasa, kasą popędzana</h4>
<p>Znacie to powiedzenie: &#8222;jeżeli nie wiesz, o co chodzi, to chodzi o pieniądze&#8221;? Niestety w przypadku powieści <em>Kochankowie miasta</em> głównym powodem wszelkich niepowodzeń i przykrych zdarzeń są pieniądze. To one, jako główny wyznacznik bytności starszego z braci kierują na złą drogę. Damian nie potrafi żyć uczciwie, w łatwy sposób zdobyte pieniądze, na początku swojego dorosłego życia, spowodowały brak szacunku do ich wartości. Duża ich ilość, stała się wręcz celem, do jakiego dążył chłopak — nawet kosztem brata i najbliższej rodziny.</p>
<p>Nauki przekazane przez rodziców z kolei okazały się być bardzo ważne dla Tomasza, który ciężko pracował na każdy zarobiony pieniądz. Chłopak sam, własnymi rękami wyremontował stary dom, którego został właścicielem. W trudnych czasach pomagał innym, również rodzicom — towarzyszył im możliwie najczęściej, jak tylko był w stanie. Trwał przy ich boku, kiedy zdrowie wymagało szczególnej troski i uwagi. Był wdzięczny za wszystko, co dzięki nim osiągnął — kochał ich.</p>
<h4>Tajemnica sprzed lat</h4>
<p>Podczas jednego z długich, męczących dni w pracy, do biura nieruchomości Tomasza dociera starsza kobieta. Właścicielka dużej posiadłości ziemskiej szuka pomocy. Chce, aby ziemie, którymi dysponuje, zostały sprzedane, co być może pomogłoby jej w zapewnieniu sobie godziwych warunków do życia na starość. Kobieta nie ma siły zajmować się domem, nosić drewna i węgla, palić w piecu czy taszczyć wiadra wody ze studni.<br />
Lokalizacja okazuje się być idealnym miejscem na rozbudowę interesu, jaki zaplanowali bracia wraz z kolegą Aronem. Jednak ziemia, na której ma powstać inwestycja, posiada swoje tajemnice. Jakie? Aby się tego dowiedzieć, musicie sami zapoznać się z powieścią.</p>
<h4>Podsumowanie</h4>
<p>Jak już wspomniałam na Facebooku, autorka posiada bardzo dobry warsztat pisarski. Styl i język są obłędne, a opisy otoczenia i Łodzi, nadają realności zdarzeń. To jedna z tych twórczyń, którą chce się czytać, płynąć wręcz z nią słowo po słowie. Uważam, że pani Stryjewska ma bardzo dużą szansę na bycie rozpoznawalną wśród <em>Czytaczy</em>. Z czystym sumieniem mogę mieć swój udział w propagowaniu jej twórczości.</p>
<p>Nie twierdzę, że <em>Kochankowie miasta</em> to powieść górnolotna, ale zdecydowanie wykraczająca poza normy współczesnych pisarzy. Trzeba posiadać nie lada umiejętności, aby stworzyć tak, z jednej strony banalną, z drugiej zaś fajną w odbiorze historię. Książka może i jest niewymagająca, ale porusza bardzo ważne kwestie życia codziennego, jest przemyślana, a bohaterowie to nie wycięte z papieru postacie, to ludzie z krwi i kości. Może nie wszyscy uczą się na błędach, bo jednak naiwność Tomasza i jego łatwość w zakochiwaniu się, nie ukrywam, przyprawiły mnie o zgrzytanie zębami (śmiech). Oczywiście, jak to w tego typu książkach — wszystko dobrze się skończyło, jednak drobny zawód pozostał. Wiele do życzenia pozostawia też okładka — przyznaję, że gdyby nie <em>&#8222;book tour&#8221; —</em> nigdy bym za tę powieść nie sięgnęła.</p>
<p>Pomimo że nie są to zupełnie moje klimaty, ponieważ rzadko kiedy czytam romanse — jak nie w ogóle — uważam, że warto dać autorce szansę. Jeżeli mam być zupełnie szczera, marzy mi się thriller w jej wykonaniu. Już nawet jestem w stanie sobie wyobrazić jej opisy, które zapewne, jak w przypadku <em>Kochanków miasta</em>, odegrałyby kluczową rolę.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-xlr6" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="82599344"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kochankowie-miasta-anna-stryjewska/">Recenzja książki — Kochankowie miasta Anna Stryjewska</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/recenzja-ksiazki-kochankowie-miasta-anna-stryjewska/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>11</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rana zadane przez życie. Recenzja książki W. Chmielarza</title>
		<link>https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/</link>
					<comments>https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Feb 2020 23:48:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[morderca]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[przemijanie]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[relacje rodzinne]]></category>
		<category><![CDATA[thriller psychologiczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1836</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rana moja, twoja, nasza Powieść W. Chmielarza Rana ma w sobie coś, czego często brakuje mi w książkach. Dający do myślenia nienachalny ton, który zmusza czytelnika do wyciągnięcia odpowiednich wniosków.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/">Rana zadane przez życie. Recenzja książki W. Chmielarza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Rana moja, twoja, nasza</h4>
<p>Powieść W. Chmielarza Rana ma w sobie coś, czego często brakuje mi w książkach. Dający do myślenia nienachalny ton, który zmusza czytelnika do wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Czasem uwypukla pewne działania czy zdarzenia, jednak w dalszym ciągu nie podaje gotowych rozwiązań.</p>
<p>Rana jest dość, powiedziałabym, specyficzną książką, gdzie historia s<span class="text_exposed_show">nuje się spokojnie, powoli, a styl pisarza dodatkowo potęguje tę zwyczajowość i brzydotę zarazem w niej zawartą. Robi to jednak w taki sposób, że czytelnik się nie nudzi — chce dalej brnąć w to, co przygotował dla niego autor. Opowiada o ranach zadanych przez życie, bliskich, system. O ranach, które dotykają do żywego i jątrzą się latami.</span></p>
<p><span class="text_exposed_show">Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem, że trudne dzieciństwo nie jest wytłumaczeniem, tylko zobowiązuje do radzenia sobie w tym chorym, popieprzonym świecie. Ale czy na pewno tak jest?</span></p>
<h4>Ścieżka usiana trupami</h4>
<p>Pokusiłam się o stwierdzenie, że Rana to powieść usiana trupami — dosłownie i w przenośni. Ilekroć sama rano wstaję, pamiętam, co wydarzyło się dnia poprzedniego, jak i co miało miejsce lata temu. Historia w tej książce, w pewnych kwestiach jest dla mnie czymś, z czym osobiście mogłabym się utożsamiać. Myślę, że każdy znajdzie w niej cząstkę siebie — niekoniecznie dobrego, pochlebnego, czym mógłby się pochwalić. Wcale nie potrzeba lat, aby <span style="color: #ff0000;"><a style="color: #ff0000;" href="https://zufi.pl/jak-latwo-zabic-czlowieka-pacjentka-alex-michaelides/">zabić człowieka</a></span> — czasem jedno słowo lub pojedynczy czyń, potrafi pozbawić cząstki jego samego. Najczęściej ze wszystkim musimy radzić sobie sami, nie umiemy nazwać tego, co się z nami dzieje i co tak naprawdę czujemy. Niczym w teatrze przywdziewamy maski i odgrywamy swoje role, najlepiej jak potrafimy. Zakończenia i tak zazwyczaj nie mają happy endów.</p>
<p>Zresztą, jak mówi klasyk — Ernest Hemingway:</p>
<blockquote><p>&#8230;wszystkie historie</p>
<p>kończą się śmiercią.</p>
<p>Jeśli ktoś to przed wami ukrywa,</p>
<p>nie jest dobrym narratorem.</p></blockquote>
<h4>Krótko o fabule</h4>
<p>Prywatna szkoła na warszawskim Mokotowie, właściciele, którzy w podejrzany sposób nabyli budynek, nauczyciele, którzy nie potrafią się przeciwstawić złu, i w końcu dzieci majętnych rodziców.<br />
Zapewne nie ja jedna spotkałam się z określeniem, że szkoły prywatne wychowują snobów i każdy, kto ukończył taką szkołę, wie o życiu tyle, ile byli w stanie mu przekazać rodzice. Podobnie przedstawiono to w książce, gdzie część dzieciaków stara się sprostać wymaganiom nauczycieli, jednak są się i tacy, którzy nie muszą robić nic, aby móc ukończyć prestiżową szkołę.</p>
<p>Nawet w tak hermetycznym środowisku dochodzi do niesnasek a czasem do tragedii. Kumulacja takich dramatów ma miejsce w szkole prowadzonej przez rodziców Karoliny, uczennicy tejże placówki.<br />
Najpierw pod kołami pociągu ginie Marysia, młoda, zdolna uczennica, pochodząca z ubogiej rodziny, która naukę w szkole zawdzięczała stypendium. Po jej śmierci jedynie nauczycielka, Ela, interesuje się motywami dziewczynki i przebiegiem tragedii. Niedługo później niestety i ona traci życie. Jedynymi osobami, które mogą rozwikłać zagadkę śmierci polonistki, jest uczeń, Gniewomir, chłopiec interesujący się makabrycznymi zbrodniami, na co dzień uważany za dziwaka, i Klementyna, nauczycielka matematyki, która również posiada swoje sekrety.</p>
<p>Oboje obawiają się o swoje życie, i o sekrety, które do tej pory wprawnie ukrywali. Postanawiają się zaangażować w rozwikłanie sprawy, tylko gdzie ich to zaprowadzi.</p>
<h4>Za dużo masakry w masakrze</h4>
<p>Nie jestem pewna, czy to poprawne określenie, ale według mojej opinii zakończenie powieści jest słabe. Miałam wrażenie — wymuszone. Taka zapchaj dziura, bo przecież jak już się zaczęło historię, wypadałoby ją skończyć. I niestety gdzieś to bogactwo ujęte na początku książki, traci na swej wartości.<br />
Nie znam twórczości autora. Jest to moje pierwsze z nim spotkanie i zapewne nie ostatnie. Żałuję jednak, że nie posunął się on dalej w tej opowieści, że nie przekroczył granicy, nie nadał większego znaczenia zwyczajnej historii, która przecież taką nie jest. Bo jeśli by tak wyciąć obecne zakończenie i nadać mu w zamian niewymuszony charakter — ludzie w dalszym ciągu by zrozumieli. Przecież nie wszystko musi być zawsze wyjaśniona do końca. Nie ma również, na potrzeby powieści tworzenia czegoś, co zupełnie do niej nie pasuje, bo tego się teraz wymaga.</p>
<p>Nie wiem, być może za bardzo popłynęłam w swojej ocenie. Być może źle, że oczekiwałam czegoś nieoczywistego w oczywistym świecie. Dla mnie książka zakończyła się w momencie, kiedy dwoje młodych ludzi spotyka się z człowiekiem, który w okrutny sposób utracił miłość swojego życia.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div id="buybox-k9vt" class="bb-widget" data-bb-id="9552" data-bb-oid="80924395"></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/">Rana zadane przez życie. Recenzja książki W. Chmielarza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/rana-zadane-przez-zycie-recenzja-ksiazki-w-chmielarza/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skaza Robert Małecki</title>
		<link>https://zufi.pl/skaza-robert-malecki/</link>
					<comments>https://zufi.pl/skaza-robert-malecki/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Kowalska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Nov 2019 20:44:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Thriller]]></category>
		<category><![CDATA[dramat]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[morderca]]></category>
		<category><![CDATA[opinia]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[polski autor]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[thriller]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zufi.pl/?p=1342</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dwa trupy na jednym lodzie &#8222;stały&#8221; Zimą 2018 roku na zamarzniętym jeziorze nieopodal przystani wioślarskiej, komisarz Bernard Gross odnajduje ciała dwóch ludzi — nastoletniego chłopaka i starszego mężczyzny. Dzieciak znajduje&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/skaza-robert-malecki/">Skaza Robert Małecki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4 style="text-align: left;">Dwa trupy na jednym lodzie &#8222;stały&#8221;</h4>
<p style="text-align: left;">Zimą 2018 roku na zamarzniętym jeziorze nieopodal przystani wioślarskiej, komisarz Bernard Gross odnajduje ciała dwóch ludzi — nastoletniego chłopaka i starszego mężczyzny. Dzieciak znajduje się tuż pod powierzchnią lodu, natomiast mężczyzna, zwinięty w kłębek, leży na dnie czerwonej łódki.<br />
Przybyli na miejsce technicy kryminalistyki z powodu braku jakichkolwiek śladów, wstępnie orzekają, iż śmierć chłopaka wskazuje na nieszczęśliwy wypadek. Natomiast niczego nie wykluczają, tym bardziej, że kilka metrów dalej w łódce znajduje się kolejne ciało.</p>
<p style="text-align: left;">Nic nie wskazuje na powiązanie obu śmierci, jednak komisarzowi ciężko uwierzyć w zbieg okoliczności, dlatego postanawia zając się sprawą. Podjęte dochodzenie naprowadza go do wydarzeń sprzed 10 lat, kiedy to małżeństwo Tarasiewiczów ginie bez wieści, a kilka dni później przyjaciółka rodziny zaginionych. Sprawa przez lata nie zostaje rozwiązana. Czy tym razem będzie tak samo? Wszystko wskazuje na to, że martwy mężczyzna znaleziony w łódce mógł mieć coś wspólnego z zaginięciem sprzed lat.</p>
<h4 style="text-align: left;">Pies psu nie równy</h4>
<p style="text-align: left;">Robert Małecki w swej powieści pt. Skaza, prezentuje nam pracę toruńskiej i chełmżyńskiej policji. Dzięki niemu dowiadujemy się, jakie zasady panują w służbie policyjnej i jakie relacje zachodzą między pracownikami niżej i wyższej rangi.</p>
<p style="text-align: left;">Autor tłumaczy również czytelnikom, w jaki sposób policjanci stają się przysłowiowymi psami:</p>
<blockquote><p>Psem nie zostajesz wtedy, gdy zakładasz mundur. Psem zostajesz, nasiąkając złością na wyrządzane zło, gdy w dobrym człowieku wyczuwasz skazę. (&#8230;) Psem zostajesz wtedy, gdy reagujesz. Nie odwracasz się, nie uciekasz, tylko instynktownie działasz. Zwalczasz zło bez względu na sytuację.</p></blockquote>
<p style="text-align: left;">Właściwie moja wizja odnośnie określania pracowników policji mianem psów, nieznacznie odbiega od tego zaprezentowanego w książce. Można powiedzieć, że Psem zostaje policjant, który ma nosa do wyczuwania, poprzez zachowanie, sposób mówienia, gestykulację, zła, czy pokrętnych myśli osób przesłuchiwanych. Prezentuje nam również policjantów, jako zwyczajnych, czasem zagubionych ludzi, którzy poprzez środowisko, w jakim pracują, nie zawsze radzą sobie z problemami.<br />
Niestety nie ciężko także o takich policjantów, dla których Rota ślubowania to jedynie puste słowa. W szczególności część dotycząca ochrony bezpieczeństwa obywateli i strzeżenia tajemnicy służbowej, honoru, godności, dobrego imienia służby, czy w końcu przestrzegania zasad etyki zawodowej. Dla wielu, to jedynie formułka wypowiedziana na koniec, jako przypieczętowanie ślubowania.</p>
<h4 style="text-align: left;">Skaza Robert Małecki — jako kryminał, thriller</h4>
<p style="text-align: left;">Autor książki Skaza w powolny, ale bardzo dokładny sposób przeprowadza nas przez całą historię. Wspaniale prezentuje nam trud pracy w policji, jego specyfikę, gdzie niedopuszczalne jest samowolne działanie, czy nie poddawanie się rozkazom przełożonych. Odczarowuje policjantów z ludzi idealnych lub wręcz przeciwnie — tych złych. Ukazuje ich w roli człowieka, który tak samo, jak my wszyscy, popełnia błędy.</p>
<p style="text-align: left;">Zabiera nas również w mroczny świat kreowany problemami. Spotkałam się z opinią, że książka jest przesiąknięta nieszczęściami. Nie zgadzam się z tym. Uważam, że ludzi smutnych, po przejściach, wokół nas jest znacznie więcej, aniżeli jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Dlatego nie można mówić w tym miejscu, że mamy do czynienia z nadmiarem zła. Jak życie nie raz pokazało, zło to pojęcie względne i potrafi przybierać różne formy.</p>
<p style="text-align: left;">Powieść opowiada jest z perspektywy zdarzeń, jakie miały miejsce kilka lat temu na przemian z teraźniejszymi sensacjami. Dzięki temu uzyskujemy pełny obraz relacji. Możemy wspólnie z komisarzem Grossem poznawać historię, odkrywać tajemnice bohaterów, uczestniczyć w śledztwie. Nigdy nie wiemy więcej, od tego, jak zostało to przedstawione w książce. Możemy jedynie domyślać się nad ewentualnym przebiegiem wydarzeń, ale nic poza tym.</p>
<h4 style="text-align: left;">Krótkie podsumowanie</h4>
<p style="text-align: left;">W mojej ocenie książka Roberta Małeckiego Skaza jest jednym z lepszych kryminałów, jakie do tej pory miałam przyjemność czytać. Może nie zabrzmi to na korzyść autora, bo ze zbyt wieloma kryminałami nie miałam do czynienia. W przypadku Skazy z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest dobrze, nawet bardzo. Miałam momenty znudzenia, ponieważ lubię powieści, gdzie cały czas coś się dzieje, a w przypadku tej konkretnej bywało, że akcja wlekła się niemiłosiernie. Oczywiście autor nadrabiał opisami, które były obszerne, ale dzięki temu mogłam zupełnie poddać się historii i przeżywać ją wraz z bohaterami.</p>
<p style="text-align: left;">Myślę, że nie jest to moje ostatnie spotkanie z autorem.</p>
<p><script type="text/javascript" src="https://buybox.click/js/bb-widget.min.js" async=""></script></p>
<div class="bb-widget" id="buybox-xdnm" data-bb-id="9552" data-bb-oid="45282599" ></div>
<p>Artykuł <a href="https://zufi.pl/skaza-robert-malecki/">Skaza Robert Małecki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zufi.pl">Zufi.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zufi.pl/skaza-robert-malecki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
