Czy w piekle ptaki nadal śpiewają? Ken Scott, Horace Greasley

Krótkie streszczenie.

Przyznaję szczerze, że mam poważny problem z tą książką. Historia jest prawdziwa. Opowiada o brytyjskim młodym człowieku, który w wieku 21 lat zostaje powołany do wojska i w 1940 roku wysłany na front. Na tyle, na ile jest w stanie, dzielnie walczy podczas wojny. Niestety, bądź też stety, już na samym początku trafia do niewoli i przechodzi wielomiesięczne piekło.
Za sprawą jednego dzielnego mężczyzny, który poświęca swoje życie, obóz, w którym przebywa Horacy zostaje zamknięty i “chłopaki” trafiają do lepszego miejsce. O tyle lepszego, że nikt więcej nie umiera z głodu, a ludzi traktuje się jak ludzi. Mimo ciężkiej pracy, warunki pozwalają na w miarę normalne funkcjonowanie. W tym też obozie Horacy poznaje Różę, kobietę, która nie uważa się za Polkę a Ślązaczkę. Od tego momentu akcja się rozkręca i wątek miłosny nabiera takiego rozpędu, że powoli zaczyna przyćmiewać inne. 

Mieszanka historii i wielkiej miłości.

Horacy opisuje piekło, z jakim jemu i jego współtowarzyszom przyszło się zmierzyć, gdzie śmierć od kuli była najłagodniejszą z możliwych. Odczłowieczenie, zniszczenie i pozbawienie ducha i godności, w połączeniu z zimnem i brakiem jedzenia doprowadzała ludzi do obłędu. I między tym wszystkim miłość, tak ogromna, której pozazdrościłby nie jeden. Samego seksu i opisów doznań jest tyle, że Gray wymięka.
Może i ja dziwna jestem, a może i trochę zazdrosna nawet xD Ale zupełnie na poważnie do tego podchodząc, nie spodziewałam się tego, przynajmniej nie w takiej formie. Jedno jest pewne- wszystkie na topie aŁtorki z tFUrczoscią erotyczną jako wątek główny, powinny brać przykład z Horacego i jego opisów seksów.

Na zakończenie wierszyk, który mnie urzekł wręcz:
“Rozcięcie to nigdy się nie goi, jednak jego dotykanie wciąż bardziej koi.
Możesz je mydłem szorować, możesz też użyć sody, lecz zawsze będzie pachnieć niczym ryba z wody”.

Polecam (?).

Na pewno jest to coś innego, z czym do tej pory miałam okazję się spotkać, dlatego też polecam. A co. Przekonajcie się sami, czy odpowiada wam taka forma przedstawienia historii. Historii opowiedzianej z perspektywy młodego mężczyzny, który mimo wszystko swoją postawą dawał nadzieje innym, dzięki czemu byli w stanie wierzyć w nadejście lepszego jutra.

0 komentarzy
0 likes


Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybować  
Powiadom o
Poprzedni wpis: Ciemno, prawie noc Joanna BatorKolejny post: Jedna z wielu wypraw po okolicy

Podobne wpisy