Białe róże dla Matyldy Magdaleny Zimniak

Krótki opis

Beata Tyszkiewicz, główna bohaterka, córka zmarłego w tragicznym wypadku samochodowym małżeństwa. Zmaga się ze stratą rodziców.
Podczas pogrzebu, ciotka, jedyny członek jej najbliższej rodziny, słabnie i zostaje przetransportowana do szpitala. Na czas nieobecności ciotki Matyldy, Beata podejmuje się opieki nad jej kotami. 
Podczas jednej z wizyt w domu Mat, znajduje dzienniki. Zaczyna czytać, i powoli odkrywa mroczne oblicze swojej własnej ciotki. Dodatkowo, w międzyczasie, dowiaduje się, że wypadek rodziców, w cale nie był zwykłym wypadkiem. Policja ma pełne prawo sądzić, iż ktoś przyczynił się do ich śmierci.

Ciekawa, ważna, na czasie

Książka jest napisana w dojść, hmm, nietypowy sposób. Porusza tematy bardzo trudne, życiowe. Jednak patologiczne stosunki rodzinne, oraz chore zachowania rodziców względem dzieci, stanowią główny wątek.

Muszę być szczera w stosunku do siebie i was wszystkich. Książka średnio mi przypadła do gustu, ale tylko i wyłącznie ze względu na główną bohaterkę. Czytając, miałam wrażenie, że podejście do sprawy i ogólne postępowanie dziewczyny były zupełnie oderwane od rzeczywistości. Gdybym miała jakoś to podsumować, powiedziałabym, że główna bohaterka naczytała się za dużo kryminałów. Jak dla mnie, zabieg zupełnie niepotrzebny.
Nie mogę jednak jednoznacznie napisać, że książka nie jest warta przeczytania. Wręcz przeciwnie, myślę, że dla osób, które chciałyby się dowiedzieć czegoś więcej na temat np. zespołu Münchausena, czy też zastępczego/przeniesionego zespołu Münchausena, ta książka może okazać się całkiem przydatnym źródłem informacji. Dość dobrze przedstawia psychikę chorych na tę przypadłość ludzi.

9 komentarzy
0 likes


9
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
6 Wątki w komentarzach
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętszy wątek
4 Autor
Okiem Blondynki by McBlondiZufi.plMałgorzata BrodzikPaulina Strzyga - Poukładana Poprzedni autorzy
  Subskrybować  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Małgorzata Brodzik
Gość
Małgorzata Brodzik

Kolejna książka, która nie jest łatwa, ale myślę, że dobre jest to, że takie książki powstają. Aby chociaż otworzyć oczy innym na to co dzieje się na świecie.

Zufi.pl
Gość
Zufi.pl

Tak, to prawda. Bardzo dobrze, że powstają takie książki. Uważam, że wiele tematów w dalszym ciągu są tabu. Skala tego typu chorób znana jest tylko ludziom, którzy interesują się światkiem.

Okiem Blondynki by McBlondi
Gość

Zespół Münchhausena, to bardzo poważne zaburzenie psychiczne, więc jestem ciekawa, jak autorka poradziła sobie z tym tematem. I choć rzadko sięgam po książki o takiej tematyce, to mnie zaciekawiłaś, więc zapamiętam tytuł 🙂

Zufi.pl
Gość
Zufi.pl

Odkąd mam dzieci, zastępczy zespół jest dla mnie znacznie gorszy w odbiorze. Ciężko czytało się o matce, która krzywdziła swoje dzieci. Miałam ciężkie momenty podczas czytania. Myślałam, że ostatecznie rzucę książkę w kąt… Więc jeśli na poważnie rozważasz przecztanie tej książki, wiedz, że naprawdę nie jest łatwo.

Okiem Blondynki by McBlondi
Gość

Domyślam się, że książka nie należy do tych lekkich, bo sama tematyka jest bardzo trudna, choć ciekawa. Jeszcze nie wiem, czy ją przeczytam, ale warto zapamiętać takie tytuły. Przyznam szczerze, że ostatnio staram się sięgać jedynie po lekkie książki, bo mam mało czasu na czytanie, a chciałabym, żeby to była przyjemność.

Zufi.pl
Gość
Zufi.pl

Cóż — każdy ma swój świat 😉 i priorytety. Ale czasem też sięgam po lżejszą lekturę 😉 Gdybyś chciała się pośmiać tak fest, to zapoznaj się z twórczością Olgi Rudnickiej. Ostatnio czytałam jej Granat poproszę -> https://zufi.pl/2019/05/gra… i Życie na wynos -> https://zufi.pl/2019/06/zyc…. Przysięgam, obśmiałam się jak norka 😛

Okiem Blondynki by McBlondi
Gość

Mam tę książkę na swojej liście, bo bardzo lubię twórczość autorki 🙂

A co do priorytetów, to kiedyś miałam więcej czasu na czytanie i korzystałam z tego ile się dało 😉 Czytałam różne gatunki, różnych autorów i trafiłam na wiele cennych pozycji. Teraz ubolewam nad tym, że doba ma tylko 24h, a czas na czytanie dla przyjemności muszę wykradać…

Paulina Strzyga - Poukładana
Gość

Dziękuję za polecenie, trochę boję się sięgnąć, bo jestem wrażliwa na tematy wykorzystywania dzieci. Od kiedy mam swoją córkę jakoś tak trudniej mi się zdystansować do takiego tematu… Ale bardzo mnie zaintrygował Twój opis, naprawdę ma się ochotę czytać dalej, więc chyba sięgnę 🙂

Zufi.pl
Gość
Zufi.pl

Tak, to jedna z tych trudniejszych. Mam identyczne odczucia do twoich względem krzywd dzieci. Odkąd mam swoje, ciężej mi przychodzi czytanie takich książek. Wracając do tej konkretnej, poza idiotycznym, moim zdaniem, zachowaniem głównej bohaterki, uważam, że książka zasługuje na uwagę. Bardzo ciekawie jest przedstawiona psychika matki chorej na zespół i zastępczy zespół Münchhausena.

Poprzedni wpis: Wybór M. Natalia Nowak — LewandowskaKolejny post: Tropiciel Małgorzata Lisińska

Podobne wpisy